Aktualności » MKS Kluczbork - mała, smutna historia
13-08-2015r.

Miejski Klub Sportowy z Kluczborka tylko dwukrotnie stawał dotychczas na drodze Wisły i dwóch jedynie piłkarzy - Marcin Nowacki i Piotr Burski reprezentowało nasze oraz naszych sobotnich rywali barwy.

Niestety wspomnień z rywalizacji z klubem z Kluczborka nie mamy dobrych.

W sezonie 2009/10, jako absolutny beniaminek na tak wysokim szczeblu, MKS najpierw podejmował nasz zespół i nie było jeszcze najgorzej. Po trudnym spotkaniu, toczonym przy znacznej przewadze gospodarzy, podopiecznym Jana Złomańczuka, którzy w tym sezonie mieli wrócić do ekstraklasy, udało się przywieźć do Płocka punkt.

24 października 2009 r.
MKS Kluczbork - Wisła 0:0
MKS:
Krzysztof Stodoła - Adam Orłowicz, Paweł Odrzywolski, Tomasz Jagieniak, Piotr Stawowy - Rafał Niziołek (71. Łukasz Szczepaniak), Michał Glanowski (61. Patryk Tuszyński), Tomasz Kazimierowicz, Marcin Adamczyk (73 Arkadiusz Półchłopek) - Kamil Nitkiewicz Waldemar Sobota.
Wisła: Przemysław Mierzwa - Paweł Pęczak, Mateusz Żytko, Sławomir Jarczyk, Rafał Lasocki - Tomasz Grudzień (56. Łukasz Masłowski), Artur Wyczałkowski, Bartłomiej Sielewski, Adam Majewski, Robert Chwastek (90. Daniel Mitura) - Bartosz Wiśniewski (46. Daniel Koczon).

 

 

 



W rewanżu jednak nastąpił dramat.

Dysponujący kilkakrotnie niższym budżetem, grający po raz pierwszy w 1. Lidze MKS walczył o utrzymanie z potężną, sponsorowaną przez największą polską firmę, Wisłą.
Zwycięstwo nad kluczborczanami w przedostatniej kolejce przybliżało nas bardzo do pozostania na zapleczu ekstraklasy. Kibice przeprowadzili mobilizację i na trybunach pojawiło się znacznie więcej widzów, niż wcześniej. Niestety mecz zakończył się jedną z największych kompromitacji w historii naszego Klubu. Sobota robił co chciał z naszymi obrońcami, a nieliczne próby ataków jedynych wiślaków zasługujących na jakąkolwiek pochwałę - Grudnia, Chwastka oraz Nowackiego (dziś grającego w Kluczborku), były nieskuteczne. Maleńki MKS rzucił "wielką" Wisłę na kolana na jej boisku i spuścił w zasadzie nasz Klub po 18. latach na trzeci poziom rozgrywkowy.

1 czerwca 2010 r.
Wisła - MKS Kluczbork 0:4 (0:2)

0:1 Kamil Nitkiewicz 32.
0:2 Rafał Wodniok 40.
0:3 Rafał Wodniok 50.
0:4 Waldemar Sobota 90.
Wisła: Przemysław Mierzwa - Łukasz Nadolski (37. Daniel Koczon), Marcin Pacan, Sławomir Jarczyk, Rafał Lasocki (54. Łukasz Masłowski) - Robert Chwastek, Mateusz Żytko, Artur Wyczałkowski (37. Łukasz Juszkiewicz), Marcin Nowacki, Bartosz Wiśniewski - Tomasz Grudzień.
MKS: Krzysztof Stodoła - Adam Orłowicz, Paweł Odrzywolski, Tomasz Copik, Piotr Stawowy (52. Dawid Nowacki) - Rafał Niziołek (89. Patryk Tuszyński), Michał Glanowski, Tomasz Kazimierowicz, Rafał Wodniok (67. Arkadiusz Półchłopek) - Kamil Nitkiewicz, Waldemar Sobota.

 

 



 

To dramatyczne, drugie i ostatnie jak na razie nasze spotkanie z MKSK, kończyło dobre, miodem i mlekiem płynące czasy Wisły. Chwilę po nieprawdopodobnym wydarzeniu, jakim był spadek, wszelkie związki z Klubem zerwał PKN ORLEN, zlikwidowano sekcję szczypiornistów, Wisła przeszła na utrzymanie Miasta Płocka i zaczęła się dla niej zupełnie nowa era.

Mamy nadzieję, że ekipa trenera Kaczmarka, która już wielokrotnie pokonywała wiślackie niemoce i dokonywała rzeczy przez lata niemożliwych, zdoła choć w pewnym stopniu zatrzeć fatalne wspomnienia, jakie mamy po poprzednim spotkaniu z miejskimi z Kluczborka.