W pierwszej połowie Nafciarze dłużej utrzymywali się przy piłce dzięki czemu stworzyli sobie kilka dobrych podbramkowych sytuacji, których nie potrafili wykorzystać.
W 44. minucie zdobyliśmy jednak prawidłową bramkę, której sędzia z niewiadomych przyczyn, jak potwierdził zapis video niesłusznie nie uznał! W tej sytuacji jeśli już chcemy się dopatrzeć faulu, to raczej na Ricardinho, który najpierw był trzymany za koszulkę, a później być może popychany:


Goście również grali dość odważnie i stworzyli sobie dwie znakomite sytuacje, kiedy to piłkę z naszej bramki wybijali Marko Radić i Artur Wyczałkowski.
Po przerwie nasi zawodnicy osiągnęli jeszcze większą przewagę i wypracowali sobie kapitalne okazje do zdobycia goli, które zaprzepaścili Kamil Biliński, a później Mosart. W jednej z sytuacji należał nam się rzut karny, ale katastrofalnie prowadzący zawody sędzia Dreschel, po dość długim zastanowieniu się nie odgwizdał jedenastki.
Niewykorzystane sytuacje po raz kolejny się zemściły. Goście, którzy skupili się na wyprowadzaniu kontrataków przeprowadzili dwie szybkie, skuteczne akcje i po błędach naszych defensorów zdobyli gole dające im cenne 3 punkty.
Wisła Płock – Polonia Bytom 0:2 (0:0)
0:1 Szkatuła (69.)
0:2 Trytko (72.)
Wisła: Kamiński – Jakubowski, Wyczałkowski, Radić, Jaroń – Ricardinho (74. Daniel), Nadolski, Zembrowski, Petasz – Mosart (83. Zagurskas), Biliński (64. Sekulski)
Polonia: Cabaj – Wilczyński, Dubra, Tanżyna, Michalak – Mąka, Kobylik, Baran, Paulista (90. Maliszewski), Białkowski (58. Szkatuła) – Trytko
Widzów: ok. 1000
Sędzia: Paweł Dreschel (Gdańsk)
Żółte kartki: Sekulski, Petasz - Cabaj, Baran, Alancewicz, Mąka
Zapraszamy do wysłuchania pomeczowej konferencji prasowej.