W Świnoujściu piłkarzy obu ekip przywitała piękna, wakacyjna pogoda, a dla gospodarzy miał to być mecz "o życie".
Początek należał do naszego zespołu, który dłużej utrzymywał się przy piłce i spokojnie kontrolował przebieg gry.
Ale w 18. minucie nastąpił dziwny wypadek. Po wrzucie z autu przez Jasińskiego do piłki doszedł Hošek, który stał przed naszym bramkarzem i nie miał problemów z umieszczeniem futbolówki w siatce. Nie pomogły protesty naszych zawodników, słusznie oburzonych, gdyż strzelec bramki stał na ewidentnym, conajmniej metrowym spalonym - sędzia, który w całym meczu popełnił mnóstwo błędów, uznał kuriozalnego gola.
Podrażnieni Nafciarze od razu ruszyli do odrabiania strat i gdy wydawało się, że za chwilę zobaczymy wyrównanie, identyczną akcję, co chwilę wcześniej przeprowadzili gospodarze. Znów wrzut z autu wykonał Jasiński, tym razem z piłką minął się Kiełpin i niepilnowany Zalepa wpakował futbolówkę do bramki.
Czegoś takiego nie pamiętają najstarsi Nafciarze - dwa auty i dwa gole (w tym jeden ze spalonego)!
Mecz był ustawiony, Flota miała "prezent" w postaci wyniku marzenie i dla niej spotkanie mogło się skończyć.
Druga połowa to już zupełna dominacja naszego zespołu, który niestety bez efektu bił głową w zamurowaną Flotę.
Stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji bramkowych. Strzał Magdonia z linii bramkowej wybił jeden z obrońców, a Kaczmarek uderzał tuż nad poprzeczką. Kapitalną okazję miał również Góral, ale w czystej sytuacji minimalnie przestrzelił. Były też słupek i poprzeczka...
Nafciarze kończyli osłabieni, gdyż drugą żółtą kartkę otrzymał nasz kapitan. Mimo wszystko do ostatniego gwizdka atakowaliśmy, zamykając Flotę w jej polu karnym, ale dziś szczęście było przy gospodarzach, którzy zainkasowali bezcenne dla nich 3 punkty.
Następny, przedostatni w tym bardzo udanym sezonie mecz Wisły w Płocku już w najbliższą sobotę o godz. 17. Naszym przeciwnikiem będzie Sandecja Nowy Sącz. Zapraszamy na trybuny.
Flota Świnoujście - Wisła Płock 2:0 (2:0)
1:0 Petr Hošek (18.)
2:0 Sebastian Zalepa (33.)
Flota: 12. Darko Brljak - 14. Tomasz Mokwa, 17. Michał Stasiak, 2.Sebastian Zalepa, 3. Radosław Jasiński, 15. Sebastian Kamiński (87, 22.Robert Kolendowicz), 16. Maciej Mysiak, 18. Krzysztof Bodziony, 33.Sebastian Olszar (72, 20. Ensar Arifović), 11. Rafał Grzelak, 10. Petr Hošek (63, 8. Marek Niewiada).
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 23. Paweł Magdoń, 14. Marko Radić, 16.Fabian Hiszpański - 18. Piotr Wlazło (46, 10. Janusz Dziedzic), 4. Jacek Góralski - 7. Krzysztof Janus, 25. Filip Burkhardt, 22. Łukasz Kacprzycki (57, 8. Paweł Kaczmarek) - 11. Marcin Krzywicki (75, 5. Bartłomiej Sielewski).
Żółte kartki: Grzelak, Stasiak, Arifović, Kolendowicz - Janus, Magdoń.
Czerwona kartka: Magdoń (88. minuta, za drugą żółtą).
Sędziował: Sebastian Załęski (Ostrołęka).
Widzów: 800


