Aktualności » Spagetti z ośmiorniczkami na Łukasiewicza 34
25-08-2014r.

Drugim, po Piotrze Ruszkulu, letnim wzmocnieniem płockiej Wisły jest Dimitar Iliev. Pochodzący z Bułgarii napastnik na swoim koncie ma występy w bułgarskiej ekstraklasie i młodzieżowej reprezentacji swojego kraju. Może pochwalić się również nietuzinkowymi umiejętnościami piłkarskimi. Jak to się stało, że popularny Mitko trafił do naszego kraju, na dodatek do pierwszoligowej Wisły Płock?


- Czas Wisły: Mitko, czy mógłbyś przybliżyć nam dotychczasowy przebieg Twojej piłkarskiej kariery? Gdzie stawiałeś swoje pierwsze kroki jako piłkarz?

 

- Dimitar Iliev: Urodziłem się w Płowdiwie. W miejscowym klubie Łokomotiw rozpocząłem swoją przygodę z piłką, mając niespełna 8 lat. W wieku 15 lat trener młodzieżowej drużyny narodowej docenił moją grę i powołał mnie do reprezentacji. 5 lat później również działacze i trenerzy mojego zespołu uhonorowali mój wkład i poświęcenie dla zespołu. Zostałem kapitanem Łokomotiwu, co było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. W niedalekiej przyszłości zaowocowało to transferem do jednego z czołowych klubów ekstraklasy bułgarskiej, CSKA Sofia. Nie był to jednak specjalnie udany okres w mojej karierze. Oprócz CSKA miałem okazję grać w takich bułgarskich zespołach jak Minior Pernik, PFK Montana czy Łokomotiw Sofia. Właśnie z sofijskiego Łokomotiwu przeniosłem się do Płocka.


- Czas Wisły: Nie wspomniałeś o przygodzie w londyńskiej Chelsea…


- Mitko: Oczywiście, pojawił się też epizod związany z angielskim zespołem. Byłem jeszcze młody, miałem 16 lat. 5 goli, które udało mi się strzelić w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy z reprezentacją do lat 17 zostały zauważone przez skautów z Londynu. Zaproszono mnie na dwutygodniowe testy do Chelsea. W angielskiej stolicy nie zostałem na stałe, jednak dla tak młodego chłopaka było to niesamowite doświadczenie. Miałem okazję trenować z wielkimi piłkarzami i zobaczyć, jak funkcjonuje jeden z najlepszych klubów na świecie.


- Czas Wisły: Obecnie jesteś piłkarzem Wisły Płock. Jak czujesz się w naszym zespole?


- Mitko: Czuję się tu bardzo dobrze. Mieliśmy bardzo udany okres przygotowawczy. Jestem tu półtora miesiąca i mogę powiedzieć, że Wisła jest prowadzona bardzo profesjonalnie. Trenuje nas młody trener z ciekawą wizją, mamy w składzie dobrych piłkarzy, młodzi mają szansę na rozwój. Myślę, że zespół jest dostatecznie mocny, żeby powalczyć o awans do ekstraklasy.


- Czas Wisły: A co mógłbyś powiedzieć o samym mieście? Płowdiw, z którego pochodzisz, jest miastem zdecydowanie większym niż Płock. Czy czujesz tę różnicę? Osobiście miałem przyjemność kilkukrotnie zwiedzać bułgarskie miasta i w mojej ocenie Płowdiw jest z nich najładniejszy.


- Mitko: Zgadzam się z Tobą. W Bułgarii najładniejszym miastem jest oczywiście Płowdiw (śmiech). Jest to moje rodzinne miasto, dlatego zawsze będzie w moim sercu. Oprócz tego podoba mi się też nasza stolica, Sofia. Jeśli miałbym wybierać pomiędzy Płockiem a Płowdiwem to oczywiście wybrałbym moje rodzinne miasto – chyba każdy człowiek na pierwszym miejscu stawia miejsce, w którym się urodził. Płock jest bardzo ładnym miastem, malowniczo położonym. Podoba mi się to, że jest tu bardzo spokojnie a ludzie są bardzo przyjaźni. Nie jestem fanem wielkich miast, dlatego Płock jest dla mnie idealnym miejscem.


- Czas Wisły: Może jakieś szczegóły z życia prywatnego Dimitara Ilieva? Ulubione danie, rodzaj muzyki, ulubiony sposób na spędzanie wolnego czasu?


- Mitko: Zaczynając od kuchni, moim ulubionym daniem są różnego rodzaju makarony. Razem z moją dziewczyną często gotujemy nasze własne, unikalne spaghetti z ośmiorniczkami, suszonymi pomidorami i oliwkami. Jestem też miłośnikiem ryb. Szczególnie upodobałem sobie smak łososia. Jeśli chodzi o muzykę to bez wątpienia jest to rock. Jestem wielkim fanem grupy Linkin Park, ale nie pogardzę też kawałkami 30 seconds to mars czy Evanessence. Czas wolny poświęcam mojej ukochanej i przyjaciołom. Razem chodzimy do kina czy na bilard. Oczywiście, tak jak każdy, lubię też czasem poleniuchować, oglądając w domu telewizję. Tutaj w Płocku jestem dopiero nieco ponad miesiąc. Z tego powodu czuję się jeszcze trochę samotny i zagubiony, ale jestem pewien, że z czasem się to zmieni. Mamy czas.


- Czas Wisły: Jak oceniłbyś najwyższą klasę rozgrywkową w Bułgarii? Mało kto w Polsce zna szczegóły dotyczące Waszej ligi. Czy mógłbyś nieco nam ją przybliżyć?


- Mitko: Mecze o mistrzostwo Bułgarii przez ostatnie kilka lat rozgrywane są w systemie każdy z każdym. Dotychczas rywalizowało ze sobą szesnaście drużyn, obecnie liga została zmniejszona do dwunastu. Mistrz Bułgarii automatycznie występuje w eliminacjach do Ligi Mistrzów, natomiast drugi i trzeci zespół gra w Lidze Europy. Poziom bułgarskiej ekstraklasy jest wyższy od pierwszej ligi polskiej, jednak różnice nie są tak ogromne. Najlepsze zespoły z Waszej ligi umieściłbym w drugiej szóstce ekstraklasy bułgarskiej. Obecnie naszą najlepszą drużyną jest Łudogorec Razgrad, który trzy razy pod rząd zdobył mistrzostwo. Są też zespoły, które zawsze walczą o miejsca 2-4. Są to dwa zespoły ze stolicy, CSKA Sofia i Lewski Sofia czy chociażby Liteks Łowecz. Wszystkie pozostałe zespoły są mniej więcej na podobnym poziomie.


- Czas Wisły: Jak to się stało, że zawodnik z takim doświadczeniem pojawił się w Płocku? Dlaczego wybrałeś naszą Wisłę?


- Mitko: Otrzymałem ofertę z Wisły. Wiedziałem, że Polska jest pięknym krajem, w którym występują dobrzy piłkarze. Macie też dobre stadiony, dużo lepsze niż te w Bułgarii. Mam już 25 lat i spore doświadczenie, dlatego zdecydowałem się na transfer do Polski. Ogranie w takiej lidze może mi pomóc w dalszej karierze. Skupiam się jednak na rozwijaniu swoich umiejętności, by wspólnie z kolegami z drużyny zaatakować w najbliższym czasie ekstraklasę.


- Czas Wisły: Oprócz ojczystego bułgarskiego władasz też dobrze językiem angielskim. Jak idzie nauka polskiego?


- Mitko: Wszystko idzie do przodu. Znam już podstawowe wyrazy i zwroty, jednak język jest jeszcze dla mnie sporym problemem. Na szczęście spora ilość chłopaków mówi po angielsku, co bardzo mi pomaga. Bułgarski i polski są do siebie podobne, dlatego liczę, że dzięki temu szybciej nauczę się waszego.

- Czas Wisły: Dziękuję za rozmowę.

                                                                                                                                 

                                                                                                                                 Z Dimitarem Ilievem rozmawiał Michał Łada