Z drugiego miejsca w tabeli II-ligi grupy wschodniej do meczu z Wisłą Płock przystąpią piłkarze Puszczy Niepołomice.
Podopieczni Dariusza Wójtowicza tracą do naszego zespołu tylko dwa punkty. Żółto-biało-zieloni w obecnym sezonie odnieśli trzynaście zwycięstw, czterokrotnie dzielili się punktami i sześciokrotnie schodzili z boiska pokonani.
Niepołomiczanie to zespół świetnie radzący sobie w spotkaniach przed własną publicznością, w których na trzydzieści sześć możliwych punktów zgromadził dwadzieścia osiem. Zdecydowanie mniej punktów nasz najbliższy rywal przywozi z wyjazdów.
W rundzie wiosennej w sześciu spotkaniach Puszcza zgromadziła siedem punktów (zwycięstwa ze Stal Stalową Wolą 3:1 i Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 3:2, remis ze Stalą Rzeszów 0:0 oraz porażki z Pelikanem Łowicz 1:3, Wigrami Suwałki 1:2 i Pogonią Siedlce 1:2).
Zawodnicy trenera Dariusza Wójtowicza w dotychczasowych meczach strzelili aż czterdzieści dwa gole. Jest to wynik, który stawia ich na najwyższej pozycji w rozgrywkach II-ligowych. Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w defensywie, w której niepołomiczanie sobie bardzo często nie radzą. Siedem zespołów znajdujących się głównie w dolnych rejonach tabeli straciło więcej bramek od żółto-biało-zielonych (26). Najwięcej bramek nasz rywal strzela w drugich 45-minutach gry aż dwadzieścia sześć. Jeśli chodzi o bramki stracone to piłka w bramce Krystiana Stępniowskiego częściej znajduje się przed przerwą.
Nasi defensorzy muszą zwrócić baczną uwagę na dwóch najlepszych strzelców niepołomiczan Mateusza Cholewiaka i Pawła Moskwika, którzy strzelili po dziewięć goli. Również Łukasz Popiela, który doszedł do zespołu w przerwie zimowej jest bardzo niebezpiecznym zawodnikiem, jednak jak na razie w nowych barwach strzelił tylko jedną bramkę. Na listę strzelców w tym sezonie wpisało się, aż jedenastu piłkarzy Puszczy.
Niepołomiczanie to zespół, w którym wszyscy odgrywają bardzo ważną rolę i każdy z piłkarzy może przesądzić o wyniku spotkania.
Najczęściej karanym przez arbitrów zawodnikiem jest Tomasz Księżyc, żółtą kartką był upominany już siedmiokrotnie.
Bilans spotkań: 13 zwycięstw - 4 remisy - 6 porażek
u siebie: 9 z - 1 r - 2 p
na wyjeździe: 4 z - 3 r - 4 p
Bilans bramek: 42-26
u siebie: 28-16
na wyjeździe: 14-10
Bramki w poszczególnych kwadransach:
Strzelone:
1-15: 6
16-30: 5
31-45: 5
46-60: 10
61-75: 9
76-90: 7
Stracone:
1-15: 3
16-30: 4
31-45: 7
46-60: 2
61-75: 5
76-90: 5
Średnia strzelanych bramek na mecz: 1,86
Średnia straconych bramek na mecz: 1,13
Najwyższe zwycięstwo: 6. kolejka Stal Stalowa Wola - Puszcza Niepołomice 0:4
Najwyższa porażka: 2. kolejka Puszcza Niepołomice - Stal Rzeszów 1:4
Najwięcej występów: Dawid Kałat, Paweł Moskwik (23)
Najwięcej minut na boisku: Tomasz Księżyc (1980)
Najczęściej wchodzący z ławki: Marek Mizia (14)
Najwięcej goli: Łukasz Popiela (Unia Tarnów 9, Puszcza Niepołomice 1)
Najwięcej kartek: Tomasz Księżyc (7)
Jesienią w Niepołomicach było 1:1, natomiast ostatni mecz z Puszczą w Płocku wygraliśmy w dramatycznych okolicznościach jesienią 2010 r. 4:3 i co ciekawe ten mecz prowadził sędzia Marcin Liana z Bydgoszczy, ten sam, który będzie nam gwizdał w niedzielę.
Z 26. kolejki II ligi nas najbardziej interesuje oczywiście spotkanie Wisły Płock z Puszczą Niepołomice.
Ciekawie zapowiadają się też starcia Resovii Rzeszów z Olimpią Elbląg oraz Unii Tarnów z Wisłą Puławy.
Jako pierwsi na boiska II ligowe wybiegną piłkarze Siarki Tarnobrzeg i Stali Rzeszów. Podopieczni Artura Kupca po niesamowitych trzech zwycięstwach, w ostatniej kolejce ponieśli porażkę w spotkaniu wyjazdowym z Pelikanem Łowicz 1:0. Tym razem świetnie dysponowany w tej rundzie Jarosław Piątkowski nie potrafił pokonać bramkarza gospodarzy. Porażka z biało-zielonymi zepchnęła tarnobrzeżan do strefy spadkowej, jednak do bezpiecznego miejsca tracą tylko jeden punkt. Ich sobotni rywal Stal Rzeszów poległa w meczu derbowym z Resovią. Gdy wszyscy spodziewali się bezbramkowego remisu w ostatniej minucie bramkę dla Pasów na wagę trzech punktów zdobył Łukasz Zaniewski. Dla biało-niebieskich jest to pierwsza wiosenna porażka. Stal i Siarka walczą w tym sezonie o utrzymanie, dlatego dla obu zespołów będzie to bardzo ważny mecz.
W kolejnym starciu Garbarnia Kraków podejmować będzie Pelikan Łowicz. W Puławach doszło do prawdziwej katastrofy. W meczu toczonym w bardzo napiętej atmosferze Wisła Puławy rozgromiła Garbarnię 6:1. Sytuacja krakowian staje się dramatyczna. Drużyna trenowana przez Marka Motykę na sześć wiosennych spotkań przegrała aż pięć i tylko raz zremisowała. Ich rywal Pelikan pokonał na własnym boisku Siarkę Tarnobrzeg 1:0. Kolejną zwycięską bramkę w tym sezonie zdobył Rafał Kujawa, który strzelił już trzeciego gola w swoim trzecim występie. Były piłkarz ŁKSu Łódź robi prawdziwą furorę w zespole Grzegorza Wesołowskiego. Zdecydowanym faworytem w tym meczu jest Pelikan Łowicz. Trudno się spodziewać, że pogrążona w kryzysie drużyna Garbarni Kraków zdoła odnieść zwycięstwo.
Interesująco zapowiada się spotkanie Resovii Rzeszów z Olimpią Elbląg. Pasy rozstrzygnęły na swoją korzyść 76. Derby Rzeszowa. Jedyną bramkę, która zadecydowała o losach meczu, w samej końcówce zdobył nowy nabytek Resovii przed rundą wiosenną Łukasz Zaniewski. Trener Tomasz Tułacz ma znakomity bilans spotkań derbowych, w których jego zespół nie poniósł w 10 meczach żadnej porażki. Rywalem Pasiaków będzie Olimpia Elbląg, która w meczu 25.kolejki zremisowała z liderującą Wisłą Płock 0:0. Kandydatowi do awansu nieudało się złamać elbląskiej defensywy i mecz zakończył się podziałem punktów. Podopieczni Olega Raduszko po raz piętnasty w tym sezonie zachowali czyste konto. Będzie to pojedynek dwóch najlepszych defensyw w rozgrywkach II ligowych. Obie drużyny nadal mają realne szanse, aby włączyć się do walki o awans.
W Tarnowie miejscowa Unia zmierzy się z Wisłą Puławy. Jaskółki w rundzie wiosennej radzą sobie wręcz rewelacyjnie. Odejście w przerwie zimowej najlepszego strzelca tarnowian Łukasza Popieli nie spowodowało żadnych negatywnych konsekwencji w grze Unii. Biało-niebiescy w czterech rozegranych spotkaniach na wiosnę zdobyli osiem punktów, co zapewniło im bezpieczną pozycję w środku tabeli z możliwością atakowania górnych rejonów. Puławianie nie najlepiej rozpoczęli rundę wiosenną, gdyż zespół, który jeszcze niedawno był liderem nie potrafił zdobyć kompletu punktów w trzech spotkaniach. Ostatni pojedynek z Garbarnią zakończony wysokim zwycięstwem 6:1 w pełni zrekompensował kibicom nieudany start Dumy Powiśla. Będzie to mecz z podtekstem, gdyż obie drużyny wspierane są przez Grupę Azoty, dlatego należy się spodziewać zaciętej walki o trzy punkty.
W sobotę o 17.00 Świt Nowy Dwór Mazowiecki podejmować będzie na własnym terenie Motor Lublin. Zawodnicy Mateusza Miłoszewskiego są wręcz pewnym kandydatem do spadku. Ostatnie zwycięstwo odnieśli w 15.kolejce pokonując Siarkę Tarnobrzeg 3:2. W spotkaniu z Puszczą Niepołomice, gościom zabrakło szczęścia, gdyż w ostatnich minutach spotkania Łukasz Sosnowski nie wykorzystał rzutu karnego na wagę remisu. Przeciwnikiem Świtu będzie Motor Lublin, który pod wodzą nowego szkoleniowca Przemysława Delmanowicza odniósł pierwsze wiosenne zwycięstwo pokonując Pogoń Siedlce 2:1. Debiut z efektem „nowej miotły” w pełni zadziałał i pozwolił opuścić strefę spadkową. Dla lublinian jest to ważne spotkanie o trzy punkty, ponieważ w kolejnych pojedynkach z Pelikanem, Wisłą Płock i Resovią o zwycięstwo będzie bardzo trudno. Jeśli gospodarze chcą jeszcze zachować jakieś szanse walki o utrzymanie to pojedynek z Motorem jest ich ostatecznym sprawdzianem.
W ostatnim sobotnim spotkaniu Pogoń Siedlce podejmować będzie Stal Stalową Wolę. Kibice zielono-czarnych po zwycięstwie z Motorem Lublin spodziewali się kolejnych trzech punktów tym razem z Wigrami Suwałki. Słaby początek spotkania i brak skuteczności nie pozwolił gospodarzom na odniesienie drugiego zwycięstwa z rzędu. Choć Stalówka ma czteropunktową przewagę nad strefą spadkową to nadal musi być w pełni skoncentrowana. Sobotni rywal Stali po znakomitej serii pięciu spotkań bez porażki stracił w ostatniej kolejce trzy punkty. Podopieczni Piotra Szczechowicza przegrali w Lublinie z Motorem 2:1. Sytuacja w tabeli siedlczan jest stabilna, gdyż mają dziesięciopunktową przewagę nad strefą spadkową. W tym spotkaniu trudno wskazać faworyta, ponieważ obje drużyny posiadają zbliżone umiejętności.
W pierwszym niedzielnym spotkaniu o 12.00 Znicz Pruszków zmierzy się z Concordią Elbląg. Podopieczni Roberta Kochańskiego w 25.kolejce podzielili się punktami z Radomiakiem Radom. Pruszkowianie w dramatycznych okolicznościach doprowadzili do wyrównania po bramce w 90 minucie Patryka Kubickiego. Przeciwnikiem żółto-czerwonych będzie Concordia Elbląg, która w ostatniej kolejce odpoczywała. Pomarańczowo-czarni zdobyli pierwsze trzy punkty na wiosnę w starciu z Garbarnią Kraków. Po dość długim kilku miesięcznym oczekiwaniu na listę strzelców wpisał się najlepszy strzelec elblążan Jakub Zejglic. Znicz zajmuje bezpieczną pozycję i bliżej im do górnych rejonów tabeli niż do dolnych, natomiast Concordia musi ciągle spoglądać na zespoły znajdujące się tuż za nią, bo przewaga nad strefą spadkową nadal nie jest bezpieczna.
W spotkaniu kończącym 26.kolejkę Wigry Suwałki podejmować będą na własnym terenie Radomiaka Radom. Podopieczni Donatasa Venceviciusa przerwali złą passę, która towarzyszyła im od paru tygodni. Biało-niebiescy po bardzo dobrym spotkaniu pokonali 0-1 Stal Stalową Wolę. Jedyną bramkę zdobył w 4 minucie Krystian Słowicki. Suwalszczanie mają jednak najwięcej rozegranych spotkań, a ich sytuacja w tabeli niej jest najlepsza, gdyż od strefy spadkowej dzieli ich pięć punktów. Ich najbliższy rywal z Radomia w ostatniej kolejce zremisował w Pruszkowie ze Zniczem 1:1. Zieloni stracili jak mogłoby się wydawać pewne trzy punkty, gdyż dali sobie strzelić bramkę w ostatniej minucie spotkania. To nie pierwsza taka sytuacja w sezonie, że podopieczni Armina Tomali nie potrafią być skoncentrowani przez pełne 90 minut. Jest to spotkanie, w którym brak ewidentnego faworyta, dlatego każdy wynik jest możliwy.
Wszyscy jednak czekamy ze zniecierpliwieniem na spotkanie Wisły z Puszczą i na wizytę po latach Dariusza Romuzgi.
Kibice mogą być pewni bardzo ciekawego pojedynku, w którym Nafciarze będą jak zawsze walczyć o trzy punkty.
ZAPRASZAMY NA TRYBUNY!!