Aktualności » Podsumowanie 10. kolejki
28-09-2015r.

Skończyła się już dziesiąta kolejka I ligi. Co tym razem działo się w naszych rozgrywkach?

 

Jednym z pierwszych spotkań było derbowe starcie GKS-u Katowice z Rozwojem. Mecz dobrze rozpoczął się dla gospodarzy. Już w 11. minucie Bartosz Iwan wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kwadrans później mniejszy klub z Katowic doprowadził do wyrównania za sprawą strzału głową Łukasza Kopczyka. Pod koniec pierwszej połowy GKS znów wyszedł na prowadzenie, a bramkę zdobył Oliver Praznovsky. Po przerwie aktywniejsi byli goście i w 56. mieliśmy tego efekt. Tomasz Wróbel popisał się indywidualną akcją i strzelił na 2:2. Pod koniec meczu Rozwój mógł objąć prowadzenie, ale Gielza trafił tylko w poprzeczkę i ostatecznie spotkanie skończyło się remisem.

 

Równolegle do derbów Katowic rozgrywano mecz w Sosnowcu, gdzie Zagłębie podejmowało Olimpię Grudziądz. Od pierwszego gwizdka przewagę mieli gospodarze, a dowodem tego był między innymi strzał w słupek Sebastiana Dudka. Od 29. minucie grali w przewadze, bo czerwoną kartkę otrzymał obrońca Olimpii - Michal Piter-Bucko. Od tego momentu aż do końca spotkania na boisku dominowało Zagłębie, ale z optycznej przewagi kompletnie nic nie wynikało. Spotkanie zakończyło się remisem 0:0.

 

W tym samym czasie Miedź Legnica walczyła z Pogonią Siedlce. Choć przeważali zdecydowanie gospodarze, to gola zdobyli goście. Piłkę do siatki skierował głową Krzysztof Bodziony. Po zmianie stron dalej atakowała Miedź i na sam koniec meczu Wojciech Łobodziński strzelił gola na 1:1 i ustalił wynik spotkania.

 

Kolejnym meczem było starcie Arki Gdynia z Sandecją Nowy Sącz. Mecz od początku był ciekawy i w 21. minucie prowadzenie objęli goście po golu Arkadiusza Aleksandra. Po przerwie Arka doprowadziła do remisu, a gola zdobył Paweł Abbott. Po godzinie gry było już 2:1 dla gospodarzy. Ładnym uderzeniem popisał się Michał Nalepa. Pod koniec meczu mogło być 3:1, ale Przemysław Szarek trafił w słupek.

 

Wysoką formę utrzymuje Dolcan Ząbki, który tym razem pokonał Wigry Suwałki mając od pierwszych minut sporą przewagę. Ofensywna gra Dolcanu dała jakiś efekt dopiero w 64. minucie meczu, gdy po ładnym kontrataku gola zdobył Damian Kądzior. Okazję do zdobycia bramki miał też były zawodnik Wisły - Marcin Krzywicki, ale nie wykorzystał dogodnej sytuacji i tylko obił słupek bramki Wigier. Na sam koniec czerwoną kartkę zobaczył jeszcze Świerblewski, ale Dolcan zdołał utrzymać wynik 1:0 do końca spotkania.

 

Takim samym wynikiem zakończyło się też spotkanie Chrobrego Głogów z Chojniczanką Chojnice. Chociaż to Chrobry prezentował się na swoim stadionie lepiej, to jednak goście objęli w 11. minucie prowadzenie. Stało się tak za sprawą ładnego gola Pawła Zawistowskiego. Po dobrej grze w dalszej części meczu mieli świetną okazję do podwyższenia prowadzenia, ale Maciej Rogalski nie wykorzystał rzutu karnego i mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Chojniczanki.

 

Bramek nie zobaczono niestety w Kluczborku, gdzie MKS podejmował GKS Bełchatów. Pierwsza połowa przebiegła w dość spokojnym tempie.  W 60. minucie MKS powinien prowadzić, ale Rafał Niziołek trafił tylko w poprzeczkę i ostatecznie oba zespoły musiały podzielić się punktami.

 

Bardzo ciekawie zapowiadało się spotkanie Zawiszy Bydgoszcz ze Stomilem Olsztyn i chyba nikt się nie spodziewał, że któraś z drużyn wysoko wygra to spotkanie. Od początku przewagę uzyskali gospodarze i w 44. minucie zostali za to nagrodzeni. Ładną akcję skutecznie wykończył Szymon Lewicki. Po przerwie szczęścia często szukał Sylwester Patejuk i za którymś razem udało mu się już wpisać na listę strzelców. Mieliśmy 2:0. Stomil miał okazję na kontaktową bramkę, a skoro jej nie wykorzystał to odgryźli się goście - i to boleśnie. Na 3:0 swoją drugą bramkę zdobył Szymon Lewicki.

 

Sędziowie pokazali w tej kolejce 45 żółtych kartek i 2 czerwone. Strzelono zaledwie 17 bramek.

 

Po dziesiątej serii spotkań liderem jest Dolcan Ząbki z 19 punktami. Drugie miejsce zajmuje Zawisza Bydgoszcz i ma 18 punktów - dokładnie tyle samo co Wisła Płock. Tabelę wciąż zamyka Rozwój Katowice, który zgromadził 8 punktów. W spadkowej strefie znajdują się też Olimpia Grudziądz i MKS Kluczbork. Na barażowym miejscu jest GKS Katowice.

 

W tabeli strzelców prowadzi trzech piłkarzy. Arkadiusz Aleksander, Szymon Lewicki i Janusz Surdykowski mają po 7 bramek. Trzecie miejsce w tej klasyfikacji zajmuje Mikołaj Lebedyński z 4 golami.