Specjalnie dla osób, które nie miały okazji przeczytać wywiadu z naszym zawodnikiem Adamem Radwańskim publikujemy rozmowę na naszej stronie internetowej. Wywiad ukazał się w ostatnim numerze Czasu Wisły. Zapraszamy do lektury.

imię i nazwisko: Adam Radwański; data i miejsce urodzenia: 10 kwietnia 1998, Płock; wzrost / waga: 172 / 68kg; pozycja: ofensywny pomocnik; pseudenim: Sticzu; poprzednie kluby: Mazowsze Płock; ulubiony polski zespół piłkarski: Wisła Płock; klub zagraniczny: FC Barcelona; trzy najmocniejsze ligi według Adama: hiszpańska, niemiecka, angielska; piłkarski idol: Xavier Hernandez; kolor: niebieski; owoc: banan; kuchnia: włoska; marka samochodu: auta jeszcze nie mam, ale byłoby to Audi; wymarzone miejsce na wakacje: Barcelona; muzyka: hip-hop.
Kolektyw receptą na sukces.
Oprócz Piotra Darmochwała i Przemysława Szymińskiego w szeregach płockiej Wisły podczas zimowego okienka transferowego pojawił się płocczanin Adam Radwański. Pomimo bardzo młodego wieku udowadnia, że powołanie go do kadry pierwszego zespołu nie było przypadkiem. Poznajcie najmłodszego z Nafciarzy!
Czas Wisły: Ile lat trenujesz w Wiśle?
Adam Radwański: Minęło pięć lat odkąd pierwszy raz pojawiłem się na treningu na Łukasiewicza 34. Przygodę w Wiśle rozpocząłem z rocznikiem 97. Wcześniej, do dwunastego roku życia trenowałem w Mazowszu Płock.
Czas: Jak to się stało, że młodziutki Adam Radwański trafił do pierwszego zespołu Wisły Płock?
Adam: Pewnego dnia trener Kaczmarek zadzwonił do trenera Liga, u którego trenowałem przez cztery lata i zaprosił mnie na trening. Na początku z pierwszym zespołem trenowałem tylko w czwartki i piątki i jeździłem na mecze. To było dokładnie rok temu w kwietniu. W lutym tego roku podpisałem swój pierwszy w życiu kontrakt.
Czas: Co czułeś po podpisaniu pierwszego profesjonalnego kontraktu w Twoim życiu?
Adam: Ciężko to opisać. Ogromnie się cieszyłem. Od urodzenia było to moim marzeniem. Spełniło się. Jestem też bardzo zadowolony z faktu, że drużyna tak pozytywnie mnie przyjęła.
Czas: Z kim z zespołu złapałeś najlepszy kontakt?
Adam: Trzymam się przede wszystkim z Fabianem Hiszpańskim i Dawidem Jabłońskim. Dobrze dogaduje się też z Przemkiem Szymińskim. Mieszkaliśmy w jednym pokoju podczas zimowego zgrupowania w Turcji. Bardzo dobry kolega.
Czas: Trener Marcin Kaczmarek podczas zimowej przerwy często stawiał na Ciebie podczas spotkań sparingowych.
Adam: Ze wszystkich sparingów nie zagrałem jedynie w tym ostatnim z Pogonią Siedlce. Poza tym miałem przyjemność pograć po kilkanaście minut w każdej z gier testowych, również w tych w Turcji.
Czas: Jak czuje się młody, 16-letni chłopak, który dopiero wchodzi w dorosły futbol? Co więcej, jest od razu rzucony na głęboką wodę i gra chociażby z niezwykle agresywnymi i doświadczonymi zawodnikami Chojniczanki Chojnice, ekstraklasowym Zawiszą Bydgoszcz czy znanymi klubami z innych lig europejskich?
Adam: Ciężka sprawa. Obecnie mam już dużo mniej czasu wolnego, niż w juniorach i drugim zespole. Wiadomo, że przeciwnicy również są z wyższej półki. Starałem się podchodzić do tych spotkań na luzie i dawać z siebie wszystko. To były oczywiście tylko sparingi, jednak dla mnie będą to niezapomniane przeżycia i doświadczenia.
Czas: Jesteś ofensywnym pomocnikiem, jednak trener sprawdzał Cię również na pozycji defensywnego pomocnika. Gdzie czujesz się lepiej?
Adam: Patrząc na moje warunki fizyczne zdecydowanie lepiej czuje się jako gracz ofensywny. Mam dobry przegląd pola, potrafię dobrze podać piłkę, kreować sytuacje ofensywne. Oczywiście decyzja, na której pozycji się przydam należy do trenera i w pełni to akceptuję.
Czas: Czy jest zawodnik, na którym się wzorujesz?
Adam: Moim piłkarskim idolem od zawsze był Xavi z Barcelony. Po pierwsze dlatego, że występuje na takich pozycjach jak ja. Po drugie jego warunki fizyczne również są zbliżone do moich. Zawsze starałem się brać z niego przykład.
Czas: A jeśli chodzi o zespół Wisły? Jest zawodnik, którego szczególnie obserwujesz na treningach?
Adam: W Wiśle również jest zawodnik, z którego staram się brać przykład. Jest nim Jacek Góralski. Imponuje mi swoją grą, ambicją na boisku, pracowitością. Każdy zawodnik w lidze i każdy kibic doskonale zdaje sobie sprawę na ile go stać. Oprócz tego Jacek jest też bardzo dobrym kolegą.
Czas: Jak dotychczasowe poczynania Wisły ocenia jej najmłodszy zawodnik?
Adam: Wyniki mogą imponować. Trener Kaczmarek bardzo dobrze przygotowuje zespół do każdego meczu, potrafi nas odpowiednio zmotywować. Duże znaczenie mają też nasze statystyki bramkowe. Jesteśmy zespołem, który stracił najmniej goli w lidze. To jest bardzo ważny aspekt w przypadku walki o awans do T-Mobile Ekstraklasy. Nie można zapominać, że potrafimy też stwarzać wiele sytuacji bramkowych. Liczy się też to, że ta drużyna tworzy kolektyw. Jesteśmy zgraną paczką, niektórzy są tu niezmiennie od wielu lat. Myślę, że to jest najlepsza recepta na sukces.
Czas: Na Łukasiewicza 34 spędzasz już bardzo dużo czasu. Jak sam powiedziałeś wolnego masz już dużo mniej. Na dodatek dochodzi jeszcze szkoła. Potrafisz pogodzić szkolą ławkę z treningami?
Adam: Bywa z tym ciężko. Często muszę pisać sprawdziany już po terminie, jednak póki co daje sobie z tym radę. Nauczyciele są wobec mnie wyrozumiali, pomagają mi i potrafią zrozumieć, że nie jestem już w stu procentach dyspozycyjny.
Czas: Dziękuję za rozmowę.
Z Adamem Radwańskim rozmawiał Michał Łada.