Miejski Klub Sportowy z Kluczborka tylko trzykrotnie stawał dotychczas na drodze Wisły i trzech jedynie piłkarzy - Radosław Kursa, Marcin Nowacki i Piotr Burski reprezentowało nasze oraz naszych sobotnich rywali barwy.
Do jesieni 2015 r. wspomnień z rywalizacji z klubem z Kluczborka nie mieliśmy dobrych.
W 2009 r., jako absolutny beniaminek na pierwszoligowym szczeblu, MKS podejmował nasz zespół. Po trudnym spotkaniu, toczonym przy przewadze gospodarzy, podopiecznym Jana Złomańczuka, którzy w tym sezonie mieli wrócić do ekstraklasy, udało się przywieźć do Płocka punkt.
24 października 2009 r.
MKS Kluczbork - Wisła 0:0
MKS: Krzysztof Stodoła - Adam Orłowicz, Paweł Odrzywolski, Tomasz Jagieniak, Piotr Stawowy - Rafał Niziołek (71. Łukasz Szczepaniak), Michał Glanowski (61. Patryk Tuszyński), Tomasz Kazimierowicz, Marcin Adamczyk (73 Arkadiusz Półchłopek) - Kamil Nitkiewicz Waldemar Sobota.
Wisła: Przemysław Mierzwa - Paweł Pęczak, Mateusz Żytko, Sławomir Jarczyk, Rafał Lasocki - Tomasz Grudzień (56. Łukasz Masłowski), Artur Wyczałkowski, Bartłomiej Sielewski, Adam Majewski, Robert Chwastek (90. Daniel Mitura) - Bartosz Wiśniewski (46. Daniel Koczon).
W rewanżu nastąpił dramat. Dysponujący kilkakrotnie niższym budżetem, grający po raz pierwszy w 1. Lidze MKS walczył o utrzymanie z potężną, sponsorowaną przez największą polską firmę, Wisłą. Zwycięstwo nad kluczborczanami przybliżało nas bardzo do pozostania na zapleczu ekstraklasy. Kibice przeprowadzili mobilizację i na trybunach pojawiło się znacznie więcej widzów, niż wcześniej. Niestety mecz zakończył się jedną z największych kompromitacji w historii naszego Klubu. Sobota robił co chciał z naszymi obrońcami, a nieliczne próby ataków jedynych wiślaków zasługujących na jakąkolwiek pochwałę - Grudnia, Chwastka oraz Nowackiego (dziś grającego w Kluczborku), były nieskuteczne. Maleńki MKS rzucił wielką Wisłę na kolana na jej boisku i spuścił w zasadzie nasz Klub na trzeci poziom rozgrywkowy.
1 czerwca 2010 r.
Wisła - MKS Kluczbork 0:4 (0:2)
0:1 Kamil Nitkiewicz 32.
0:2 Rafał Wodniok 40.
0:3 Rafał Wodniok 50.
0:4 Waldemar Sobota 90.
Wisła: Przemysław Mierzwa - Łukasz Nadolski (37. Daniel Koczon), Marcin Pacan, Sławomir Jarczyk, Rafał Lasocki (54. Łukasz Masłowski) - Robert Chwastek, Mateusz Żytko, Artur Wyczałkowski (37. Łukasz Juszkiewicz), Marcin Nowacki, Bartosz Wiśniewski - Tomasz Grudzień.
MKS: Krzysztof Stodoła - Adam Orłowicz, Paweł Odrzywolski, Tomasz Copik, Piotr Stawowy (52. Dawid Nowacki) - Rafał Niziołek (89. Patryk Tuszyński), Michał Glanowski, Tomasz Kazimierowicz, Rafał Wodniok (67. Arkadiusz Półchłopek) - Kamil Nitkiewicz, Waldemar Sobota.
Ten dramatyczny mecz kończył mlekiem i miodem płynące czasy Wisły. Degradacja po 18. latach łączyła się z zerwaniem wszelkich związków z Klubem przez PKN ORLEN, likwidacją sekcji szczypiornistów, oraz przejściem Wisły na utrzymanie Miasta Płocka. Zaczęła się zupełnie nowa era płockiego futbolu.
Na szczęście pięć lat później ekipa trenera Kaczmarka zdołała zatrzeć fatalne wspomnienia, jakie mamy po wcześniejszej styczności z miejskimi z Kluczborka. Jesienny mecz z MKS wcale jednak nie był łatwy. Do przerwy, grając delikatnie mówiąc nienajlepiej, przegrywaliśmy. Druga odsłona była jednak zdecydowanie lepsza i mimo naporu ambitnych gospodarzy w końcówce udało nam się wywieźć z trudnego terenu komplet punktów.
15 sierpnia 2015 r.
MKS Kluczbork - Wisła 1:2 (1:0)
0:1 Michał Kojder 44.
1:1 Dimitar Iliev 49.
1:2 Mikołaj Lebedyński 86.
MKS: Oskar Pogorzelec - Adam Orłowicz, Piotr Kasperkiewicz (82. Mateusz Arian), Radosław Kursa, Łukasz Ganowicz - Kamil Nitkiewicz, Rafał Niziołek, Sebastian Deja, Tomasz Swędrowski (21. Michał Kojder), Szymon Sobczak (64. Marcin Nowacki) - Maciej Kowalczyk.
Wisła: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Bartłomiej Sielewski, Patryk Stępiński - Maksymilian Rogalski, Piotr Wlazło (46. Piotr Mroziński) - Jakub Bąk (46. Mikołaj Lebedyński), Dimitar Iliev, Damian Piotrowski - Wojciech Łuczak (73. Piotr Darmochwał).
Tak więc bilans dotychczasowych pojedynków Wisły z MKS jest remisowy. Mamy po jednym zwycięstwie (co ciekawe na boisku rywala), natomiast w pierwszym meczu padł remis. W bramkach lepsi są kluczborczanie, którzy strzelili nam 5 goli, tracąc 2.
Jak będzie tym razem przekonamy się już niebawem. Początek meczu Wisła - MKS Kluczbork w sobotę o godz. 15.
