Aktualności » Deszczowy bój zwycięski
1-06-2013r.

W fatalnych warunkach, przy ciągle padającym deszczu, na niezwykle grząskim, błotnistym boisku przyszło nam rozgrywać ważny pojedynek 32. kolejki.

Na trudnym, od wielu lat niezdobytym terenie podejmowała nas mająca jeszcze przed tym meczem szanse na awans Resovia.



Pierwszą groźną sytuację stworzyli gospodarze. Uderzeniem z 8 metrów Szczepankiewicza próbował zaskoczyć Tunkiewicz, ale nasz bramkarz popisał się fantastyczną paradą. I tak naprawdę była to jedyna groźna sytuacja w całym meczu stworzona przez gospodarzy.

Chwilę później indywidualną akcją zrewanżował się Grudzień, który najpierw minął jednego obrońcę i zdecydował się na uderzenie z narożnika pola karnego. Pietryka końcami palców wybił piłkę zmierzającą w okienko bramki.

Do 30 minuty mecz był dość wyrównany. Sygnał do śmielszych ataków dał naszej drużynie Góralski, który popisał się ładnym uderzeniem z dystansu. Chwilę później na strzały zza pola karnego decydowali się jeszcze Nadolski, Burkhardt i Grudzień, jednak żaden z nich nie zaskoczył Pietryki.
Tuż przed końcem pierwszej połowy Krzywicki zdecydował się na prostopadłe podanie w pole karne, do którego doszedł Góralski. Nasz pomocnik znalazł się sam na sam z bramkarzem Resovii i płaskim strzałem zdobył pierwszą w swojej karierze bramkę dla Wisły, po czym podbiegł pod sektor płockich fanów cieszyć się z nimi z niezwykle ważnego gola.

Od początku drugiej połowy zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali nasi zawodnicy i na drugą bramkę nie musieliśmy długo czekać. W 52 minucie na ofensywną akcję zdecydował się Nadolski, który dośrodkował z prawego skrzydła, piłka trafiła do Sielewskiego, a ten silnym strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie. Gospodarze próbowali odrabiać straty, ale w kilku sytuacjach bardzo dobrze zachowała się nasza defensywa i bez zarzutu bronił Szczepankiewicz. W 71 minucie, chwilę po wejściu na boisko na 3:0 podwyższył Sekulski, który znalazł się niepilnowany w polu karnym gospodarzy.



Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem naszego zespołu.

Całe spotkanie to była ogromna walka i poświęcenie z obu stron, dlatego obie ekipy zasłużyły na duże brawa za stworzenie, mimo fatalnych warunków, bardzo dobrego widowiska.

 

Bramki z Rzeszowa: WISŁA PŁOCK TV

 

O historii meczów z Resovią można przeczytać w naszm ARCHIWUM.

 

Zapraszamy na kolejne spotkanie, które zostanie rozegrane na Stadionie im. Kazimierza Górskiego już w najbliższą śrdoę, 5. czerwca, a przeciwnikiem Nafciarzy będzie Wisła Puławy. Początek spotkania o godz. 18:00.

 

Resovia Rzeszów - Wisła Płock 0:3 (0:1)
0:1 Jacek Góralski (44. asysta Marcin Krzywicki)
0:2 Bartłomiej Sielewski (52. asysta Łukasz Nadolski)
0:3 Łukasz Sekulski (71.)
Resovia
: 82. Marcin Pietryka – 18. Mateusz Świechowski (76. 6. Bartosz Jaroch), 24. Dariusz Frankiewicz, 13. Andriy Nikanovych, 25. Mirosław Baran (46. 5. Wiesław Kozubek) – 27. Kamil Słaby (63. 8. Konrad Domoń), 20. Dawid Kwiek, 17. Michał Ogrodnik (61. 21 Dariusz Brągiel), 10. Bartłomiej Makowski - 9. Tomasz Ciećko, 4. Robert Tunkiewicz
W rezerwie pozostali: 1. Bartosz Groszka, 32. Sebastian Hajduk, 11. Łukasz Zaniewski.
Wisła
: 21. Daniel Szczepankiewicz – 24. Łukasz Nadolski, 23. Paweł Magdoń, 14. Marko Radić, 17. Arkadiusz Mysona – 4. Jacek Góralski, 5. Bartłomiej Sielewski – 16. Fabian Hiszpański, 25. Filip Burkhardt (74. 10. Janusz Dziedzic), 20. Tomasz Grudzień (82. 15. Daniel Mitura) – 6. Marcin Krzywicki (68. 9. Łukasz Sekulski)
W rezerwie pozostali: 87. Seweryn Kiełpin, 8. Damian Adamczyk, 11. Mirosław Kalista, 22. Paweł Bojaruniec.
Sędziował:
Piotr Lasyk (Śląski ZPN)
Żółte kartki:
Jaroch, Kozubek (Resovia)
Widzów:
ok. 700 (w tym 120 z Płocka)