Efektowne zwycięstwo odnieśli piłkarze Wisły Płock w ósmej kolejce pierwszej ligi. Nafciarze na własnym boisku pokonali Olimpię Grudziądz 3:0, a przy lepszej skuteczności mogli pokusić się nawet o bardziej spektakularny triumf.
Przed meczem odbyła się miła uroczystość. Z okazji jubileuszu 30 lat pracy w Wiśle Płock pani Irena Rosińska, popularna pani „Lila” otrzymała z rąk prezesa Jacka Kruszewskiego i wiceprezesa Tomasza Marca specjalną koszulkę upamiętniającą godny pozazdroszczenia jubileusz.
Od pierwszego gwizdka sędziego Dominika Sulikowskiego zarysowała się wyraźna przewaga Wisły. Nasz zespół rzucił się do ataku i powinien objąć prowadzenie już w pierwszych dwudziestu minutach spotkania. Znakomite okazje do zdobycia gola mieli Arkadiusz Reca i Dimitar Iliev, ale ich uderzenia o centymetry mijały bramkę strzeżoną przez Bartosza Fabiniaka. Golkiper gości znakomicie spisał się również w 21. min gdy ostry strzał Damiana Piotrowskiego wybił na rzut rożny. Szczęścia zabrakło także Maksowi Rogalskiemu, którego bomba z 28 metrów była nieznacznie niecelna. Próbował z rzutu wolnego Cezary Stefańczyk, ale ponownie Fabiniak sparował uderzenie na rzut rożny.
Mimo przygniatającej przewagi Wisła nie mogła zdobyć bramki i wydawało się, że do przerwy goście utrzymają bezbramkowy remis. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. W 44. min długą piłkę na lewe skrzydło zagrał Rogalski. Dopadł do niej Reca i mimo asysty Michała Łabędzkiego oraz Fabiniaka zdołał wślizgiem dośrodkować wprost pod nogi Mikołaja Lebedyńskiego, któremu wręcz nie wypadało zmarnować tak dogodnej sytuacji. 1:0! I koniec pierwszej odsłony.
Obraz gry w drugiej części nie uległ zmianie. Nadal dominowali nafciarze i już chwilę po wznowieniu gry powinni podwyższyć wynik. Podania Recy nie opanował jednak Piotrowski i egzekucja została odłożona. Sam Reca powinien przesądzić losy meczu w 65. min. Nasz skrzydłowy znalazł się „oko w oko” z Fabiniakiem, ale tej wymarzonej okazji nie wykorzystał.
Swoją szansę wykorzystał natomiast Jakub Bąk. Wprowadzony kilka minut wcześniej na boisko rezerwowy dostał wymarzone, godne najlepszych drużyn świata podanie od Ilieva i mocnym strzałem pokonał Fabiniaka w 68.min. Tak naprawdę to trafienie przesądziło o losach pojedynku.
Ale nafciarzom było mało. Możliwość zdobycia bramki miał nawet Słowak Lukas Kubus, chociaż na boisku przebywał zaledwie sześć minut. Niestety, w doskonałej sytuacji kropnął wprost w bramkarza Olimpii. Ale skoro nie udało się strzelić, zawsze można doskonale podać. I takim zagraniem popisał się Kubus w doliczonym czasie gry. Idealnie dośrodkował do Bąka, a ten precyzyjną główką ustalił wynik na 3:0.
Wisła zagrała naprawdę dobry mecz i zasłużenie zwyciężyła. Rywal naszej bramce nie zagroził ani razu, więc jedynym nafciarzem, który sobie „nie pograł” był Seweryn Kiełpin. Życzymy co najminiej tak dobrych meczów w następnych kolejkach, a pani „Lilce” kolejnych jubileuszy.
Kolejne ligowe spotkanie Wisła Płock rozegra w Katowicach, gdzie podejmie miejscowy Rozwój. Mecz odbędzie się 19 września o 15:00.
Wisła Płock - Olimpia Grudziądz 3:0 (1:0)
1:0 Mikołaj Lebedyński (44.)
2:0 Jakub Bąk (68.)
3:0 Jakub Bąk (90.)
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 14. Marko Radić - 89. Wojciech Łuczak, 21. Maksymilian Rogalski - 7. Damian Piotrowski (64, 10. Jakub Bąk), 41. Dimitar Iliev, 9. Arkadiusz Reca (73, 95. Patryk Stępiński) - 11. Mikołaj Lebedyński (87, 33. Lukáš Kubus)
Olimpia: 26. Bartosz Fabiniak - 25. Paweł Kowalczyk, 2. Michał Łabędzki, 28. Michal Piter-Bučko, 27. Marcin Woźniak - 77. Patryk Skórecki (60, 6. Adam Banasiak), 11. Marcin Smoliński, 19. Wojciech Reiman (76, 21. Fabian Pawela), 8. Kamil Kurowski, 9. Marcin Kaczmarek - 18. Adam Cieśliński (46, 99. Donald Djoussé)
Żółte kartki: Kaczmarek, Djoussé
Czerwona kartka: Kaczmarek 88. min. (druga żółta)
Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk)
Widzów: ok. 1500

