Aktualności » Emocje i znów na remis
27-08-2014r.

Piłkarze Wisły Płock w środowe popołudnie zmierzyli się w Grudziądzu z miejscową Olimpią. Naszemu zespołowi zależało na podtrzymaniu dobrej passy bez porażki w ostatnich czterech spotkaniach, wliczając w to mecz w Pucharze Polski. Dotychczasowe starcia Wisły i Olimpii obfitowały w sportowe emocje i walkę do ostatnich minut. Mecz tym bardziej zapowiadał się interesująco i przyciągnął na trybuny sporą ilość kibiców, również z Płocka.

Pierwsza połowa, przypominająca nieco piłkarskie szachy, pokazała bardzo dobre przygotowanie taktyczne obu zespołów. Obie strony bardzo dobrze rozgrywały piłkę i solidnie prezentowały się w defensywie, co nie przyniosło zbyt wielu akcji podbramkowych. W 20. minucie znakomitej okazji nie wykorzystał Krzysztof Janus. Wydawało się, że kontrolujemy grę, ale w 37. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i zamieszaniu w polu bramkowym, piłkę głową w siatce Wisły umieścił Michal Bućko. Był to pierwszy celny strzał gospodarzy w tym meczu.

Olimpia po zdobyciu prowadzenia przejęła chwilowo inicjatywę, jednak jej akcje nie przyniosły większego zagrożenia.


Po zmianie stron Wisła uparcie dążyła do wyrównania, a gospodarze kontrowali. Mecz z minuty na minutę zaostrzał się, ale do głosu coraz częściej dochodzili nasi zawodnicy. Bliski szczęścia był rozgrywający kolejne bardzo dobre zawody Paweł Magdoń, którego strzał w 60. mnucie przeszedł tuż obok słupka. Ale w końcu dopieliśmy swego, Bury dośrodkował, piłkę głową w siatce Sapeli umieścił Madzia.

Od tego czasu mecz rozkręcił się na dobre, faul gonił faul, akcja goniła akcję. Jednak do końca spotkania ani Olimpia, ani Wisła nie potrafiły zdobyć gola na miarę trzech punktów, choć wydaje się, że  nasz zespół w końcówce był tego bliższy.

Mecz nie był pozbawiony kontrowersyjnych decyzji sędziego. Z najważniejszych warto wspomnieć m.in. sytuację, gdy w drugiej połowie sędzia nie zauważył ewidentnego wydaje się faulu na Marko Radiciu w polu karnym Olimpii, a także dużej kontrowersji z 80. minuty i napierw nieprzepisowego najprawdopodobniej powstrzymania Adama Cieślińskiego, a później zagrania ręką zawodnika gospodarzy, co mogło skończyć się golem.


Mecz zakończył się więc podziałem punktów, co z naszej perspektywy wydaje się raczej sprawiedliwe, patrząc na przebieg całego spotkania.

Od dziś nasze i kibiców Wisły oczy skierowane są już na sobotnie spotkanie z GKS-em Katowice. Na Łukasiewicza 34 o godzinie 14:45 będziemy mieli szansę na podtrzymanie dobrej passy meczów bez porażki.

 

Olimpia Grudziądz - Wisła Płock 1:1 (1:0)
1:0 Michal Piter-Bucko 36. 

1:1 Paweł Magdoń 69.
Olimpia: 1. Łukasz Sapela - 25. Bartosz Jaroch, 2. Michał Łabędzki, 28. Michal Piter-Bucko, 27. Marcin Woźniak - 9. Marcin Kaczmarek, 14. Dariusz Kłus, 11. Marcin Smoliński (77, 7. Robert Szczot), 10. Denis Popovič (71, 22. Bruno Żołądź), 19. Maciej Rogalski (87, 8. Łukasz Suchocki) - 18. Adam Cieśliński.
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 23. Paweł Magdoń, 14. Marko Radić, 16. Fabian Hiszpański - 4. Jacek Góralski, 3. Maciej Kostrzewa (46, 18. Piotr Wlazło) - 7. Krzysztof Janus, 25. Filip Burkhardt (84, 5. Bartłomiej Sielewski), 22. Łukasz Kacprzycki - 10. Piotr Ruszkul (61, 41. Dimitar Iliew).

żółte kartki: Kaczmarek - Hiszpański, Góralski, Janus, Kacprzycki.
sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn).