Zgodnie z tradycją za nami kolejny, dobry mecz wyjazdowy. Dziś w Lublinie graliśmy z walczącym o utrzymanie Motorem.
Spotkanie przez większą jego cześć było jednostronne. Wisła od początku zdecydowanie przeważała i konstruowała składne akcje, które nosiły w sobie poważny zalążek bramek.
W 20. minucie było 2:0, a tak naprawdę na przerwę mogliśmy schodzić z zapasem 3, 4 bramek, gdyby nie indolencja strzelecka i fatalna dyspozycja sędziego liniowego, który kilkakrotnie przerywał czyste sytuacje sam na sam, pokazując urojone spalone.
Jedyne, co nas niezbyt zadowoliło w Alejach Zygmuntowskich, to skuteczność. Takie "patelnie" jak mieli dziś w drugiej połowie m.in. Marcin Krzywicki, czy Łukasz Sekulski powinniśmy bezwzględnie wykorzystywać i rozstrzygać losy meczu długo przed jego zakończeniem.
Niestety nie trafiliśmy kilku "setek" i ambitnie grający lublinianie w końcówce bliscy byli zdobycia honorowego gola, na którego swoją postawą być może zasłużyli.
My natomiast zasłużyliśmy na bezdyskusyjne zwycięstwo, które w dość skromnych rozmiarach, ale stało się faktem.
Teraz czas na wygrane w Płocku. Najbliższa okazja ku temu już w środę o godz. 18., gdy na nasz stadion zawita Stal Stalowa Wola.
Motor Lublin - Wisła Płock 0:2 (0:2)
0:1 Marcin Krzywicki 16. (dobitka strzału Tomasza Grudnia)
0:2 Filip Burkhardt 20. (asysta Marcin Krzywicki, II asysta Daniel Szczepankiewicz)
Motor: Ptak - Kosiarczyk (81. Wolski), Falisiewicz, Karwan, Bronowicki - Ciarkowski, Kursa (65. Szpak), Kayizzi (50. Klepczarek), Kądzior, Romańczuk (40. Kostrubała) - Jovanović.
Wisła: Szczpankiewicz - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona - Janus, Sielewski (79. Zembrowski), Góralski (90. Adamczyk), Burkhardt, Grudzień (59. Hiszpański) - Krzywicki (67. Sekulski).
Żółte kartki: Falisieiwcz (2), Krawan,Bronowicki, Kursa
Czerwone kartki: Falisiewicz (88. min. za drugą żółtą)
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź)
Widzów: ok. 1 000 (173 osoby z Płocka)




