Aktualności » Motor w liczbach. Zapowiedź 27. kolejki
4-05-2013r.

Z piętnastego miejsca w tabeli II-ligi grupy wschodniej do meczu z Wisłą Płock przystąpią piłkarze Motoru Lublin. Podopieczni Przemysława Delmanowicza tracą do naszego zespołu dwadzieścia dwa punkty. Żółto-biało-niebiescy w obecnym sezonie odnieśli sześć zwycięstw, sześciokrotnie dzielili się punktami i aż dwunastokrotnie schodzili z boiska pokonani.


Lublinianie na własnym boisku radzą sobie dobrze, lecz nie rewelacyjnie. Gospodarze na trzydzieści trzy możliwe punkty przed własną publicznością zdobyli dziewiętnaście "oczek". Zdecydowanie gorzej piłkarze Motoru radzą sobie w spotkaniach wyjazdowych, skąd tylko jednokrotnie wrócili z tarczą. Jest to najgorszy wynik w rozgrywkach II ligowych. Fatalna dyspozycja na boiskach rywali powoduje, że podopieczni Przemysława Delmanowicza bronią się rozpaczliwie przed spadkiem. Po znakomitej końcówce rundy jesiennej, w której to lublinianie w ostatnich pięciu spotkaniach zdobyli dwanaście punktów nic nie wskazywało, że początek piłkarskiej wiosny będzie tak fatalny. Tylko jeden punkt zdobyty w czterech spotkaniach spowodował, że z pracą musiał pożegnać się dobrze znany Piotr Świerczewski, którego zastąpił na stanowisku trenera Przemysław Delmanowicz. Efekt „nowej miotły” przyniósł sukces już w pierwszym spotkaniu, w którym lublinianie pokonali przed własną publicznością Pogoń Siedlce 2:1.

Kolejny pojedynek ze Świtem był pełen rozczarowań, gdyż kibice Motoru liczyli na drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Fatalny błąd popełniony przy wyprowadzeniu piłki spowodował stratę bramki, a tym samym kolejną porażkę. W spotkaniu z Wisłą niepewny jest występ Igora Michalewskiego, który doznał kontuzji w Nowym Dworze Mazowieckim. W zaległym spotkaniu 19.kolejki Motorowcy ponieśli porażkę z Pelikanem Łowicz 2:1. Choć lublinianie dzielnie walczyli do samego końca to na jeden punkt zabrakło czasu i umiejętności. W Lublinie grają piłkarze dobrze znani z występów w naszym zespole m.in. Piotr Karwan, Karol Kostrubała, Piotr Klepczarek I czy Radosław Kursa.

W dotychczasowych meczach nasz najbliższy rywal strzelił dwadzieścia osiem goli. Natomiast, jeśli chodzi o defensywę to trzydzieści sześć straconych bramek dowodzi temu, dlaczego Motor okupuje dolne rejony tabeli. Gorszy wynik osiągnęły tylko dwie drużyny m.in. Świt Nowy Dwór Mazowiecki (39 goli) oraz Garbarnia Kraków (49 goli).

Piłka w bramce po strzałach zawodników Motoru znajduje się częściej w drugich 45 minutach gry, szesnaście z dwudziestu ośmiu goli padło po przerwie. Piłkarzy z Lublina próżno szukać wśród najlepszych strzelców II ligi wschodniej. Na uwagę zasługuje fakt, że aż jedenastu zawodników wpisywało się w obecnym sezonie na listę strzelców. Najczęściej karanym przez arbitrów zawodnikiem jest Łukasz Matuszczyk. Żółtą kartką był upominany już siedmiokrotnie.

Bilans spotkań: 6 zwycięstw - 6 remisów - 12 porażek
u siebie: 5 z - 4 r - 2 p
na wyjeździe: 1 z - 2 r - 10 p

Bilans bramek: 28-36
u siebie: 18-14
na wyjeździe: 10-22

Bramki w poszczególnych kwadransach:
Strzelone:
1-15: 7
16-30: 3
31-45: 2
46-60: 5
61-75: 5
76-90: 6

Stracone:
1-15: 7
16-30: 5
31-45: 8
46-60: 8
61-75: 5
76-90: 3

Średnia strzelanych bramek na mecz:
1,17

Średnia straconych bramek na mecz: 1,5

Najwyższe zwycięstwo: 13. kolejka Motor Lublin - Garbarnia Kraków 3:0

Najwyższa porażka: 5. kolejka Puszcza Niepołomice - Motor Lublin 3:0, 16.kolejka Radomiak Radom - Motor Lublin 3:0

Najwięcej występów: Damian Falisiewicz, Piotr Karwan, Piotr Klepczarek I (23)

Najwięcej minut na boisku: Damian Falisiewicz (2056)

Najczęściej wchodzący z ławki: Paweł Piceluk, Damian Szpak (10)

Najwięcej goli: Ivan Jovanović, Damian Szpak (5),

Najwięcej kartek: Łukasz Matuszczyk (7)


W najbliższy weekend na boiskach II ligi grupy wschodniej zostanie rozegrana 27. kolejka. Nas najbardziej interesuje oczywiście spotkanie Wisły Płock z Motorem Lublin. Ponadto ciekawie zapowiadają się starcia Puszczy Niepołomice z Resovią Rzeszów oraz Pelikana Łowicz z Unią Tarnów.


Jako pierwsi na boiska II ligowe wybiegną piłkarze Wisły Puławy i Znicza Pruszków. Podopieczni Jacka Magnuszewskiego pokonali na wyjeździe Unię Tarnów 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył najlepszy snajper puławian Konrad Nowak. Był to już 14 gol tego piłkarza w tym sezonie. Piłkarze Dumy Powiśla po spotkaniu byli niezwykle zadowoleni, bo przerwali passę siedmiu meczów bez porażki Unii. Sobotni rywal Wisły po remisie i bramce Kubickiego w 90 minucie podejmował na własnym boisku Concordię Elbląg. Choć początek spotkania nie rozpieszczał kibiców to pruszkowianie w ostatecznym rozrachunku rozgromili Concordię 5:0. Kolejnego hat-tricka w tej rundzie zdobył Adrian Paluchowski, który ma na koncie 13 trafień. Będzie to pojedynek dwóch najlepszych snajperów ligi, w którym trudno wskazać faworyta, ponieważ obie drużyny są sąsiadami w tabeli II ligi wschodniej.


W kolejnym starciu Pogoń Siedlce podejmować będzie Wigry Suwałki. Podopieczni Piotra Szczechowicza po dość kontrowersyjnym rzucie karnym pokonali 1:0 Stal Stalową Wolę. Po tej wygranej siedlecka Pogoń przesunęła się na siódmą lokatę w ligowej tabeli. Siedlczanie mają jednak o jeden mecz rozegrany więcej niż wyprzedzone drużyny. Niebiesko-biali w rundzie wiosennej grają w kratkę, po zwycięstwie potrafi przyjść w następnej kolejce porażka. Ich rywal znakomicie rozpoczął ligową wiosnę, podczas której w pierwszych trzech spotkaniach zdobył komplet punktów. W kolejnych pojedynkach suwalszczanie nie przypominali drużyny z początku tej rundy. Dopiero po czterech rozegranych meczach podopieczni Donatasa Venceviciusa zaczęli grać na miarę oczekiwań kibiców. Dwa ostatnie zwycięstwa pozwoliły biało-niebieskim odskoczyć od strefy spadkowej. Siedlczanie mogą być pewni pozostania w II lidze, natomiast goście z Suwałk ciągle muszą się martwić o ligowy byt.


Interesująco zapowiada się spotkanie Puszczy Niepołomice z Resovią Rzeszów. W meczu na szycie II ligi Puszcza zremisowała z Wisłą Płock 1:1. W drugiej połowie niepołomiczanie zagrali bardzo czujnie w obronie i próbowali kreować akcje, goście dzielnie walczyli i na cztery minuty przed końcem wyrównali, gola na wagę remisu zdobył Paweł Strózik. Mecz z Wisłą to już jednak historia. Na podopiecznych Dariusza Wójtowicza czeka Resovia Rzeszów, która w 26.kolejce zremisowała bezbramkowo z Olimpią Elbląg. Resoviacy mimo trzech stuprocentowych sytuacji nie potrafili pokonać bramkarza gości. Był to już 4 mecz w rundzie wiosennej bez zdobyczy bramkowej. W zaległym spotkaniu Pasy wygrały z pogrążoną w kryzysie Garbarnią Kraków 2:1. Po pierwszej połowie zanosiło się na niespodziankę, jednak dobre drugie 45 minut pozwoliły rzeszowianom odnieść zwycięstwo. Będzie to pojedynek drużyn, które aspirują do wali o awans, dlatego trudno wyłonić jednoznacznego faworyta.


W Stalowej Woli miejscowa Stal zmierzy się ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Zielono-czarni w rundzie wiosennej zdobyli tylko siedem punktów. Ostatnie dwie ligowe porażki przelały czarę goryczy i w Stalowej Woli doszło do zmiany trenera. Mirosława Kalitę zastąpił na stanowisku Paweł Wtorek. Nowy szkoleniowiec Stalówki ostatni był grającym trenerem w Pogoni Leżajsk, do której trafił z Unii Nowa Sarzyna. Choć Stal ma cztery punkty przewagi nad strefą spadkową to nadal musi być czujna, gdyż taka liczba punktów nie gwarantuje im utrzymania. Świetną szansą odbicia się od dolnych rejonów tabeli będzie pojedynek ze Świtem, który odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo od siedmiu kolejek. Świt pokonał na własnym stadionie Motor Lublin 1:0, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył w 53 minucie Przemysław Szabat. Dla obu drużyn będzie to niezwykle istotne spotkanie, ponieważ trzy punkty są im potrzebne niczym tlen.


W sobotę o 17.00 Olimpia Elbląg podejmować będzie na własnym terenie Siarkę Tarnobrzeg. Olimpijczycy w dwóch ostatnich spotkaniach zanotowali dwa bezbramkowe remisy. Na uwagę zasługuje fakt, że w siedmiu meczach rozegranych wiosną podopieczni Olega Raduszko nie stracili jeszcze bramki, co musi budzić podziw. Elblążanie mogą jednak narzekać na brak szybkiego, bramkostrzelnego napastnika, który potrafiłby wykańczać akcje. Przełożyłoby się to zapewne na zdecydowanie większą zdobycz punktową. Ich rywal po znakomitym starcie sezonu w ostatnich dwóch meczach zdecydowanie przyhamował. Po chwilowym opuszczeniu strefy spadkowej, tarnobrzeżanie znowu się w niej znaleźli. Szczególnie kibiców musi boleć porażka z broniącą się przed spadkiem Stalą Rzeszów. Będzie to pojedynek drużyn, które mają zgoła odmienne cele. Olimpijczycy nadal mają szansę awansować, natomiast podopieczni Artura Kupca bronią się rozpaczliwie przed spadkiem.


W ostatnim sobotnim spotkaniu Stal Rzeszów podejmować będzie Garbarnię Kraków. Żurawie odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo w ostatniej kolejce pokonując na wyjeździe Siarkę Tarnobrzeg 1:0. Zdobyte trzy punkty pozwoliły rzeszowianom na odskoczenie od strefy spadkowej o sześć punktów. Sytuacja wydaje się coraz bardziej stabilna szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę kolejny pojedynek z fatalnie prezentującą się w rundzie wiosennej Garbarnią Kraków. Podopieczni Marka Motyki w ośmiu rozegranych spotkaniach na wiosnę zdobyli dwa punkty. Bezpieczna przewaga nad strefą spadkową po rundzie jesiennej nagle stała się dość niebezpieczna. Jednak w ostatnich dwóch rozegranych spotkaniach w grze Brązowych widać delikatny progres, co może wróżyć dobrze na przyszłość. Będzie to spotkanie o przysłowiowe sześć punktów, gdyż obie drużyny w tabeli dzieli różnica trzech "oczek".


W pierwszym niedzielnym spotkaniu o 11.15 Pelikan Łowicz zmierzy się z Unią Tarnów. Podopieczni Grzegorza Wesołowskiego do liderującej Wisły Płock tracą już tylko punkt, jednak mają rozegrane jedno spotkanie mniej. Drużynę Motoru w zaległym spotkaniu pogrążył ukraiński obrońca Mykoła Dremluk, który ma na swoim koncie już sześć trafień i jest najskuteczniejszym obrońcą II ligi. Biało-zieloni od czterech spotkań są drużyną niepokonaną i stają się jednym z faworytów do awansu. Niedzielny rywal Pelikana wrócił z Elbląga "z tarczą". Goście do ostatnich minut walczyli o zwycięstwo, czego dowodem jest bramka strzelona na 10 minut przed końcem meczu. W Łowiczu Jaskółką będzie trudno o zwycięstwo. Zawodnicy trenera Tomasza Kijowskiego są jednak w stanie sprawić sensację i wywieźć z trudnego terenu trzy punkty.


W kolejnym niedzielnym starciu Concordia Elbląg podejmować będzie Radomiaka Radom. Pomarańczowo-czarni w 26.kolejce zostali wręcz zmiażdżeni przez Znicz Pruszków. Wysoka pięciobramkowa porażka tylko potwierdził, że elblążanie w rundzie wiosennej prezentują się fatalnie. Cztery zdobyte punkty tylko dowodzą temu stwierdzeniu. W zaległym spotkaniu podopieczni duetu trenerskiego Marusa - Machiński ponieśli kolejną porażkę przed własną publicznością z Unią Tarnów 0:1. Elblążanie byli bliscy zdobycia jednego punkty, jednak brak konsekwencji nie pozwolił choćby na remis. Sobotni rywal Concordii to zespół, który punkty zdobywa głównie przed własną publicznością. Jedno zwycięstwo odniesione w tym sezonie w 2.kolejce nad Świtem Nowy Dwór Mazowiecki świadczy o beznadziejnej formie wyjazdowej podopiecznych Armina Tomali. Jeśli zieloni chcą przerwać swą wyjazdową niedyspozycję to nadarza się ku temu najlepsza sytuacja, gdyż Concordia na wiosnę nie odniosła jeszcze zwycięstwa przed własną publicznością.


Wszyscy jednak czekamy ze zniecierpliwieniem na spotkanie Wisły z Motorem Lublin, które rozpocznie się w niedzielę o godzinie 17.00. Podopieczni Przemysława Delmanowicza są zespołem, który zdecydowanie więcej punktów zdobywa przed własną publicznością. W rundzie jesiennej nasz zespół odniósł zwycięstwo z Motorem 1:0. Nie mamy nic przeciwko temu, aby po serii trzech remisów Nafciarze powtórzyli wynik z jesieni.