Piłkarze Wisły zdecydowanie dominowali w sobotnim meczu z Motorem.
Przez pierwsze 30 minut goście nie zbliżyli się pod naszą bramkę, a Wisła miła kilka tzw. 100% szans bramkowych.
Jednak na gola kibice musieli czekać, aż do 52 minuty, kiedy to Damian Adamczyk posłał piłkę w pole karne, gdzie był wszędobylski Marcin Krzywicki, który głową posłał piłkę do siatki.
Mylił się ten, kto myślał, że goście ruszą do ataku, bo to Wisła w dalszym ciągu prowadziła grę, dążąc do strzelenia kolejnego gola, najlepszą okazję do zdobycia bramki miał Bartłomiej Sielewski, który w 72 minucie spotkania nie wykorzystał rzutu karnego podyktowanego za faul na ponownie znakomicie grającym Pawle Magdoniu, strzelając w poprzeczkę.
Zasłużone, choć o kilka bramek za niskie, zwycięstwo Wisły stało się faktem.
Goście bardzo zawiedli.
Wisła Płock - Motor Lublin 1:0 (0:0)
1:0 Krzywicki (52.)
Wisła: Kiełpin - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona - Janus, Góralski, Sielewski, Mitura (65. Hiszpański) - Adamczyk (75. Sekulski) - Krzywicki (60. Grudzień)
Motor: Oszust - Kanarek (82. Szpak), Karwan, Matuszczyk, Romańczuk (68. Diego) - Falisiewicz, Kursa, Ptaszyński, Kostrubała (52. Klepczarek) - Jovanović, Węska (75. Piceluk)
Żółte kartki: Falisiewicz, Matuszczyk
Sędzia: Przemysław Bzowski (Pomorski ZPN)
Widzów: ok. 700
Relację z tego spotkania można przeczytać tutaj.
Zdjęcia do obejrzenia w naszej galerii.
Zapraszamy do wysłuchania pomeczowej konferencji prasowej.