Skończyła się już ósma kolejka I ligi. Co tym razem działo się na tym szczeblu rozgrywek?
Jednym z pierwszych spotkań tej kolejki było starcie GKS-u Katowice z Sandecją Nowy Sącz. Prowadzenie szybko objęła Sandecja za sprawą samobójczego trafienia Pavilasa Leimonasa. Po tej sytuacji inicjatywę przejęli gospodarze, co miało swój efekt w 38. minucie. Wtedy do remisu doprowadził strzałem głową Adrian Frańczak. Po przerwie gola na 2:1 dla Sandecjizdobył niezniszczalny Arkadiusz Aleksander. Stracona bramka rozdrażniła GKS i zaraz potem mieliśmy wyrównanie. Gola strzelił rezerwowy Paweł Szołtys. Radość gospodarzy trwała krótko. Kolejne prowadzenie dał Sandecji Bartosz Sobotka. Katowiczanie po tym strzale się już nie podnieśli i pod koniec meczu czwartą i ostatnią bramkę dla gości zdobył Josef Ctvrtnicek.
W rozgrywanym równolegle do tego meczu spotkaniu, nie było już tyle emocji. Dotychczasowy lider tabeli, Chrobry Głogów, podejmował Bytovię Bytów. W pierwszej połowie ataków z obydwu stron było jak na lekarstwo. Na pół godziny przed końcem meczu zobaczyliśmy jedyną bramkę w tym starciu. Uderzeniem głową zdobył ją niezawodny Janusz Surdykowski. Choć gospodarze starali się doprowadzić do remisu, to ich ataki nie był wystarczająco dobre i spotkanie zakończyło się skromnym sukcesem przyjezdnych.
Serię meczów bez wygranej przerwała Arka Gdynia, która pokonała Miedź Legnica. Po dość niemrawym początku spotkania, gdynianie objęli prowadzenie po golu Rafała Siemaszki. Napastnik wykorzystał lekkie zamieszanie w polu karnym. Po przerwie to Arka głównie prowadziła grę i pod koniec spotkania wynik meczu ustalił doświadczony Paweł Abbott.
Więcej bramek kibice mogli zobaczyć podczas pojedynku MKS-u Kluczbork z Pogonią Siedlce. Już w 11. minucie meczu gospodarze objęli prowadzenie za sprawą mocnego strzału byłego zawodnika Wisły Płock - Marcina Nowackiego. Po parunastu minutach było już 2:0. Po ładnej akcji Kowalczyka gola zdobył Michał Kojder. W drugiej połowie obudzili się goście i kontaktową bramkę zdobył Kamil Dmowski. Na odpowiedź nie trzeba było jednak długo czekać i po paru minutach było 3:1 dla MKS-u. Na listę strzelców wpisał się Szymon Sobczak. W doliczonym czasie gry drugiego gola dla Pogoni strzelił Daniel Chyła, ale nie miało już większego znaczenia.
Świadkami trzech bramek byli widzowie starcia Zawiszy Bydgoszcz z Rozwojem Katowice. Od pierwszego gwizdka mecz przebiegał pod dyktando gospodarzy i w 20. minucie mieliśmy tego efekt. Na uderzenie zdecydował się Jakub Łukowski i piłka wylądowała w bramce gości. W drugiej połowie Rozwój grał już trochę lepiej, dzięki czemu katowiczanie zdołali doprowadzić do remisu. Bramkę głową zdobył Michał Gałęcki. Choć beniaminek dzielnie walczył ze swoim rywalem, to właśnie Zawisza zdobył decydującego gola. Żadnych szans bramkarzowi nie dał Kamil Drygas, który ładnie uderzył z woleja. Rozwój dążył jeszcze do wyrównania, ale na nic zdały się jego ataki.
Aż trzy mecze tej rundy zakończyły się skromnymi wynikami 1:0. Pierwszym z nich było starcie Zagłębia Sosnowiec z GKS-em Bełchatów. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana i obie ekipy prezentowały się na podobnym poziomie. Po przerwie Zagłębie musiało sobie radzić w dziesiątkę, bo czerwoną kartkę otrzymał Łukasz Sołowiej. Parę minut potem mieliśmy 1:0 dla Bełchatowa, gdy Bartłomiej Bartosiak pewnie wykorzystał rzut karny. Mimo gry w osłabieniu Zagłębie się nie poddawało, ale do wywalczenia remisu zabrakło czasu.
Formę straciły Wigry Suwałki, które tym razem uległy Chojniczance Chojnice. Choć zawodnicy z Suwałk mieli lekką przewagę, to w doliczonym czasie pierwszej połowy prowadzenie objęli ich rywale. Dobrym uderzeniem zza pola karnego popisał się Maciej Rogalski. W dalszej części meczu inicjatywę zdecydowanie przejęli gospodarze, ale nie dali rady zdobyć żadnej bramki.
Zacięty pojedynek stoczył Dolcan Ząbki ze Stomilem Olsztyn. Przez całą pierwszą połowę atakowali raz jedni, raz drudzy, ale żadna ze stron nie potrafiła skierować piłki do siatki. Po przerwie mecz się uspokoił. Do głosu coraz bardziej zaczął dochodzić Stomil, ale paradoksalnie to Dolcan strzelił decydującą bramkę. Znakomitym uderzeniem z woleja popisał się Antonio Calderon i ustalił tym golem wynik spotkania.
W tej kolejce arbitrzy pokazali łącznie 40 żółtych kartek i 2 czerwone. Strzelono łącznie 23 gole.
Po tej serii spotkań na pozycję lidera wskoczył Dolcan Ząbki z 15 punktami na koncie. Na drugim miejscu plasuje się Wisła Płock. Sąsiadom z Mazowsza ustępujemy tylko bilansem bramkowym! Tabelę z 4 punktami na koncie, zamyka Rozwój Katowice. Jedno oczko więcej ma Olimpia Grudziądz. W spadkowej strefie znajduje się również Miedź Legnica, zaś na barażowym miejscu znalazła się Pogoń Siedlce.