Aktualności » Podsumowanie 2. kolejki
11-08-2015r.

W niedzielę rozegrano ostatnie mecze 2. kolejki I Ligi. Co ciekawego działo się w ten weekend na zapleczu Ekstraklasy?


Dla wielu kibiców interesującym spotkaniem miał być mecz Wisły Płock z Arką Gdynia, określany również jako hit kolejki. Mecz od początku stał na niezłym poziomie, a już w 18. minucie Arka, za sprawą błedów płockiej defensywy, objęła prowadzenie po golu Rafała Siemaszki. W drugiej połowie sędzia Piotr Lasyk przyznał rywalom Wisły rzut karny, jednak uderzenie Krzysztofa Sobieraja świetnie obronił Seweryn Kiełpin. Pod koniec meczu, po sporym zamieszaniu, wynik na 2:0 podwyższył jeszcze Paweł Abbott.

 

Budzący wiele emocji był także derbowy mecz GKS-u Katowice z Zagłębiem Sosnowiec. Beniaminek I ligi zwyciężył z faworyzowanym rywalem zza miedzy. Decydującą bramkę zdobył znajdujący się w dobrej formie Konrad Budek. Warto dodać, że mecz oglądało blisko siedem tysięcy kibiców z Katowic i Sosnowca.

 

Kolejnym ciekawym spotkaniem było starcie GKS-u Bełchatów z Chojniczanką Chojnice. Mecz był bardzo ostry, szczególnie ze strony bełchatowian. Dowodem tego jest fakt, że arbiter pokazał aż 14 żółtych kartek, z czego 9 powędrowało na konto graczy spadkowicza z Ekstraklasy. Ujrzeliśmy także dwa czerwone kartoniki. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla GKS-u, a wynik w dramatycznych okolicznościach ustalił z karnego nasz były zawodnik i kapitan, Patryk Rachwał. Wcześniej gola (również z rzutu karnego) zdobył Bartłomiej Bartosiak. Oba rzuty karne zostały podyktowane po faulach na Łukaszu Wrońskim. Chojniczanka, pomimo jednobramkowego prowadzenia (trafienie Andrzeja Rybskiego), uległa ostatecznie spadkowiczowi.

 

Drugi spadkowicz z najwyższej klasy rozgrywkowej, Zawisza Bydgoszcz, nie miał już tyle szczęścia i niespodziewanie uległ beniamikowi z Kluczborka 2:3. MKS wygrywał już 2:0 po bramkach Piotra Kasperkiewicza i Sebastiana Deji, ale Zawisza zdołał wyrównać za sprawą trafień Kamila Drygasa i Szymona Lewickiego. Ostatecznie szalę zwycięstwa na korzyść MKS-u przechylił kolejny były "Nafciarz" - Marcin Nowacki.

 

W meczu Bytovii Bytów z Olimpią Grudziądz padł remis 2:2. Mimo, że z początku prowadzenie objęli gospodarze po strzale Michała Jakóbowskiego, to potem dwie bramki zdobyli już goście. Najpierw celnie przymierzył z karnego Marcin Kaczmarek, a potem gola dołożył wracający z Niemiec Fabian Pawela. Doświadczony zespół nie utrzymał jednak prowadzenia i w 73. minucie stan meczu wyrównał niezawodny Janusz Surdykowski.

 

Cztery bramki padły także w spotkaniu Stomilu Olsztyn z Sandecją Nowy Sącz. Olsztyńscy kibice zaczynali już powoli świętować zwycięstwo, bowiem aż do 85. minuty pewnie prowadzili 2:0 po samobójczym trafieniu Arkadiusza Aleksandra oraz Michała Trzeciakiewicza. "Górale" pokazali jednak wielki charakter i w 5 minut doprowadzili do wyrównania. Najpierw kontaktowego gola zdobył Oleksandr Taresnko, a chwilę potem za swojaka zrehabilitował się Aleksander.

 

W dość spokojnej atmosferze toczył się za to mecz Chrobrego Głogów z Pogonią Siedlce. Przy małej liczbie publiczności padł remis 1:1. Najpierw ładną bramkę dla gości zdobył Krzysztof Bodziony, zaś chwilę potem wyrównał Michał Michalec.

 

Hucznie kolejkę postanowiły zakończyć Wigry Suwałki. 9. drużyna poprzedniego sezonu rozgromiła Rozwój Katowice aż 4:0.  Katem beniaminka okazał się Mateusz Żebrowski - zdobywca dwóch goli. Po jednym dołożyli wcześniej Tomasz Jarzębowski oraz Maksims Rafalskis.

 

Po 2. kolejce liderem jest Dolcan Ząbki, który prowadzi przed Arką Gdynia i Chrobrym Głogów dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Wszystkie drużyny mają na koncie po jednym zwycięstwie oraz remisie. Wisła Płock po wygranej z Zagłębiem i porażce z Arką zajmuje 8. lokatę. Tabelę zamyka Pogoń Siedlce z 1 punktem na koncie. Innymi drużynami w spadkowej strefie pozostają też na tę chwilę Sandecja oraz Olimpia.

 

Po dwa gole na swoim koncie mają między innymi przedsezonowi kandydaci do tytułu króla strzelców, czyli Maciej Górski, Rafał Siemaszko i Janusz Surdykowski. W tej serii spotkań padło 27 bramek, co daje średnią trzech goli na jedno spotkanie. Ponadto, w 2. kolejce pokazano łącznie 50 żółtych kartek, co daje średnią blisko 6 kartoników na mecz. Cztery razy piłkarze w konsekwencji za dostanie dwóch żółtych otrzymali po czerwonej kartce.