
Piłkarze Wisły Płock mają już za sobą kilka treningów na obozie w Cetniewie. To jednak nie koniec, bowiem jest to dla nich dopiero półmetek tego zgrupowania.
Trener Marcin Kaczmarek przyznał, że nikt z piłkarzy nie pojechał tam podziwiać nadmorskich widoków. Dzisiejszego poranka Nafciarze pokonali dwanaście dwustumetrowych rund z maksymalną szybkością. Dystans nie wygląda na specjalnie wymagający, ale biorąc pod uwagę że każdy odcinek miał dwa strome podbiegi, wysiłek zawodników był naprawdę bardzo intensywny. Po powrocie do ośrodka piłkarze mogli chwilę odpocząć, by udać się potem całą drużyną na wspólny obiad. Następnie rozeszli się do pokojów, aby naładować siły na... kolejny trening. W nowoczesnej hali, Nafciarze wykonali po południu tytaniczną pracę fizyczną - między innymi na linach, z ciężarkami, czy też na obciążeniu własnego ciała. Całość była przeplatana ulubioną treningową rozrywką naszych piłkarzy - siatkonogą.
Już wkrótce zaprezentujemy fotorelację i materiał wideo z trwającego zgrupowania.