Aktualności » "Wspólni" znajomi Wisły i Olimpii
11-09-2015r.

Wisłę Płock z Olimpią Grudziądz łączą nie tylko ligowe zmagania. Kilku, nie tylko piłkarzy, w swoim CV ma pobyt w obydwu klubach.

 

Zdjęcie: PrzegladSportowy.pl

Na plan pierwszy wysuwa się, rzecz jasna, nasz obecny trener, autor największych od lat sukcesów Wisły Płock - Marcin Kaczmarek. Do Płocka trafił właśnie z Grudziądza. Kaczmarek objął zespół Olimpii jeszcze w III lidze. Od razu, w sezonie 2008/2009, zostawił w tyle całą stawkę i awansował ze swoją ekipą do II ligi. Choć w pierwszym roku Olimpia w wyższej klasie furory nie zrobiła, to kilkanaście miesięcy później spokojnie zajęła pierwsze miejsce i uzyskała promocję do I ligi. Po udanym sezonie 2011/2012, gdy jako beniaminek pewnie się utrzymała, nasz obecny trener postanowił zakończyć współpracę z tym klubem. Wtedy trafił do Wisły...

 

 

Zdjęcia: Ekstraklasa.net, PortalPlock.pl

Istotną postacią w najświeższej historii obu zespołów jest Janusz Dziedzic. Ofensywny pomocnik występował w obu klubach właśnie pod wodzą trenera Kaczmarka. W latach 2011/2012 był kluczowym zawodnikiem Olimpii debiutowała na pierwszoligowym szczeblu. Po zakończeniu sezonu postanowił jednak odejść za z tej drużyny i udać się tam, gdzie rozpoczął pracę Kaczmarek - do Wisły Płock. Dziedzic dołożył niemałą cegiełkę do awansu z II ligi, przy czym dobrze spisywał się także w kolejnym sezonie – już w I lidze.

 

 

Zdjęcia: SportoweFakty.pl

Podopiecznym Kaczmarka w Wiśle i Olimpii był również Piotr Ruszkul. Ofensywny piłkarz pracował pod wodzą naszego szkoleniowca łącznie przez trzy lata. Dwa w Grudziądzu i rok w Płocku. Przy Ł34 zameldował się przed sezonem 2014/2015. W barwach Nafciarzy nie spisywał się jednak tak znakomicie, jak w swojej poprzedniej drużynie. Dla Wisły zagrał łącznie w 29 meczach i zdobył 3 bramki. Teraz jest już piłkarzem Wigier Suwałki.

 

 

Zdjęcia: NaszeMiasto.pl, Sport.pl

Dla obu klubów zagrał także nieżyjący już Jakub Zabłocki. Napastnik przyszedł do nas w lutym 2011 roku lutego i grał tu do końca sezonu. Wystąpił w siedmiu meczach i zdobył trzy bramki. Po wyprowadzeniu się z Płocka zwiedził kilka mniejszych klubów, aż trafił do Olimpii. Tam jednak też nie zagrzał za długo miejsca. W jej barwach miał na koncie siedem występów - bez strzelonego gola.