Po zwycięstwie w ostatniej kolejce z liderem tabeli GKS-em Bełchatów Wisła w meczu z Flotą chciała udowodnić, że są w dobrej formie i potrafi wygrywać także z niżej notowanymi rywalami.
Od początku spotkania nasi zawodnicy wyszli bardzo zmotywowani i starali się szybko zdobyć bramkę. Sztuka ta udała się już w 14. minucie, gdy Jacek Góralski obsłużył prostopadłym podaniem Krzysztofa Janusa, który znalazł się sam na sam z bramkarzem gości i mocnym strzałem w krótki róg wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. W kolejnych minutach Nafciarze kontrolowali spokojnie przebieg spotkania, a goście nie byli w stanie stworzyć sobie chociaż jednej sytuacji, która dałaby im szansę na doprowadzenie do wyrównania.
W 34. minucie powinno być 2:0, gdy kapitalny rajd przeprowadził Góral, ale w ostatniej chwili, już w polu karnym jeden z wracających obrońców powstrzymał naszego pomocnika.
Chwilę później piłka już znalazła się w bramce gości po strzale Janusza Dziedzica, ale sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, że chwilę wcześniej nasz napastnik faulował obrońcę Floty.
W drugiej połowie nasi zawodnicy nastawieni byli na kontrolowanie wyniku i skupili się na wyprowadzaniu kontr. Ale zespół gości nie poddawał się i stwarzał, po naszych koszmarnych błędach, groźne sytuacje. W 63. minucie po prostej stracie w środku pola, nie atakowany przez wielu obrońców, jacy byli wokół niego, Mateusz Wrzesień zdecydował się na uderzenie z dystansu, po którym piłka trafiła w poprzeczkę. To była najlepsza sytuacja Floty w tym meczu.
Wisła natomiast wyprowadziła po przerwie dwie znakomite kontry, ale najpierw Tomasz Grudzień, a później Łukasz Sekulski nie wykorzystali sytuacji sam na sam.
Zamiast prowadzić co najmniej 2:0 i spokojnie czekać na końcowy gwizdek, nasz zespół po raz kolejny zafundowała kibicom potężną dawkę, zupełnie zbędnego stresu.
Szybko zapominamy już o Flocie i z 22. punktami na koncie szykujemy sie do dalekiej podróży do Nowego Sącza, gdzie 2. listopada o godz. 16. zmierzymy się zSandecją.
Wisła Płock – Flota Świnoujście 1:0 (1:0)
1:0 Krzysztof Janus (14. asysta Jacek Góralski)
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin – 20. Cezary Stefańczyk, 23. Paweł Magdoń, 5. Bartłomiej Sielewski, 16. Fabian Hiszpański – 4. Jacek Góralski, 25. Filip Burkhardt (64. 18. Piotr Wlazło), – 8. Paweł Kaczmarek (87. 9. Tomasz Łukasz Sekulski), 10. Janusz Dziedzic, 7. Krzysztof Janus – 11. Marcin Krzywicki (75. 13. Tomasz Grudzień).
W rezerwie pozostali: 93. Daniel Szczepankiewicz, 2. Grzegorz Wawrzyński, 14. Marko Radić, 24. Łukasz Nadolski.
Flota: 1. Szymon Gąsiński – 3. Radosław Jasiński, 17. Michał Stasiak, 4. Piotr Kieruzel, 7. Mateusz Szałek – 6. Marek Opałacz, 18. Krzysztof Bodziony (60. 13. Charles Nnamani, 67. 20. Ensar Arifović), 8. Marek Niewiada, 19. Mateusz Wrzesień, 11. Rafał Grzelak – 21. Bartosz Śpiączka (60. 9. Ndbuisi Nnamani)
W rezerwie pozostali: 12. Konrad Forenc, 22. Robert Kolendowicz, 14. Tomasz Mokwa, 10. Marcin Siedlarz.
Sędzia: Marcin Szrek (Kielce)
Żółte kartki: Góralski – Grzelak, Szałek, Niewiada
Widzów: 1.500
