Cenne zwycięstwo z Flotą Świnoujście zostało okupione poważnie wyglądającymi urazami naszych zawodników.
Bardzo ostro grający goście już w pierwszej połowie brutalnie sfaulowali Fabiana Hiszpańskiego. Hiszpan zdołał się co prawda pozbierać, jednak w dalszym ciągu był kopany, aż do 55. minuty, kiedy to z podejrzeniem złamania nogi w kostce został zniesiony do szatni. Nasz młody wychowanek dziś już chodzi, lekko utykając, ale dopiero prześwietlenie pokaże, czy w stawie skokowym nie nastąpiły uszkodzenia.
Na prześwietlenie mocno obecnie opuchniętego kolana czeka również Marko Radić. W 85. minucie nasz stoper, po zderzeniu głową z rywalem, jeszcze będąc w powietrzu stracił przytomność i upadając uszkodził sobie staw kolanowy. Po ustąpieniu opuchlizny wykonany zostanie rezonans, który pokaże, czy wiązadła oraz łąkotki w kolanie są całe.
Dimitar Iliev jest trzecim, mocno poobijanym po Folcie zawodnikiem Wisły. Mitko został kopnięty w mięsień dwugłowy i co prawda dotrwał do końca meczu, ale noga bardzo go boli i na razie jego udział w treningach jest niemożliwy.
Całą trójkę czekają jeszcze kolejne, szczegółowe badania oraz, jeśli urazy nie okażą się bardzo poważne - kontynuacja zabiegów rehabilitacyjnych. Na dziś najbardziej pesymistyczne są rokowania dotyczące Marka, ale zarówno w jego przypadku, jak i pozostałych zawodników najbliższe dni pokażą kiedy możemy liczyć na ich powrót na boisko.
Jednocześnie informujemy, że w zajęciach uczestniczy już Maciej Kostrzewa, w pełni sprawny jest także Paweł Magdoń. Na boisku nie zobaczymy już natomiast Pawła Kaczmarka, którego czeka zabieg operacyjny.