Do rozpoczęcia nowego sezonu pozostał jeszcze blisko miesiąc. W związku z tym władze Wisły Płock nie próżnują. Co do powiedzenia na temat obecnego składu i celach na najbliższy sezon ma wiceprezes Wisły? Zapraszamy do lektury.
Wisła Płock: Piłkarze Wisły intensywnie rozpoczęli już przygotowania do nadchodzącej rundy. Na obóz udali się także nowi zawodnicy. Mógłby Pan przybliżyć nieco ich sylwetki?
Grzegorz Kępiński: Największe emocje wzbudza napastnik. Na tę pozycję został pozyskany Lukas Kubus. Słowak strzelił 15 bramek w barwach FK Poprad. Ruchliwy zawodnik, piłka go szuka. Alternatywą na pozycję napastnika jest też Jakub Bąk. Zawodnik swoje wejście w wielką piłkę rozpoczął od Pogoni Szczecin. Właśnie tam zadebiutował jako napastnik. Wyglądało to bardzo obiecująco. Kolejny zawodnik, będący opcją za Krzysztofa Janusa jest Damian Piotrowski z Chrobrego Głogów. Liczymy na to, że będzie to godny następca naszego byłego skrzydłowego. Pojawił się również Przemysław Lech. Młody defensywny pomocnik z dobrym przeglądem pola. Jeden z ciekawszych zawodników z tego rocznika. Na pozycję lewego pomocnika lub lewego obrońcy został pozyskany Arkadiusz Reca. Piłkarz o bardzo dużym potencjale. Bramkostrzelny i ograny na poziomie I ligi. Dużym wzmocnieniem jest również Maksymilian Rogalski, który wrócił do nas po kilku latach. Doświadczony zawodnik, którego zabrakło nam w poprzednich rozgrywkach.
Czy będzie ktoś jeszcze?
Właśnie zakontraktowaliśmy Piotra Mrozińskiego. To zawodnik, który będzie grał na pozycji Jacka Góralskiego. Z powodzeniem radzi też sobie na pozycji środkowego obrońcy. Młody chłopak, ale już ograny na poziomie Ekstraklasy. Teraz grał w I lidze w barwach Widzewa Łódź.
Co z naszymi wychowankami - Adamem Radwańskim, Dawidem Jabłońskim i Damianem Szczepańskim?
Dawid Jabłoński miał zostać w Wiśle Płock i walczyć o pierwszy skład. „Jabłuszko” podjął jednak inną decyzję i wyjechał na testy do drugoligowej Stali Stalowa Wola. Przedłuży z nami kontrakt, ale zostanie wypożyczony. Szczepański z Radwańskim trenowali już wcześniej z pierwszym zespołem. Od nich zależy, czy będą mieli okazję wystąpić na boisku. To chłopcy, którzy mają duży potencjał.
A inni wracający z wypożyczeń piłkarze? Chociażby Dombrowski i Sadowski, którzy mieli już epizody w pierwszym zespole?
Dombrowski po wypożyczeniu w Pelikanie niestety nie będzie już rozpatrywany pod kątem gry w pierwszej Wiśle. Czas Pomorskiego i Sadowskiego na grę w I lidze jeszcze nie nadszedł. Mają jednak potencjał, stąd chcielibyśmy, by przedłużyli z nami kontrakty i spróbowali swoich sił na wypożyczeniu w wyższych ligach. Jeśli chodzi o Darka Gorczyczewskiego i Mariusza Śniecia, to obaj podzielą los Dombrowskiego. Śnieć na pewno zostaje na stałe w Sparcie Brodnica.
Kończąc definitywnie temat ewentualnych transferów do klubu – można uzyskać deklarację na jakie dokładnie pozycje odbędą się jeszcze poszukiwania?
Pozyskamy jeszcze zawodnika do rywalizacji z Dimitarem Ilievem na „dziesiątce”. Nowy piłkarz, o którym mowa, grał w minionym sezonie w klasowym klubie. Gra też na pozycji napastnika lub prawego skrzydłowego. Sprawa jest bardzo bliska finalizacji.
Teraz coś zamiast leków na uspokojenie dla sympatyków Wisły Płock. Co z piłkarzami, o których mówiło się że mogą opuścić nasz zespół, ale póki co wciąż są naszymi piłkarzami? Pogłoski były o Kiełpinie, Hiszpańskim oraz Ilievie...
Iliev już przedłużył z nami kontrakt. Kiełpin ma z nami ważną umowę, więc dla niego właściwie leży tylko aneks do podpisania. Jest oczywiście wpisana kwota odstępnego, ale Seweryn powinien zostać u nas. Hiszpański podpisał niedawno nowy kontrakt i to tylko od nas będzie zależało, czy będziemy chcieli go puścić czy nie. W związku z tym nie ma możliwości, by ktokolwiek na tę chwilę odszedł od nas za darmo.
Jakie cele stawia sobie Wisła na przyszły sezon? Zarówno jeśli chodzi o ligę jak i Puchar Polski, gdzie pojawiły się zarzuty, że w poprzednich sezonach klub odpuszczał te rozgrywki.
Nie zgadzam z tą opinią. Założyliśmy, że w Pucharze zrobimy rotację i damy szansę tym, którzy nie mieli szansy się pokazać. Puchar Polski to szansa dla graczy, którzy grali mniej. Gdybyśmy grali ciągle takim samym składem, to nasi młodzi chłopcy zadanie mieliby utrudnione. Cel główny jest jasny i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Interesuje nas minimum drugie miejsce. Gramy o awans!
Rozmawiał Arkadiusz Stelmach
