Doskonale spisujący się w tym sezonie zespół Młodej Wisły niespodziewanie stracił dziś w Płocku punkty w meczu z walczącą o utrzymanie Wkrą Żuromin.
Mecz zgodnie z tradycją toczył się przy dużej przewadze młodych Wiślaków, choć to goście już w 1. minucie bliscy byli zdobycia gola, kiedy to niedawny zawodnik Wisły - Dawid Skrzynecki strzelił obok słupka w sytuacji sam na sam z Patrykiem Jastrzębskim.
Później już zdecydowanie dominował nasz zespół.
W 20. minucie wykazujący dużą ochotę do gry Krzysztof Garczewski najpierw znakomicie obsłużył Eivinasa Zagurskasa, który nie trafił do pustej bramki, a chwilę później kapitalną "uliczką" uruchomił Daniela Miturę, a ten już doskonałej okazji nie zmarnował.
Tuż przed końcem I połowy goście niespodziewanie wyrównali. Z rzutu rożnego dośrodkował Skrzynecki, a niepilnowany Bartłomiej Żelazny głową wpakował piłkę do naszej bramki.
Po przerwie do natarcia ruszyła Wisła.
Doskonałej okazji, którą sam sobie wypracował, nie wykorzystał Łukasz Synowicz, a chwilę później jedną z nielicznych w tym meczu akcji przeprowadziła Wkra - Robert Żelazny dośrodkował płasko wzdłuż bramki, a pozostawiony bez opieki Skrzynecki wyprowadził gości na niespodziewane prowadzenie.
Wisła atakowała, znakomitej okazji nie wykorzystał m.in. Bartłomiej Sielewski, a przyczajeni goście czekali na kolejną okazję i doczekali się.
W ostatniej minucie meczu wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Bartłomiej Narewski dośrodkował, strzał Żelaznego znakomicie obronił Jastrzębski, ale przy dobitce Adama Koprowskiego był już bezradny i cenne dla Wkry punkty pojechały do Żuromina.
Młoda Wisła - Wkra Żuromin 1:3 (1:1)
1:0 Mitura 20.
1:1 Żelazny 43.
1:2 Skrzynecki 65.
1:3 Koprowski 90.
Wisła: Jastrzębski - Hiszpański, Sielewski, Bieńkowski, Synowicz - Adamczyk (67. Gorczyczewski), Rutkowski (46. Stański), Kamiński (46. Kołodziejski), Mitura - Garczewski, Zagurskas (46. Kustra).
Wkra: Szmyt - D. Stopczyński, B. Żelazny, Pikalski, Sochacki - Skrzynecki (88. Izwantowski), Dudek, M. Stopczyński (46. Pomorski), Nowacki (85. Narewski) - Koprowski, R. Żelazny.
W sobotę o godz. 17. w Pułtusku kolejnym rywalem podpiecznych Zbigniewa Mierzyńskiego będzie Nadnarwianka.





