W ostatnim meczu sezonu 2015/2016 Wisła Płock uległa 2:1 z GKS-owi Katowice. Bramki dla gospodarzy zdobyli Tomasz Zahorski i Oskar Stanik, zaś dla nas trafił Mikołaj Lebedyński.
Od pierwszego gwizdka aktywniejszy był GKS, który szybko stworzył sobie kilka sytuacji. W 7. minucie mieliśmy 1:0 dla gospodarzy. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Tomasza Zahorskiego. Były reprezentant Polski wykorzystał niezdecydowanie obrońców Wisły i płaskim strzałem pokonał Mateusza Kryczkę. W kolejnych fazach meczu gra się wyrównała i chociaż podwyższyć prowadzenie mógł jeszcze Grzegorz Goncerz, to potem do głosu doszła Wisła. Najpierw po aucie Dominika Kuna z powietrza uderzał Emil Drozdowicz, a kilka minut później szansę miał Mikołaj Lebedyński. Arkadiusz Reca świetnie zgrał sobie piłkę z Drozdowiczem, który oddał ją Mikiemu. Napastnik uderzył mocno i celnie, ale Rafał Dobroliński obronił ten strzał. Niedługo potem znów pokazał się Drozdowicz, który przegrał jednak pojedynek sam na sam z Rafałem Dobrolińskim. Blisko bramki był również Bartłomiej Sielewski. Cezary Stefańczyk dośrodkował piłkę wprost na głowę naszego stopera, ale wychowanek pomylił się dosłownie o centymetry. Chwilę potem w podobnej sytuacji znalazł się Drozdowicz, z tym że jego uderzenie było z kolei za wysokie. Tuż przed przerwą kolejne podanie Stefańczyka w końcu przyniosło oczekiwany efekt. Prawy obrońca posłał z rzutu rożnego idealną piłkę na głowę Mikołaja Lebedyńskiego i Dobroliński nie dał już rady obronić tego uderzenia!
Po zmianie stron dobrą prostopadłą piłkę szybko dostał Drozdowicz, ale Dobroliński uprzedził go swoim wślizgiem. Przez dłuższy czas nic większego się nie działo – aż do 60. minuty. Wtedy Czerwiński minął na prawym skrzydle Recę i dośrodkował na nogę Szymańskiego. Ten bez zastanowienia uderzył z powietrza i strzał wylądował na poprzeczce. Odpowiedzieć starał się później Drozdowicz, ale jego uderzenie z dystansu było niecelne. Swoją okazję miał najlepszy strzelec GKS-u i jednocześnie kapitan drużyny Grzegorz Goncerz. Nafciarze stracili piłkę przy wyprowadzaniu ataku i snajper starał się przelobować wysuniętego Kryczkę. Jego próba była jednak zbyt wysoka. Na kwadrans przed końcem spotkania Zahorski ładnie wypatrzył w polu karnym wspomnianego Goncerza. Napastnik chciał pokonać Kryczkę strzałem piętą, lecz bramkarz nie dał się zaskoczyć. Parę chwil później ładny rajd przeprowadził Damian Piotrowski. Skrzydłowy zszedł do środka i strzałem zewnętrzną częścią stopy zmusił Dobrolińskiego do instynktownej interwencji. Gdy sędzia chciał już w zasadzie kończyć mecz, przed polem karnym piłka spadła pod nogi świeżo wprowadzonego Oskara Stanika. Wychowanek GieKSy zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu i jak się okazało nie dał żadnych szans Kryczce na skuteczną interwencję. Futbolówka wylądowała w okienku naszej bramki. Arbiter nie nakazywał już rozpoczynania gry od środka, a od razu zakończył spotkanie.
Było to ostatnie spotkanie Nafciarzy w I lidze w sezonie 2015/2016. Zawodnicy zakończyli rozgrywki na świetnym, drugim miejscu w tabeli, gwarantującym awans do Ekstraklasy. Podopieczni Marcina Kaczmarka swoje rozgrywki wznowią w lipcu, gdy w połowie miesiąca podejmą Lechię Gdańsk.
Dziękujemy wszystkim kibicom za wsparcie w sezonie 2015/2016. Do zobaczenia w Ekstraklasie!
GKS Katowice - Wisła Płock 2:1 (1:1)
Tomasz Zahorski 7', Oskar Stanik 90' - Mikołaj Lebedyński 43'
GKS: 1. Rafał Dobroliński - 4. Alan Czerwiński, 23. Łukasz Pielorz, 28. Povilas Leimonas, 33. Adrian Frańczak - 31. Przemysław Sawicki (57, 19. Paweł Szołtys), 20. Sławomir Duda, 11. Krzysztof Wołkowicz, 22. Tomasz Zahorski, 77. Patryk Szymański (90, 99. Oskar Stanik) - 7. Grzegorz Goncerz.
Wisła: 1. Mateusz Kryczka - 20. Cezary Stefańczyk, 25. Przemysław Szymiński, 5. Bartłomiej Sielewski, 95. Patryk Stępiński - 22. Dominik Kun (61, 7. Damian Piotrowski), 18. Piotr Wlazło, 23. Piotr Mroziński (66, 89. Wojciech Łuczak), 9. Arkadiusz Reca (73, 16. Fabian Hiszpański) - 11. Mikołaj Lebedyński, 19. Emil Drozdowicz.
Żółte kartki: Czerwiński, Wołkowicz.
Sędziował: Mariusz Korpalski (Toruń).



