Nasz stadion jest bezpieczny!
Na początku listopada, podczas IX Międzynarodowej Konferencji „Bezpieczny Stadion” Radosław Strusiński zdobył wyróżnienie prezesa PZPN za zapewnienie bezpieczeństwa na naszym stadionie podczas ligowych spotkań. Konferencja zorganizowana była przez wydział Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich PZPN.
Głównym tematem konferencji były problemy dotyczące bezpieczeństwa i sposoby przeciwdziałania negatywnym zjawiskom, jakie mają miejsce na stadionach piłkarskich.
Na konferencji poruszona została tematyka bezpieczeństwa podczas zbliżających się w Polsce i na Ukrainie Mistrzostw Europy w piłce nożnej - UEFA EURO 2012 .
W ramach Konferencji odbyła się Gala FAIR PLAY 2009, podczas której wyróżnione zostały kluby, instytucje oraz osoby fizyczne mające szczególny wkład w poprawę bezpieczeństwa na stadionach piłkarskich.
W Konferencji wzięli udział przedstawiciele UEFA oraz Ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej.
Radosław Strusiński jest kierownikiem do spraw bezpieczeństwa na stadionie piłkarskim im. Kazimierza Górskiego w Płocku od 2006 roku, ale jego przygoda z Wisłą zaczęła się dużo wcześniej.
Od kiedy pracujesz w Wiśle Płock?
Radosław Strusiński: - Jestem związany z Wisłą od dziesięciu lat. Od początku pracy w klubie jestem zatrudniony w dziale administracyjno-majątkowym, a od 2006 r. pełnię również funkcję kierownika ds. bezpieczeństwa.
Co należy do Twoich obowiązków?
- Przede wszystkim odpowiadam za utrzymanie obiektu oraz organizację meczów od strony technicznej i bezpieczeństwa. Realizując swoje obowiązki często współpracuję z przedstawicielami innych klubów, służbami technicznymi odpowiedzialnymi za zabezpieczenie meczów, a w szczególności z kontrahentami w sprawach związanych z utrzymaniem obiektu. Reprezentuję również klub w naradach, konferencjach organizowanych przez Polski Związek Piłki Nożnej. Jest przy tym sporo pracy, ale gdybym tego nie lubił, nie byłoby mnie tu.
Ile czasu spędzasz na stadionie?
- Spędzam sporo czasu na stadionie, ale nie zapominam o życiu prywatnym.
Co na to Twoja rodzina, przyjaciele?
- Żona czasem się zastanawia, czy ożeniłem się z nią, czy z Wisłą. Teraz, kiedy sekcje się rozdzieliły mam trochę więcej czasu, który staram się jak najlepiej wykorzystać dla siebie i rodziny.
Pewnie czasem chciałoby się wyłączyć telefon na parę dni…
- To chyba każdy tak ma. Ale ja nie narzekam, odnajduję się i jestem zadowolony.
Twoją pracę docenił PZPN, to duże wyróżnienie, przecież tyle stadionów było brane pod uwagę?
- Tak, jest to miłe uczucie. Wiem, że nagrodę dostał jeden z kierowników z zespołów Ekstraklasy, także z zespołów pierwszoligowych, więc chyba jest się z czego cieszyć.
Czego byś sobie życzył na nowy rok?
- Oczywiście awansu pierwszej drużyny…

