Aktualności » Wigry w liczbach. Zapowiedź 31. kolejki
24-05-2013r.

Z jedenastego miejsca w tabeli II-ligi grupy wschodniej do meczu z Wisłą przystąpią piłkarze Wigier Suwałki. Podopieczni Donatasa Venceviciusa tracą do naszego zespołu aż dwadzieścia jeden punktów. Biało-niebiescy w obecnym sezonie odnieśli dziesięć zwycięstw, sześćokrotnie dzielili się punktami i aż czternastokrotnie schodzili z boiska pokonani.


Nasz najbliższy rywal w rundzie rewanżowej zdobył dwadzieścia trzy punkty, czyli tylko o jedno „oczko” mniej niż Nafciarze. To pokazuje, że suwalszczanie prezentują się o niebo lepiej niż podczas rundy jesiennej, w której zgromadzili zaledwie trzynaście punktów. Znakomita wiosna pozwoliła biało-niebieskim zapewnić sobie utrzymanie w II lidze. Prawdziwą twierdzą w tej rundzie jest Stadion Miejski w Suwałkach, na którym Wigry odprawiają z kwitkiem większość swoich przeciwników. Z wyjazdów suwalszczanie nie wracają już tak często z tarczą. Wiosną w pięciu rozegranych spotkaniach poza Suwałkami zdobyli pięć punktów (jedno zwycięstwo i dwa remisy).


Wigry w dotychczasowych meczach strzeliły trzydzieści goli i jest to średni wynik. Gra defensywna zdecydowanie się poprawiła po wypożyczeniu z Legii Warszawa Bartosza Widejko, który pomimo młodego wieku pokazuje na boisku duże opanowanie w trudnych sytuacjach. Trzydzieści trzy gole stracone w tym tylko jedenaście na wiosnę plasuje naszego rywala na ósmym miejscu.


Suwalszczanie zdecydowanie częściej strzelają bramki po przerwie (siedemnaście z trzydziestu goli). Także, jeśli chodzi o bramki stracone to Karol Salik zdecydowanie częściej musiał wyjmować piłkę z bramki w drugiej połowie, w której skapitulował osiemnaście razy. Prawdziwym liderem Wigier w rundzie wiosennej jest Tomasz Tuttas, który pokonywał bramkarzy rywali dziesięciokrotnie (osiem razy w tej rundzie). Na listę strzelców w tym sezonie wpisało się jedenastu piłkarzy biało-niebieskich.


Wigry z rundy jesiennej i wiosennej to całkowicie dwa różne zespoły. Gdyby zespół z Suwałk grał jesienią tak dobrze jak obecnie to zapewne zajmowałby pozycje w górnych rejonach tabeli II ligi wschodniej.


Bilans spotkań: 10 zwycięstw - 6 remisów - 14 porażek
u siebie: 8 z - 1 r - 6 p
na wyjeździe: 2 z - 5 r - 8 p


Bilans bramek: 30-33
u siebie: 23-15
na wyjeździe: 7-18


Bramki w poszczególnych kwadransach:
Strzelone:
1-15: 5
16-30: 3
31-45: 5
46-60: 6
61-75: 5
76-90: 6

Stracone:
1-15: 5
16-30: 6
31-45: 4
46-60: 8
61-75: 3
76-90: 7


Średnia strzelanych bramek na mecz: 1
Średnia straconych bramek na mecz: 1,1
Najwyższe zwycięstwo: 18.kolejka Wigry Suwałki - Siarka Tarnobrzeg 3:0, 28.kolejka Wigry Suwałki - Concordia Elbląg 3:0, 30.kolejka Wigry Suwałki - Wisła Puławy 3:0
Najwyższa porażka: 19.kolejka Olimpia Elbląg - Wigry Suwałki 3:0
Najwięcej występów: Karol Salik (30)
Najwięcej minut na boisku: Karol Salik (2700)
Najczęściej wchodzący z ławki: Adam Pomian (13)
Najwięcej goli: Tomasz Tuttas (10)
Najwięcej kartek: Adrian Karankiewicz, Kamil Lauryn, Krystian Słowicki, Łukasz Sołowiej (8)

 

W najbliższy weekend na boiskach II ligi grupy wschodniej zostanie rozegrana 31. kolejka. Poza naszym meczem ciekawie zapowiadają się starcia Pelikana z Wisłą Puławy, Puszczy ze Zniczem i Świtu z Resovią.

Jako pierwsi na boiska II ligowe wybiegną piłkarze Pelikana Łowicz i Wisły Puławy.
Biało-zieloni po zwycięstwie z Concordią nadal tracą trzy punkty do prowadzącej dwójki z Płocka i Niepołomic, łowiczanie mają jednak rozegrane jedno spotkanie mniej. Upragnione trzy punkty zdobyte w Elblągu pozwoliły podopiecznym Grzegorza Wesołowskiego przerwać kryzys, który trwał już od dwóch spotkań. Tym razem do Łowicza przyjeżdża Wisła Puławy, która w Suwałkach z Wigrami zakończyła swoją fantastyczną serię pięciu spotkań bez porażki. Słaba forma zaprezentowana w Suwałkach była dopiero trzecią porażką Dumy Powiśla na wyjeździe w tym sezonie. Choć gospodarze w ostatnim spotkaniu odnieśli wysokie trzybramkowe zwycięstwo z pogrążoną w kryzysie Concordią to nie jest one jednak miarodajnym wyznacznikiem formy. Wydaje się, że łowiczanie nie wytrzymują trudów ciężkiego i długiego sezonu, a więc kibiców zaczeka zapewne wyrównany pojedynek, w którym każda z drużyn ma szansę na punkty.

W kolejnym starciu Motor Lublin podejmował będzie Unię Tarnów. Podopieczni Przemysława Delmanowicza trzy ostatnie spotkania mogą uznać za udane, gdyż zdobyli w nich łącznie pięć punktów. Wszystko wskazywało na to, że żółto-biało-niebiescy z Krakowa chcą wrócić z tarczą. Lublinianie jednak nie poradzili sobie z Garbarzami przegrywając 2:1. Choć była szansa na remis to jednak brak skuteczności nie pozwolił Motorowi wywieźć choćby jednego cennego punktu. Rywal lublinian przegrał przed własną publicznością z Resovią Rzeszów 2:4. Była to druga porażka u siebie w ciągu kilku dni. Puszcza Niepołomice i Resovia walczą o awans do I ligi - osłabione Jaskółki nie były w stanie przeszkodzić zdeterminowanym rywalom. Porażka z Puszczą była pechowa dla Unii i nastąpiła po błędzie sędziego, który uznał niepołomiczanom bramkę zdobytą ręką, o tyle w meczu z Resovią tarnowianie nie mieli za wiele do powiedzenia. Pogrążona w kryzysie Unia, która od sześciu spotkań nie odniosła zwycięstwa, może okazać się łatwym kąskiem dla lublinian, dla których trzy punkty są niezwykle ważne, gdyż pozwolą im odskoczyć od strefy spadkowej.

Interesująco zapowiada się spotkanie Olimpii Elbląg z Radomiakiem Radom. Zieloni zremisowali ze Stalą Rzeszów 1:1. Pozostaje pewien niedosyt, gdyż to Radomiak szybko objął prowadzenie i przeważał w spotkaniu. Mimo wszystko passa meczów bez porażki w Radomiu została podtrzymana. Pierwszego gola, dającego prowadzenie Radomiakowi zdobył już w 3’ Leandro. Gola dla Stali dającego jeden punkt dla ekipy z Rzeszowa strzelił w 51’ Daniel Koczon. Janusz Niedźwiedź tchnął w drużynę z Radomia nowego ducha, jego zespół nie schodzi z boiska pokonany od pięciu spotkań. Ich najbliższy rywal z Elbląga wygrał pewnie i zasłużenie w Pruszkowie ze Zniczem. Tym samym podopieczni Olega Raduszko przerwali fatalną serię sześciu spotkań bez zwycięstwa. Będzie to spotkanie dwóch sąsiadów w tabeli, obie drużyny nadal mają szanse na zajęcie piątego miejsca.

W Stalowej Woli miejscowa Stal zmierzy się z Garbarnią Kraków
. Zielono-czarni dzięki dwóm wygranym w ostatnich potyczkach znacznie przybliżyli się do utrzymania w II lidze. Do końca pozostało jednak jeszcze kilka spotkań. Stalówka w sobotę w derbowym pojedynku pokonała Siarkę Tarnobrzeg, bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie. Niewątpliwie największym problemem Stali w ostatnich meczach będą ubytki kadrowe. Kilku graczy jest nadal kontuzjowanych, a inni wypadają za kartki. Rywal Stali po bardzo emocjonującym meczu pokonał lubelski Motor 2-1. Dobrze prezentujący się w ostatnich spotkaniach brązowi uczynili kolejny krok ku zachowaniu drugoligowego statusu. Garbarze wzięli udany rewanż za jesienną porażkę 0-3. Po przejęciu zespołu przez Roberta Orłowskiego Garbarnia nie przegrała od czterech spotkań, w których zgromadziła osiem jakże ważnych punktów. Bedzie to kolejne spotkanie sąsiadów w tabeli. Zwycięstwo krakowian pozwoli zrównać się punktami ze Stalą, a tym samym przybliżyć się do utrzymania w II lidze.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki podejmować będzie na własnym terenie Resovię Rzeszów
. Nowodworzanie do Płocka jechali w bardzo dobrych humorach, gdyż w trzech ostatnich spotkaniach zdobyli siedem punktów. Dzięki zwycięstwom Świt nadal zaczął liczyć się w walce o utrzymanie w II lidze. Nasza drużyna pokonała wysoko i zdecydowanie gości z Nowego Dworu 5:1. Wisła w każdym aspekcie gry przewyższała Świt, na boisku było widać dużą różnicę w tabeli dzielącą obie drużyny. Rywal Świtu znajdujący się w rewelacyjnej formie zwyciężył po raz czwarty z rzędu, gromiąc Unię Tarnów 4:2. Rzeszowianie byli lepsi pod każdym względem, bezapelacyjnie opanowali środek pola, musieli wygrać, by zmniejszyć dystans do pary liderów i zadanie wykonali. Goście rozegrali dziesiąty mecz od 20 kwietnia, ale wcale nie było widać po nich zmęczenia - walecznością dorównali zawsze walecznej Unii, a wybieganiem bili tarnowian na głowę. Resovia wskutek słabości rywali walczących o awans zbliżyła się do pozycji gwarantującej awans na pięć punktów. Zapowiada się emocjonujące spotkanie, ponieważ każdej z drużyn zależy tylko i wyłącznie na trzech punktach.

W Siedlcach miejscowa Pogoń podejmowała będzie Siarkę Tarnobrzeg. Podopieczni Piotra Szczechowicza od trzech spotkań nie mogą zaznać smaku zwycięstwa. W ostatnim pojedynku Pogoń przegrała z Resovią Rzeszów 0:2. Mecz toczył się pod dyktando piłkarzy z Rzeszowa, a szybko strzelona bramka w 2 minucie przez Tomasza Ciećko ustawiła ten pojedynek na korzyść Pasów. Siedlczanie zgromadzili wystarczającą ilość punktów w tym sezonie i spadek już im nie grozi. Rywal Pogoni przegrał w Derbach Podkarpacia ze Stal Stalową Wolą. Dla ekipy z Tarnobrzega porażka może oznaczać pożegnanie z II ligą. – Bardzo cenne punkty. Nie dość, że sytuacja w tabeli nie jest kolorowa, to w dodatku były to derby a wiadomo takie mecze rządzą się swoimi prawami. Siarka, jeśli chce myśleć o utrzymaniu musi w Siedlcach zdobyć trzy punkty, w innym wypadku kibice mogą oglądać w przyszłym sezonie drużynę w III lidze.

W kolejnym sobotnim starciu Stal Rzeszów zagra z Concordią Elbląg. Krzysztof Łętocha swojego początku w Stali nie będzie dobrze wspominał, gdyż rzeszowianie za kadencji nowego szkoleniowca nie wygrali jeszcze spotkania. W pięciu rozegranych meczach za trenera Łętochy Żurawie czterokrotnie remisowali i raz schodzili z boiska pokonani. W ostatnim pojedynku podzielili się punktami z będącym w dobrej formie Radomiakiem. Starcie z Concordią stwarza ogromne szanse na pierwsze zwycięstwo Stali i trenera Łętochy od pięciu spotkań. Najbliższy rywal rzeszowian jest dostarczycielem punktów dla pozostałych drużyn w rundzie wiosennej. Ostatnie i jedyne zwycięstwo w tej rundzie pomarańczowo-czarni odnieśli w 24.kolejce z Garbarnią Kraków. Wszystko wskazuje na to, że Concordia pożegna się z rozgrywkami II-ligowymi. Nawet zmiana trenera i przesunięcie kilku piłkarzy do rezerw nie wniosło nic pozytywnego do drużyny. Zdecydowanym faworytem spotkania jest drużyna Stali Rzeszów, która nie powinna mieć problemów z odniesieniem zwycięstwa.

W jedynym niedzielnym meczu Puszcza Niepołomice zmierzy się ze Zniczem Pruszków. Podopieczni Dariusza Wójtowicza od siedmiu spotkań nie schodzą z boiska pokonani. Niepołomiczanie odnieśli w ostatniej kolejce szczęśliwe zwycięstwo w Tarnowie z Unią 1:0. Puszcza na finiszu rozgrywek drugoligowych wyrasta na faworyta do awansu, choć niepołomiczanie z drużyn walczących o I ligę mają najtrudniejszy terminarz, gdyż czekają ich trudne spotkania w Radomiu, Lublinie i Puławach. Rok i dwa lata temu żółto-biało-zieloni byli bliscy awansu do I ligi, jednak przegrali go w ostatnich decydujących spotkaniach. Rywal Puszczy w ostatnim spotkaniu niespodziewanie przegrał przed własną publicznością z Olimpią Elbląg 0:2. Pruszkowianie mieli przewagę w posiadaniu piłki, jednak była ona bezproduktywna, gdyż nie udało im się strzelić bramki. Kontrowersyjnego rzutu karnego nie wykorzystał najlepszy strzelec Znicza Adrian Paluchowski. Podopieczni Roberta Kochańskiego w tym sezonie pokazali, że potrafią napsuć krwi najlepszym. Niepołomiczanie będą chcieli zrewanżować się za jesienną porażkę, a tym samym przybliżyć się do awansu.



Wszyscy jednak czekamy ze zniecierpliwieniem na spotkanie Wisły z Wigrami, które rozpocznie się w sobotę o godzinie 18.00.


Podopieczni trenera Venceviciusa zdobyli w rundzie rewanżowej już dwadzieścia trzy punkty. Forma prezentowana wiosną jest zdecydowanie lepsza od jesiennej, podczas której Wigry zgromadziły tylko trzynaście punktów. Na lidera zespołu wyrósł Tomasz Tuttas, który strzelił już dziesięć bramek.


Przypominamy, że w rundzie jesiennej, przy nagłym ataku zimy, nasz zespół, po bramkach Marcina Krzywickiego i Tomasza Grudnia zdobył w dramatycznych okolicznościach w Suwałkach trzy punkty.