Aktualności » Wisła i Sandecja nadal niepokonane
2-04-2016r.

Bezbramkowym remisem zakończył się sobotni mecz Wisły Płock z Sandecją Nowy Sącz. Oba zespoły pozostają niepokonane w rundzie wiosennej.

 

„Nie da się ukryć, że zagraliśmy słaby mecz” – powiedział po zakończeniu dzisiejszego spotkania trener Nafciarzy Marcin Kaczmarek. Trudno nie zgodzić się ze szkoleniowcem, ale Wisła po raz kolejny rozegrała mecz bez straconego gola, co jest bez wątpienia godne uznania.

 

Już pierwszy fragment spotkania pokazał, że płocczan czeka ciężkie zadanie. Goście starali się utrzymywać grę daleko od własnego pola karnego i z tego zadania wywiązywali się bez zarzutu. Dopiero po pół godzinie uwidoczniła się przewaga Wisełki. Zepchnęliśmy rywala do defensywy, czego efektem były dwie najlepsze w tym pojedynku okazje do zdobycia gola. W 39. min na rajd lewą stroną zdecydował się Arkadiusz Reca, po czym płasko dośrodkował piłkę w pole karne. Futbolówkę sprytnie przepuścił Mikołaj Lebedyński dzięki czemu w doskonałej sytuacji znalazł się Damian Piotrowski. Niestety, po jego strzale piłka poszybowała wysoko nad bramką. Następną szansę zmarnował Lebedyński. W 45. min wygrał siłowy pojedynek z obrońcami Sandecji i uderzył z woleja z szesnastego metra, ale około metra nad poprzeczką.

 

Ostatni, dobry w naszym wykonaniu, kwadrans pierwszej połowy dał nadzieję na zdobycie bramki w drugiej połowie. I rzeczywiście zaczęliśmy od śmiałych ataków. Tyle, że nie udawało się stworzyć tak zwanej setki, która powinna zakończyć się zdobyciem gola. Próbowaliśmy dośrodkowań, zagrań prostopadłych, ale skoncentrowana w drugiej części tylko na defensywie Sandecja nie chciała popełnić błędu. W miarę upływu czasu goście coraz bardziej cofali się do obrony z zamiarem wywalczenia bezbramkowego remisu. I, chociaż Wisła naprawdę dążyła do zwycięstwa, Sandecja swój plan zrealizowała. Remis w Płocku jest z pewnością sukcesem gości, którzy na wiosnę jeszcze ani razu nie przegrali. My możemy mówić o pewnym rozczarowaniu, chociaż nafciarze w pięciu wiosennych meczach nie stracili nawet bramki i utrzymali bezpieczną przewagę nad trzecim w tabeli Zawiszą Bydgoszcz, który do nafciarzy traci dziewięć punktów.

 

Na wielkie brawa zasługują nasi kibice, którzy w dużej liczbie, zarówno z trybuny wschodniej, jak i zachodniej głośno wspierali drużynę. Dziękujemy!

 

Następny mecz Wisła Płock rozegra 8 kwietnia. W ramach 25. kolejki I ligi zmierzymy się wówczas na wyjeździe z Olimpią Grudziądz. Początek spotkania o godzinie 17:00.


Wisła Płock - Sandecja Nowy Sącz 0:0


Wisła: 87. Seweryn Kiełpin - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 95. Patryk Stępiński - 89. Wojciech Łuczak (61, 18. Piotr Wlazło), 21. Maksymilian Rogalski - 7. Damian Piotrowski, 19. Emil Drozdowicz (76, 33. Lukáš Kubus), 9. Arkadiusz Reca (70, 16. Fabian Hiszpański) - 11. Mikołaj Lebedyński.

Sandecja: 16. Łukasz Radliński - 4. Przemysław Szarek, 5. Dawid Szufryn, 26. Martin Cseh, 24. Kamil Słaby - 37. Bartłomiej Dudzic (90, 20. Adrian Danek), 11. Matej Náther, 7. Grzegorz Baran, 10. Wojciech Trochim (76, 9. Dawid Janczyk), 21. Bartosz Sobotka (46, 33. Bartłomiej Kasprzak) - 19. Filip Piszczek.

 

Żółte kartki: Stępiński - Słaby.

Sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).

Widzów: 4 121