Aktualności » Podsumowanie 13. kolejki
19-10-2015r.

Skończyła się już trzynasta kolejka I ligi. Co tym razem działo się w naszych rozgrywkach?

 

W pierwszym meczu Stomil Olsztyn podejmował u siebie Zagłębie Sosnowiec. Już na początku meczu goście objęli prowadzenie za sprawą pierwszego gola Martina Pribuli. Parę minut potem mieliśmy już jednak remis, bowiem po rożnym bramkę zdobył Arkadiusz Czarnecki. Kibice nie zdążyli się obejrzeć, a gospodarze wyszli już na prowadzenie po tym jak Dawid Szymonowicz wykorzystał zagranie Kujawy. W przerwie szkoleniowiec Zagłębia musiał przeprowadzić z podopiecznymi męską rozmowę, bowiem zaraz po gwizdku mieliśmy wyrównanie po pewnie wykorzystanym karnym przez Sebastiana Dudka. Chwilę później beniaminek wyszedł na prowadzenie dzięki drugiej bramce Pribuli. Po tym piłkarze z Sosnowca grali mądrze i spokojnie, czego dowodem była ostatnia bramka w tym meczu. Pribula w 87. minucie skompletował hat-tricka.

 

Kolejne starcie nie było już takie emocjonujące. Rozwój Katowice grał u siebie z MKS-em Kluczbork i za wszelką cenę starał się w końcu wygrać jakiś mecz. Zostali za to jednak skarceni, bowiem w 27. minucie Rafał Niziołek strzelił bramkę dla gości. Katowiczanie grali bardzo ambitnie, ale mieli pecha - choćby przy strzale w poprzeczkę Gielzy - i nie udało im się już doprowadzić do remisu.

 

Przełamały się za to Wigry Suwałki, które pokonały na wyjeździe GKS Bełchatów. Choć początek meczu był raczej spokojny, to z czasem przewagę zaczęli mieć goście, co dało efekt dopiero pod koniec pierwszej połowy. Wówczas gola zdobył Kamil Adamek. Druga połowa była wyrównana i obie ekipy miały szanse na zdobycie bramki. Udało się to jednak tylko ponownie Wigrom. Stan meczu na 0:2 podwyższył bowiem Łukasz Moneta.

 

Coraz cięższa sytuacja robi się tymczasem w Grudziądzu, ponieważ miejscowa Olimpia uległa w weekend Pogoni Siedlce. Choć w pierwszej połowie inicjatywa była po stronie gospodarzy, to nikomu nie udało się wpisać na listę strzelców. Dopiero po przerwie zobaczyliśmy pierwszą bramkę - i to dla przyjezdnych. Zdobył ją Adam Duda. Po tym zdarzeniu dalej atakowała Olimpia, ale jej starania na nic się nie zdały i mecz zakończył się zwycięstwem Pogoni.

 

Wielkie emocje przeżyli kibice w Nowym Sączu, gdzie ich Sandecja wygrała z Miedzią Legnica. Przewaga gospodarzy dała efekt po niecałym kwadransie, gdy piłkę do siatki skierował Sebastian Szczepański. Kilka minut później mieliśmy już jednak remis po główce Keona Daniela. Druga połowa była stosunkowo wyrównana i dopiero na sam koniec meczu zrobiło się ciekawie. Gospodarzy na prowadzenie wysunął strzałem głową Przemysław Szarek. Wówczas do ataku rzuciła się Miedź i udało jej się wyrównać. Po błędzie Kozioła gola zdobył Adrian Łuszkiewicz. Sandecja nie załamała się i dążyła do wygrania tego meczu. I dopięli swego, gdyż w 3. minucie doliczonego czasu gry decydującą bramkę strzelił Maciej Małkowski.

 

Serię zwycięstw Arki Gdynia przerwała grająca u siebie Drutex-Bytovia Bytów. Pierwsza połowa była bardzo zacięta i obie drużyny chciały zdobyć bramkę, czego dowodem były liczne ataki gdynian czy też słupek Klichowicza. Po godzinie gry w końcu kibice zobaczyli pierwszą bramkę po karnym Marcusa da Silvy. Dziesięć minut potem Mateusz Klichowicz zdobył jednak wyrównującego gola pięknym uderzeniem zza pola karnego, czym ustalił wynik spotkania.

 

Następnie spotkały się ze sobą dwie drużyny, które chciały jak najszybciej uciec z dala od strefy spadkowej, bowiem zarówno Chojniczanka Chojnice, jak i GKS Katowice mają nieco wyższe ambicje. Z lepszej strony pokazywał się GKS, co zostało udokumentowane bramką w 43. minucie. Strzelcem okazał się Maciej Bębenek. Choć po przerwie chojniczanie się nieco obudzili, to drugiego gola i tak zdobyli goście - tym razem za sprawą mocnego strzału Krzysztofa Wołkowicza. Ta bramka zabiła już jakiekolwiek nadzieje Chojniczanki na korzystny rezultat.

 

Kolejkę kończyło starcie Chrobrego Głogów z Zawiszą Bydgoszcz. Pierwsza połowa była wyrównana i gra toczyła się głównie w środku pola. Gdy wydawało się że zakończy się remisem, to gola dla spadkowicza z ekstraklasy zdobył Vasil Panayotov. Po przerwie stan meczu wyrównał Maciej Górski po kapitalnej akcji Gąsiora. Wtedy gospodarze poczuli wiatr w żagle i kolejna bramka była kwestią czasu. Potwierdził to golem na 2:1 Michał Ilków-Gołąb. Parę minut potem Zawiszę dobił Łukasz Bogusławski, który swoją główką ustalił wynik tego meczu.

 

Sędziowie pokazali w tej kolejce 48 żółtych kartek 1 czerwoną. Strzelono 24 bramki.

 

Po zwycięstwie w Ząbkach na fotel lidera I ligi wskoczyła z 25 punktami Wisła Płock! Oczko mniej ma drugie Zagłębie Sosnowiec. Tabelę zamyka  Rozwój Katowice z 8 punktami, a jeden więcej ma Olimpia Grudziądz. W strefie spadkowej znajduje się jeszcze Miedź Legnica, zaś na miejscu barażowym mieści się Chojniczanka Chojnice z 14 punktami.
 
Liderem klasyfikacji strzelców jest Szymon Lewicki z 8 bramkami. Gonią go Janusz Surdykowski, Arkadiusz Aleksander i Grzegorz Goncerz z 7 bramkami. Jedno trafienie mniej mają od nich Mikołaj Lebedyński i Jakub Arak.