Znakomicie spisujący się beniaminek z Ożarowa, który bez straty punktu, a nawet gola, współliderował w rozgrywkach IV ligi był w niedzielne południe rywalem rezerw Wisły.
Do ekipy Artura Serockiego dołączyli zawodnicy, którzy wczoraj mało lub wcale nie grali przeciwko Olimpii i musieli oni stoczyć niespodziewanie ciężki bój.
Cały mecz toczył się przy ogromnej przewadze Wisły, ale goście, schowani za podwójną gardą bronili się bardzo mądrze, a przy okazji próbowali kontr. Niestety dziś najlepszego dnia nie mieli nasi defensorzy, którzy razili niezrozumiałą nerwowością i brakiem pewności w swoich poczynaniach. Proste błędy defensywy Wisły szybko się zemściły. Goście skrupulatnie wykorzystali zadziwiającą niefrasobliwość naszego zespołu i dwie straty piłki na dwudziestym metrze zamienili na dwa gole. Najpierw Jakub Pastusiak wygrał pojedynek sam na sam z Klaudiuszem Kurkiem, a później Paweł Jabłoński ładnie strzelił z 15 metrów.
Wisła cały czas nacierała, ale niewiele z tego wynikało. Dobrze w bramce Ożarowianki spisywał się Michał Kłusek, który obronił m.in. dobry strzał z wolnego Pawła Łysiaka, a także uderzenie z bliska Kuby Bąka.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Goście byli bardzo głęboko cofnięci, a Wisła „biła głową w mur”. W jednej z niezliczonej ilości akcji Piotr Darmochwał został podcięty w polu karnym i sędzia podyktował jedenastkę, której pewnym egzekutorem był Piotr Wlazło.
Kontaktowy gol jeszcze mocniej zmobilizował wiślaków, którzy na 10 minut przed końcem po doskonałym dośrodkowaniu Dawida Kieplina i strzale z bliska Wlazło doprowadzili do wyrównania. Jeden punkt nie zadowalał jednak naszych zawodników, którzy ambitnie dążyli do zdobycia kolejnego gola. Sztuka ta udała się tuż przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kamila Nowickiego piłkę do bramki gości skierował głową Maciej Kostrzewa.
Ożarowianka, która traciła pewne, jak się wydawało po godzinie gry, punkty, rzuciła się jeszcze do odrobienia strat i mała jedną doskonałą okazję do wyrównania, gdy Bartosz Kwiatkowski znalazł się przed Kurkiem, ale przegrał pojedynek z naszym młodym golkiperem.
Po niedzielnym zwycięstwie Wisła II zrównała się punktami z prowadzącymi w rozgrywkach - Ożarowianką, Huraganem Wołomin i Mławianką.
Wisła II Płock - Ożarowianka Ożarów 3:2 (0:2)
0:1 Jakub Pastusiak 5.
0:2 Paweł Jabłoński 30.
1:2 Piotr Wlazło 65. (karny)
2:2 Piotr Wlazło 80.
3:2 Maciej Kostrzewa 90.
Wisła: Klaudiusz Kurek - Piotr Darmochwał, Maciej Kostrzewa, Piotr Mroziński, Patryk Stępiński (46. Bartłomiej Błachnio) - Piotr Wlazło, Adam Radwański (46. Przemysław Lech) - Jakub Bąk (46. Dawid Kieplin), Paweł Łysiak, Dominik Kun (75. Kamil Nowicki) - Lukáš Kubus.
Ożarowianka: Michał Kłusek - Dariusz Kosiński, Łukasz Frączek, Michał Ignaciuk, Rafał Kalbarczyk - Dominik Midak (68. Krystian Lewandowski), Artur Dębiec - Jakub Pastusiak, Bartosz Kwiatkowski, Paweł Jabłoński (68. Radosław Jankiewicz) - Łukasz Jasiński (88. Jakub Treliński).
W najbliższym tygodniu nasz drugi zespół czekają dwa mecze wyjazdowe. W środę młodzi wiślacy udadzą się do Sobowa na ćwierćfinał okręgowego Pucharu Polski, natomiast w sobotę czeka ich podróż do Ostrowi Mazowieckiej na kolejny mecz ligowy.