Aktualności » Gramy do końca!
11-05-2014r.

Niedzielny mecz Wisły Płock z GKS-em Tychy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem budził sporo emocji. W ostatnim Dniu z Wisłą Marcin Krzywicki apelował do kibiców o cierpliwość, przewidując defensywną grę zespołu z Tych. Okazało się, że były to prorocze słowa.

 

Kolejnym smaczkiem był fakt, że do Płocka udała się w końcu spora liczba kibiców gości, złożona w większości z fanów bydgoskiego Zawiszy, Łódzkiego KS i Włocłavii. Dzięki temu mecz toczył się w dobrej, piłkarskiej atmosferze.

 

Trener Marcin Kaczmarek po raz kolejny od pierwszych minut postawił na Łukasza Kacprzyckiego. Środek defensywy tworzyli Marko Radić wraz z Bartłomiejem Sielewskim. Opaskę kapitana za pauzującego za kartki Pawła Magdonia przejął popularny Dino.

W zespole zabrakło Alberta Taara, który na jednym z ostatnich treningów naderwał mięsień łydki.

 

Nafciarze w pierwszej połowie zaprezentowali się bardzo poprawnie, kreując wiele akcji ofensywnych i spychając GKS do głębokiej defensywy. Bardzo aktywny był szczególnie Krzywicki, który sprawiał defensywie naszych przeciwników wiele problemów. Oczywiście na pochwałę zasługuje cały zespół Wisły, który rozegrał jedne z lepszych 45. minut w tej rundzie.

Warto dodać, że GKS w pierwszej połowie próbował kontr i kilkakrotnie zagroził naszej bramce, mając m.in. poprzeczkę.

 

Po przerwie nafciarze lekko spuścili z tonu, co zaowocowało kilkoma dobrymi akcjami GKS-u. Po jednej z nich Denis Popovič oddał mocny strzał i na nasze szczęście piłka zatrzymała się na poprzeczce.

 

Chwilę później Wisła zrewanżowała się rywalom tworząc pod ich bramką "kocioł", w którym piłka znów wylądowała na poprzeczce.

 

W 71. minucie, wydawało się nastąpił przełomowy moment tego interesującego widowiska.  Tomáš Dočekal brutalnie sfaulował Seweryna Kiełpina i sędzia bez wahania wyrzucił napastnika gości z boiska. Od tego momentu  wydawało się, że bramka dla Wisły jest już tylko kwestią czasu.

 

Niestety nasi kibice, którzy przez cały mecz znakomicie, głośno wspierali naszych piłkarzy, przecierali oczy ze zdumienia, kiedy to Jacek Góralski podciął Popoviča w naszym polu karnym, a sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł sam faulowany i pewnym strzałem zdobył niespodziewane prowadzenie dla swojego zespołu.

 

Ale Wisła nie odpuściła potrzebującym punktów gościom. Na brawa zasługuje postawa naszych piłkarzy, którzy do końca, konsekwentnie starali się zdobyć gola. Sytuacje na przedpolu znakomicie dysponowanego Piotra Misztala mnożyły się, w sukurs przyszedł mu też słupek, ale jego bramka cały czas pozostawała jak zaczarowana. Na uwagę zasługuje także jeden z rzutów rożnych, gdzie głową uderzał… Seweryn Kiełpin, a piłka minimalnie minęła słupek.

 

Kiedy wszystko wskazywało już na przegraną z walczącym o życie GKS, podkręconym dośrodkowaniem w swoim stylu popisał się Filip Burkhardt. Piłkę zgrał jeszcze Krzysztof Janus,  a wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Paweł Kaczmarek strzałem z pierwszej piłki z zimną krwią pokonał Misztala, zapewniając Wiśle jeden punkt, pozbawiając jednocześnie Tychy bezcennych punktów.

 

Kolejny mecz nafciarze rozegrają w Bełchatowie, gdzie zmierzą się z liderem. Początek meczu w sobotę, 17. maja o godzinie 17:00.

 

Wisła Płock - GKS Tychy 1:1 (0:0)

0:1 Denis Popovič 82. (karny)

1:1 Paweł Kaczmarek 93.

Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk (84, 13. Tomasz Grudzień), 5. Bartłomiej Sielewski, 14. Marko Radić, 16. Fabian Hiszpański - 4. Jacek Góralski (82, 10. Janusz Dziedzic), 18. Piotr Wlazło - 7. Krzysztof Janus,  25. Filip Burkhardt, 22. Łukasz Kacprzycki (77, 8. Paweł Kaczmarek) - 11. Marcin Krzywicki.
GKS: 12. Piotr Misztal - 13. Mateusz Grzybek, 4. Ivica Žunić, 17. Mariusz Masternak, 31. Adrian Chomiuk - 20. Pavol Ruskovský (62, 23. Tomáš Dočekal), 6. Mariusz Zganiacz, 8. Mateusz Bukowiec (90, 19. Łukasz Kopczyk), 10. Denis Popovič, 11. Damian Szczęsny - 9. Paweł Smółka (46, 88. Marcin Wodecki).
Żółte kartki: Kaczmarek - Masternak, Grzybek, Zganiacz, Wodecki, Popovič.
Czerwona kartka: Tomáš Dočekal (71.)
Sędzia: Łukasz Bednarek (Koszalin).

Widzów: ok. 3.000 (485 na sektorze gości)