Porażką 1:2 zakończył się niedzielny, rozegrany w Gąbinie mecz naszego drugiego zespołu z Bugiem Wyszków.
Czwartoligowy lider i główny kandydat do awansu, przez większą część meczu głęboko cofnięty i liczący na kontry, niczym specjalnym nie zaimponował i na pewno nie był lepszym zespołem od wiślackich rezerw.
Pierwsza bramka dla Bugu padła w 35. minucie po kontrze i sytuacji sam na sam.
Tuż po przerwie Damian Koryto wykorzystał rzut karny, podyktowany za faul na Dawidzie Jabłońskim i wydawało się, że młodzi wiślacy są bliżej zwycięstwa.
Niestety kwadrans przed końcem kolejny błąd naszych obrońców wykorzystali goście, którzy po strzale głową zdobyli decydującego jak się okazało gola.
Mecz, toczony w trudnych warunkach, przy padającym deszczu, nie był wielkim widowiskiem. Sytuacji podbramkowych nie było zbyt wiele, ale grający konsekwentnie goście, ku swojej ogromnej radości wywieźli z Gąbina bardzo cenne punkty.
Wisła przeciwko Bugowi wystąpiła w składzie: Daniel Szczepankiewicz - Eryk Padzik (80. Konrad Subocz), Arkadiusz Majchrzak, Damian Skumórski, Kamil Hempel (70. Adam Kozłowski) - Seweryn Truskolaski (55. Michał Sadowski), Damian Koryto - Dawid Jabłoński, Albert Taar, Dawid Abramowicz (60. Bartosz Wiśniewski) - Tomasz Grudzień.
Kolejnym rywalem zespołu Artura Serockiego będzie w sobotę Mławianka w Mławie.