Po ubiegłotygodniowym derbowym zwycięstwie nad Stoczniowcem w meczu ćwierćfinałowym rozgrywek o Puchar Polski grupy płockiej Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej Młoda Wisła grała w środę w Sobowie.
Znacznie niżej notowany rywal postawił młodym wiślakom niespodziewanie trudne warunki. Co prawda bardzo szybko, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kamila Nowickiego i strzale głową Mateusza Tomaszewskiego wiślacy objęli prowadzenie, ale później było już znacznie gorzej.
Nierówne, zmoczone po ulewnym deszczu boisko nie pozwoliło podopiecznym Artura Serockiego i Pawła Gaula na swobodne operowanie piłką i szybką, taką jak lubią grę, a bardzo ambitni, nieustępliwi gospodarze zaczęli dochodzić do głosu.
Po półgodzinie gry błąd po dośrodkowaniu z rogu popełnili nasi obrońcy oraz bramkarz, którzy pozostawili na „długim słupku” niepilnowanego zawodnika z Sobowa i było 1:1.
Po przerwie znów lepiej zaczęli gospodarze, a Wisła próbowała kontr, po jednej z których Filip Januszczak trafił w poprzeczkę. Chwilę później znów nie dopisało nam szczęście, gdy doskonale spisujący się między słupkami sobowian, grający z kontuzją nogi Radosław Spadło obronił rzut karny wykonywany przez Seweryna Truskolaskiego.
W 65. minucie zapachniało sensacją, gdy pięknym uderzeniem z woleja z narożnika pola karnego popisał się Patryk Żuchowski.
Na szczęście mobilizowani ciągle przez trenera Serockiego wiślacy błyskawicznie się pozbierali po tym niespodziewanym ciosie, Januszczak przelobował strzałem głową bramkarza gospodarzy i znów był remis.
10 minut przed końcem słabnący piłkarze z Sobowa nadziali się na kontrę. Debiutujący w seniorskiej piłce siedemnastoletni Dominik Milewski ładnie dośrodkował z prawej strony i Januszczak ponownie, z kilku metrów, pewnie umieścił piłkę w siatce.
Czwartego gola, wyjątkowej urody zdobył Dawid Kieplin, który uderzył z ok. 25 metrów.
Już w doliczonym czasie gry imponujący dziś instynktem strzeleckim Januszczak, tym razem po wrzutce Nowickiego po raz trzeci pokonał Spadło i ustalił wynik tego nadspodziewanie wyrównanego meczu.
W końcówce gra się niepotrzebnie zaostrzyła, zaczęły trzeszczeć kości i dobrze prowadzący zawody Dariusz Oleksiewicz musiał pokazać kilka żółtych kartek w tym dwie Truskolaskiemu.
W półfinale okręgowych rozgrywek pucharowych Młoda Wisła (zdobywca okręgowego Pucharu z 2012, 2013 i 2014 r.) spotka się 30 września w Drobinie ze Skrą, która pokonała w rzutach karnych Unię Czermno. Drugą parę półfinałową tworzą Bzura Sochaczew (3:2 z Unią Iłów) i Kasztelan Sierpc (7:3 z Amatorem Maszewo).
Wisła Sobowo - Młoda Wisła 2:5 (1:1)
0:1 Mateusz Tomaszewski 3.
1:1 Łukasz Uzdowski 30.
2:1 Patryk Żuchowski 65.
2:2 Filip Januszczyk 66.
2:3 Filip Januszczyk 80.
2:4 Dawid Kieplin 83.
2:5 Filip Januszczyk 90.
Młoda Wisła: Jakub Lemanowicz - Bartosz Wiśniewski (60. Dominik Milewski), Piotr Stępniak, Bartłomiej Błachnio, Marcin Mielczarski - Radosław Gałązka, Seweryn Truskolaski - Bartłomiej Ziemak (46. Piotr Majchrzak), Mateusz Tomaszewski (65. Dawid Kieplin), Emil Szostak (46. Filip Januszczak) - Kamil Nowicki.
Czerwona kartka: Truskolaski 91. min. (za drugą żółtą)