Drugi zespół Wisły miał zdecydowaną przewagę i do 80. minuty mecz praktycznie toczył się do jednej bramki. Niestety Nafciarze byli dzisiaj wyjątkowo nieskuteczni i niewykorzystanymi sytuacjami możnaby obdzielić spotkania całej kolejki IV ligi. Sam Łukasz Sekulski miał 3 stuprocentowe sytuacje i jeszcze kilka niezłych których nie wykorzystał
Od 80. minuty do głosu doszli goście i tylko udane interwencje bramkarza Wisły uratowały ekipę Zbigniewa Cytryniaka przed utratą bramki.