Wisła podejmowała dziś Puszczę Niepołomice i tak jak tydzień temu, mimo, że była zespołem zdecydowanie lepszym o włos nie straciła punktów.
Nafciarze bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie stwarzając sobie kilka klarownych sytuacji. Jedną z nich już w 11. minucie, po kapitalnej zespołowej akcji i świetnym dośrodkowaniu Krzysztofa Janusa wykorzystał Janusz Dziedzic.
Kolejne minuty należały również do naszej drużyny, gdy spokojnie kontrolowaliśmy przebieg gry, dłużej utrzymując się przy piłce. Jeszcze w pierwszej połowie nasi zawodnicy mogli podwyższyć, jednak strzały Marcina Krzywickiego i znów Dziedzica z doskonałych pozycji były niecelne, a raz gości uratowała poprzeczka. Przed przerwą należał nam się także rzut karny po ewidentnym faulu bramkarza Puszczy na rozgrywającym bardzo dobre zawody Dziedzicu, ale dramatycznie słaby w tym dniu sędzia nie gwizdnął.
W drugiej odsłonie przebieg gry uległ zmianie, bo nasz zespół świadomie cofnął się, szukając okazji do dobicia gości z kontry. I mieliśmy ku temu kilka okazji, po raz kolejny jednak zawiodła skuteczność.
Mający optyczną przewagę goście przez 90 minut nie zagrozili nam w zasadzie ani razu, ale indolencja strzelecka podopiecznych trenera Marcina Kaczmarka mogła się znowu srogo zemścić. Oto już w doliczonym czasie gry, Puszcza za sprawą Mateusza Cholewiaka stworzyła w końcu poważne zagrożenie pod bramką Wisły, ale Seweryn Kiełpin, który pierwszy raz w tym sezonie wszedł między słupki popisał się dwiema fenomenalnymi interwencjami, ratując Wiśle cenne, acz absolutnie zasłużone punkty.
Niestety znów musimy wspomnieć o katastrofalnym sędziowaniu. Arbiter dzisiejszego pojedynku popełnił kilkanaście poważnych błędów, między innymi nie odgwizdując dwóch ewidentnych rzutów karnych dla naszej drużyny, a także bezpodstawnie karząc schodzącego z boiska Filipa Burkhardta.
Bezsensowne upomnienie dla Filipa skutkuje pauzą tego, znakomicie spisującego się od dłuższego czasu zawodnika w następnym meczu. Dodatkowo nie wiadomo czy w kolejnym pojedynku będziemy mogli skorzystać z kontuzjowanego dziś Pawła Kaczmarka oraz Arkadiusza Mysony, który urazu doznał w Stróżach. Ze zgrupowania młodzieżowej reprezentacji Polski z kontuzją wraca także Daniel Szczepankiewicz i w najbliższych dniach okaże się czy dolegliwości naszych zawodników są na tyle poważne, by wyeliminować ich z gry na dłuższy okres.
Na kolejny mecz Wisła uda się do Chojnic, gdzie w niedzielę 15. września o godz. 12:30 zmierzymy się w kolejnym pojedynku beniaminków z Chojniczanką, a transmisję live z tego spotkania przeprowadzi stacja Orange Sport.
Wisła Płock – Puszcza Niepołomice 1:0 (1:0)
1:0 Janusz Dziedzic (11. asysta Krzysztof Janus)
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin – 20. Cezary Stefańczyk, 23. Paweł Magdoń, 14. Marko Radić, 16. Fabian Hiszpański – 4. Jacek Góralski, 25. Filip Burkhardt (87, 5. Bartłomiej Sielewski) – 7. Krzysztof Janus, 10. Janusz Dziedzic, 8. Paweł Kaczmarek (34, 13. Tomasz Grudzień) – 11. Marcin Krzywicki (70, 9. Łukasz Sekulski).
W rezerwie pozostali: 1. Marcin Kwiatkowski, 32. Bartłomiej Grzelak, 24. Łukasz Nadolski, 2. Grzegorz Wawrzyński.
Puszcza: 12. Andrzej Sobieszczyk - 18. Marcin Zontek (46, 7. Paweł Czychowski), 19. Arkadiusz Lewiński, 15. Marcin Biernat, 16. Petar Borovićanin - 9. Sebastian Janik, 3. Wallace (29, 8. Dawid Kałat), 10. Łukasz Nowak, 5. Dmytro Rodin (63, 11. Paweł Moskwik), 6. Michał Mikołajczyk - 21. Mateusz Cholewiak.
W rezerwie pozostali: 1. Krystian Stępniowski, 13. Bartosz Biel, 20. Jarosław Lizak, 2. Paweł Strózik
Sędzia: Paweł Dreschel (Gdańsk)
Żółte kartki: Burkhardt - Rodin, Biernat, Czychowski, Cholewiak, Janik
Widzów: ok. 2.500

