Aktualności » Podsumowanie 3. kolejki
17-08-2015r.

Niedzielne mecze zakończyły 3. kolejkę I ligi. Czy działo się coś interesującego?

 

Wisła Płock zmierzyła się tym razem z MKS-em Kluczbork. Pierwsza połowa nie budziła zbyt wiele emocji - aż do momentu, kiedy straciliśmy bramkę. Tuż przed przerwą bowiem Seweryna Kiełpina pokonał Michał Kojder. Po przerwie Wisła zdecydowanie się obudziła, dzięki czemu szybko wyrównała stan gry. Stało się tak za sprawą składnej i zespołowej akcji, którą zakończył mocnym uderzeniem Dimitar Iliev. Pod koniec meczu wynik spotkania na naszą korzyść ustalił wprowadzony Mikołaj Lebedyński, który skorzystał z dobrego dośrodkowania Cezarego Stefańczyka. W ostatnich chwilach meczu kapitalną interwencją popisał się jeszcze Seweryn Kiełpin i uratował nasze zwycięstwo.

 

Hitowym spotkaniem tej rundy ochrzczono mecz Arki Gdynia z GKS-em Katowice. Spotkanie stało na wysokim poziomie. Gospodarze po strzałach Alana Fialho i Pawła Abbotta dwa razy trafiali w poprzeczkę, a dopięli swego dopiero w doliczonym czasie gry, gdy piłka wpadła do bramki po uderzeniu Tadeusza Sochy. Na odpowiedź goście nie mieli już czasu i mecz skończył się wynikiem 1:0 dla Arki.

 

Ciekawe zapowiadał się też mecz Zagłębia Sosnowiec z Wigrami Suwałki i można powiedzieć że w stu procentach spełnił oczekiwania kibiców. Najpierw strzał Łukasza Monety dobił Kamil Adamek, a pół godziny potem - mimo przewagi Zagłębia - drugiego gola dla Wigier zdobył Bartłomiej Kalinkowski. Po przerwie obudziło się Zagłębie i za sprawą dwóch bramek Michała Fidziukiewicza odrobili straty. Pod koniec meczu napięcie sięgnęło zenitu, bowiem Tomasz Jarzębowski wyprowadził Wigry na prowadzenie, podczas gdy chwilę potem sędzia podyktował karnego dla piłkarzy z Sosnowca. Strzał Fidziukiewicza obronił jednak Hieronim Zoch i mecz skończył się wynikiem 2:3 dla Wigier.

 

Po lekkim falstarcie na właściwe tory wrócił Zawisza Bydgoszcz. Już pierwsza połowa meczu z Pogonią Siedlce przebiegała pod dyktando przyjezdnych, ale worek z bramkami rozwiązał się dopiero w drugiej połowie. Najpierw gola zdobył debiutant Vasil Panayotov, a kilkanaście minut potem bardzo aktywny Alvarinho. Na 3:0 podwyższył na sam koniec Jakub Łukowski.

 

Plamę po nieciekawym początku sezonu chciały zmyć także zespoły Sandecji Nowy Sącz oraz Chojniczanki Chojnice. Widać było, że obie drużyny chcą powalczyć o pełną pulę. Po emocjonującej końcówce pierwszej połowy rozpoczęła się druga część spotkania i od razu mieliśmy bramkę. Z rzutu wolnego świetnie przymierzył Oleksandr Tarasenko. Stan meczu wyrównał dziesięć minut potem Paweł Zawistowski - co ciekawe również z wolnego. Sandecja przejąła inicjatywę i po poprzeczce Bartosza Sobotki, piękną bramkę na 2:1 zdobył Sebastian Szczepański. W doliczonej minucie zwycięstwo przypieczętował jeszcze wspomniany już Sobotka.

 

Przełamała się także Olimpia Grudziądz, która w końcu odniosła zwycięstwo na swoim stadionie. Piłkarze z Grudziądza mierzyli się ze Stomilem Olsztyn. Już w piątej minucie sędzia podyktował dla gospodarzy rzut karny, który spokojnie wykorzystał Marcin Kaczmarek. W dalszych fazach tempo meczu było dość niskie. Pod koniec meczu przewagę miał Stomil, za co został jednak ukarany. Atak gości szybko skontrowała Olimpia, a gola na 2:0 zdobył rezerwowy Robert Szczot.

 

Skoro już mowa o przełamaniach, to oprócz zespołu Zawiszy przełamał się też w tej kolejce nasz były zawodnik - Marcin Krzywicki. Krzywy po wejściu na boisko w meczu GKS-u Bełchatów z jego Dolcanem Ząbki zdobył wyrównującą bramkę na 1:1. Wcześniej gola dla "Brunatnych" zdobył wypożyczony z Lechii Hieronim Gierszewski. Ostatecznie dotychczasowy lider nie podołał bełchatowskiej młodzieży i zespoły podzieliły się punktami.

 

Formy nie może tymczasem wciąż odnaleźć Miedź Legnica. Pierwsza połowa meczu legniczan z Chrobrym Głogów stała na niezłym poziomie - Miedź starała się elegancko atakować, zaś Chrobry postawił na grę kontrą. I taki styl gry poskutkował golem po indyywidualnej akcji Volodymyra Hudymy w 72. minucie. Pod koniec meczu piękną bramkę z rzutu wolnego zdobył jeszcze Szymon Drewniak i faworyzowana Miedź musiała uznać wyższość rywali.

 

Po dotikliwej porażce z Wigrami podnieść chciał się Rozwój Katowice. Beniaminek podejmował bowiem u siebie Bytovię Bytów. Choć w pierwszej połowie gospodarze grali nieco lepiej, to nic z tego nie wynikało. W drugiej połowie inicjatywę przejęli goście co dało efekt w postaci bramki. Gola zdobył (a któż by inny!) Janusz Surdykowski. Jeszcze pod koniec było blisko bramki na 2:0, ale Michał Jakóbowski trafił z ostrego kąta w poprzeczkę. Niespodziewanie jednak w ostatnich momentach meczu wyrównał Filip Kozłowski, który dopadł do dośrodkowania Roberta Tkocza.

 

Po 3. kolejce liderem tabeli z siedmioma punktami jest Chrobry Głogów, który znajduje się przed Arką Gdynia tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek. Wisła Płock po wygranej w Kluczborku awansowała na czwarte miejsce. Tabelę tak jak przed tygodniem zamyka Pogoń Siedlce. Podobnie jak oni, jeden punkt na koniec ma także Chojniczanka. Niespodziewanie na tę chwilę na miejscach zagrożonych spadkiem znajdują się też Miedź Legnica oraz GKS Katowice.

 

Po trzeciej serii spotkań na prowadzenie w klasyfikacji króla strzelców wysunął się Janusz Surdykowski. Snajper Bytovii strzelał jak na razie w każdym ligowym meczu. W 3. kolejce padło łącznie 24 gole i pokazano aż 56 żółtych kartek (w tym jedną czerwoną za dwie żółte).