Po wyrównanym spotkaniu Wisła Płock zremisowała ostatecznie z Pogonią Siedlce 0:0. Mimo tego rezultatu zachowaliśmy jednak pozycję lidera I ligi.
Już początek spotkania pokazał, że gospodarze nastawili się na wywalczenie bezbramkowego remisu. Natychmiast oddali inicjatywę Nafciarzom, broniąc w komplecie dostępu do swojej bramki. Mimo defensywnej taktyki to Pogoń jako pierwsza stworzyła okazję do zdobycia gola. W polu karnym Wisły znalazł się Damian Świerblewski, którego strzał zblokował Przemysław Szymiński i piłka o centymetry minęła poprzeczkę naszej bramki. Chwilę później miała miejsce kluczowa dla losów meczu sytuacja. Po rzucie rożnym interweniujący Seweryn Kiełpin doznał poważnego urazu mięśni brzucha i wydawało się, że będzie musiał opuścić boisko. Nasz golkiper postanowił dograć mecz na własną odpowiedzialność i była to istnie heroiczna decyzja. Wyprzedzając fakty informujemy że Sewer, mimo ewidentnego bólu, nie popełnił żadnego błędu. W pierwszej części godne odnotowania były jeszcze dwa dobre strzały płocczan. Najpierw bombę Maksa Rogalskiego na rzut rożny wybił Rafał Misztal, a później uderzenie Arka Recy było minimalnie niecelne.
Druga odsłona przebiegała już pod wyraźne dyktando Nafciarzy, ale tak zwanych „setek” nie udało się wykreować. Akcji oskrzydlających próbowali Reca, Damian Piotrowski i Wojciech Łuczak, ale ciężko było przebić się przez zasieki gospodarzy. Sporo ożywienia wnieśli rezerwowi Fabian Hiszpański i Emil Drozdowicz. Ten ostatni mógł wpisać się na listę strzelców. W 83. min dostał znakomite prostopadłe podanie od Hiszpańskiego, ale jego lob w sytuacji sam na sam z Misztalem był niecelny. Emil nie trafił również po uderzeniu głową, dośrodkowywał także Hiszpan. Na boisku w samej końcówce pojawił się nawet Lukas Kubus, ale nie miał okazji przeprowadzić groźnej akcji. Po takich meczach zwykło mówić się: „remis ze wskazaniem”. Na Wisłę oczywiście. Zabrakło natomiast przysłowiowej „kropki nad i”, czyli trafienia do siatki. Wygrani byli natomiast kibice. Nasi fani zaprezentowali się bardzo efektownie. Nie dość, że wypełnili sektor gości do ostatniego miejsca to głośno dopingowali i przygotowali specjalną oprawę. Gospodarze nie chcieli być gorsi, więc atmosfera była znakomita.
Jutro Seweryn Kiełpin przejdzie specjalistyczne badania, po których będziemy mogli szerzej poinformować o jego urazie i ewentualnym leczeniu.
Kolejne spotkanie odbędzie się w najbliższy piątek o 20:30. Podejmiemy wówczas na własnym stadionie Miedź Legnica.
Pogoń Siedlce - Wisła Płock 0:0
Pogoń: 12. Rafał Misztal - 93. Konrad Wrzesiński, 3. Rafał Zembrowski, 14. Mateusz Żytko, 8. Daniel Chyła - 27. Rafał Maćkowski (58, 11. Kamil Jonkisz), 13. Kamil Dmowski (68, 20. Bartosz Osoliński), 23. Rafał Augustyniak, 10. Mariusz Rybicki (77, 19. Daniel Gołębiewski), 24. Damian Świerblewski - 15. Adam Duda.
Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 95. Patryk Stępiński - 89. Wojciech Łuczak, 21. Maksymilian Rogalski - 7. Damian Piotrowski (72, 16. Fabian Hiszpański), 41. Dimitar Iliev (89, 33. Lukáš Kubus), 9. Arkadiusz Reca - 11. Mikołaj Lebedyński (60, 19. Emil Drozdowicz).
Żółte kartki: Wrzesiński, Dmowski, Augustyniak, Chyła - Rogalski, Hiszpański.
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
Widzów: 2 500 (200 z Płocka)
Zdjęcia z meczu znajdziecie na klubowym Facebooku.

