Mecz rozpoczął się z 25-minutowym opóźnieniem, gdyż goście spóźnili się na stadion. Powodem była awaria autobusu którym jechali na dzisiejsze spotkanie.
Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Nafciarzy, którzy nie pozwolili przyjezdnym oddać celnego strzału na naszą bramkę. Na prowadzenie wyprowadził nas już w 9 minucie Grudzień, który wykorzystał bardzo dobre podanie Janusa. Po zdobyciu bramki mieliśmy jeszcze kilka klarownych sytuacji, m.in Krzywicki i Dziedzic.
Niestety w drugiej części gry goście śmielej zaczęli atakować naszą bramkę. Pierwszy celny strzał na bramkę oddali jednak dopiero w 60 minucie spotkania. Nasi zawodnicy próbowali za to kontratakować. Fantastyczną okazję do podwyższenia wyniku miał Sekulski, który tuż po wejściu na boisko z 5 metrów nie pokonał bramkarza Stali. Nasz napastnik nie załamał się i kilka chwil później pewnym, płaskim strzałem pokonał Dydę.
Więcej bramek nie wpadło i w końcu możemy cieszyć się ze zdobytych trzech punktów na własnym obiekcie.
Wisła Płock - Stal Stalowa Wola 2:0 (1:0)
1:0 Tomasz Grudzień (9.)
2:0 Łukasz Sekulski (83.)
Wisła: Szczepankiewicz - Nadolski, Magdoń, Radić, Mysona - Janus, Burkhardt, Góralski (90. Adamczyk), Grudzień (60. Hiszpański) - Dziedzic (70. Sielewski) - Krzywicki (77. Sekulski)
Stal: Dydo - Bartkiewicz, Czarny, Bogacz, Kantor - Tur (80. Miszczyk), Reiman (41. Łanucha), Kachniarz, Getinger - Mikołajczak (59. Juda), Fabianowski
Żółte kartki: Getinger
Sędziował: Mariusz Czyżewski (Olsztyn)
Widzów: ok. 1.300 (149 osób ze Stalowej Woli)