Aktualności » Zabójcze 5 minut i show Recy!
5-09-2015r.

Wisła Płock znów zwycięsko kończy wyjazdowe spotkanie. Jak bardzo szkoda pechowo przerwanej passy w Legnicy. Tym razem nie dała nam rady Sandecja Nowy Sącz, choć mecz nie był łatwy.


Po pierwszym gwizdku wysokim pressingiem ruszyli gospodarze. Groźnie było w okolicach 10. minuty, kiedy do rzutu wolnego podszedł Sebastian Szczepański i piłka minimalnie minęła słupek naszej bramki. Później świetny rajd przeprowadził Bartłomiej Dudzic. Skrzydłowy Sandecji przebiegł pół boiska i na końcu oddał niezły strzał. Na posterunku stał jednak znakomity Seweryn Kiełpin. Za moment Sewer znów musiał się wykazać, kiedy obronił zmierzające w okienko uderzenie Kamila Słabego. Na półmetku pierwszej części gry swoją okazję miał jeszcze Maciej Małkowski, który wyszedł sam na sam po ładnym zagraniu Szczepańskiego. Nasz bramkarz znów  jednak nie zawiódł. Wisła starała się odgryzać próbami kontr, ale na niewiele się to zdawało, a w kilku akcjach zabrakło ostatniego podania. W 37. minucie na prowadzenie zasłużenie wyszli gospodarze, kiedy to po dośrodkowaniu Małkowskiego Mateusz Bartków strzałem głową skierował piłkę do siatki. Na koniec pierwszej połowy odpowiedzieć starał się Damian Piotrowski, ale uderzył niecelnie.

 

Po przerwie na boisko wyszła już "nasza" Wisła. Nafciarze od razu rzucili się na rywala i szybko mieliśmy tego wymierne efekty. Najpierw stan meczu wyrównał Czarek Stefańczyk. Nasz prawy defensor, poza tym, że znakomity w defensywie, kolejny raz popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego i... dał sygnał do jeszcze mocniejszego natarcia. Rozpoczął się wiślacki koncert z raczej niespodziewanym liderem - najmłodszym w naszym zespole Arkiem Recą. Najpierw młody wiślak, jak stary wyga minał kilku rywali, przełożył sobie piłkę na "gorszą" prawą nogę i strzelił po krótkim słupku nie dając szans bramkarzowi Sandecji. Parę minut później Mito wyłożył piłkę Recy, ale ten przegrał pojedynek sam na sam. Nacieraliśmy, ale wciąż brakowało "kropki nad i". Odgryźć próbowali się też gospodarze, ale w drugiej odsłonie nie daliśmy już im większych szans, dzięki pewnej grze defensywy i Sewera między słupkami. Zapowiadała się jednak nerwowa, deszczowa końcówka. Mogliśmy jednak sytuację uspokoić, gdy po rzucie rożnym i strzale głową Mikołaja Lebedyńskiego zupełnie zdezorientowanego bramkarza Sandecji uratował słupek. Co się odwlecze to nie uciecze - znów pierwszoplanową rolę postanowił zagrać nasz małolat z numerem 9 na plecach. Po długim zagraniu Kiełpina, Arek ponownie znalazł się sam na sam z golkiperem Sandecji i gdy z nieprawdopodobną zimną krwią przelobował go delikatną "podcinką" po raz trzeci eksplodowaliśmy radością!

W doliczonym czasie gry zawodnicy Sandecji starali się jeszcze jakoś odpowiedzieć, ale na nic się to nie zdało i sędzia zakończył to emocjonujące widowisko.

 

Już 12 września zapraszamy na Stadion im. Kazimierza Górskiego. O godz. 19. zmierzymy się z Olimpią Grudziądz. Bądźcie z Wisłą!


Sandecja Nowy Sącz - Wisła Płock 1:3 (1:0)

1:0 Mateusz Bartków (37.)

1:1 Cezary Stefańczyk (51.)

1:2 Arkadiusz Reca (56.)

1:3 Arkadiusz Reca (83.)

Sandecja: 1. Marek Kozioł - 4. Michał Szeliga, 22. Mateusz Bartków, 7. Grzegorz Baran, 24. Kamil Słaby (67, 21. Bartosz Sobotka) - 37. Bartłomiej Dudzic, 11. Matej Náther, 33. Bartłomiej Kasprzak (71, 9. Arkadiusz Aleksander), 15. Sebastian Szczepański (59, 23. Oleksandr Tarasenko), 8. Maciej Małkowski - 44. Josef Čtvrtníček

Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 14. Marko Radić - 89. Wojciech Łuczak (79, 23. Piotr Mroziński), 21. Maksymilian Rogalski - 7. Damian Piotrowski (67, 10. Jakub Bąk),  41. Dimitar Iliev, 9. Arkadiusz Reca (89, 22. Paweł Łysiak) - 11. Mikołaj Lebedyński

żółte kartki: Szczepański, Tarasenko, Aleksander - Sielewski

sędziował: Paweł Pskit (Łódź)

widzów: ok. 1 500

 

ZDJĘCIA