Aktualności » Z obozu rywala - Rozwój Katowice
14-04-2016r.

 

Już w piątek o godzinie 19:00 Wisła Płock podejmie u siebie w ramach 26. kolejki I ligi Rozwój Katowice. Zapraszamy do zapoznania się z aktualną sytuacją naszego najbliższego przeciwnika.

 

Rozwój Katowice, mimo pozornie niskiej pozycji w tabeli, jest jedną z najlepszych drużyn rundy wiosennej I ligi. Dzięki znakomitemu startowi katowiczanie szybko odbili się od dolnej części tabeli i awansowali na 13. miejsce. Na szczególną uwagę zasługuje ich niedawna zwycięska seria, podczas której pokonali Stomil Olsztyn, Chojniczankę Chojnice oraz Chrobrego Głogów (w międzyczasie dopisali sobie również 3 punkty za mecz z Dolcanem Ząbki). Dobra passa została jednak ostatnio przerwana porażką z Zawiszą Bydgoszcz. Inna sprawa, że Rozwój wcale nie był na boisku gorszą drużyną a bydgoszczanie wynik meczu ustalili dopiero w doliczonym czasie gry.

 

Warto zauważyć, że w ostatnich meczach, nasz rywal ma w zwyczaju zarówno strzelać, jak i tracić bramki. W ciągu ostatnich siedmiu meczów tylko raz katowiczanom udało się zachować czyste konto, ale również zaledwie w jednym meczu nie strzelili minimum jednej bramki. Co ciekawe, Rozwój minimalnie lepiej spisuje się na wyjazdach. Tam, na wszystkie możliwe 33 punkty, zdobył ich 13, co daje wynik 39% procent. U siebie (odliczając spotkanie z Dolcanem) są to tylko 33% (13 na 39 punktów).

 

Trener Mirosław Smyła nie będzie mógł skorzystać z kilku zawodników. Po udanym początku rundy groźną kontuzję złapał w spotkaniu z Zawiszą Wojciech Król. Ponadto, czwartą żółtą kartką został ostatnio ukarany brat grającego w Wiśle Dominika - Patryk Kun. Młody pomocnik nie pojawi się więc na boisku w starciu z Nafciarzami. Niedyspozycyjni są również Szymon Kapias oraz Przemysław Gałecki.

 

 

Pierwsze spotkanie Wisły z Rozwojem zakończyło się wygraną katowiczan na ich terenie. Mimo iż nasza drużyna przez większą część spotkania miała sporą przewagę, szybko strzelona bramka gospodarzy oraz czerwona kartka dla Wojtka Łuczaka mocno pokrzyżowała nam plany. Ostatecznie późniejsza bramka Mikołaja Lebedyńskiego na niewiele się już zdała.

 

Spotkanie z pewnością nie będzie należało do łatwych. Nasi rywale znajdują się bowiem w naprawdę niezłej formie i zrobią absolutnie wszystko, by do Katowic wrócić z trzema punktami. Możemy być pewni, że zapowiada się bardzo interesujące, piłkarskie widowisko. Przypominamy, że przebieg tego meczu będzie można śledzić czytając tekstową relację live.