
W latach 80., w co dziś trudno uwierzyć, Wisła grała ze Stoczniowcem Płock w jednej lidze (dzisiejszej 2.). Później kilkakrotnie zdarzało się nam gościć przy ul. Kolejowej, zwłaszcza zimą, gdzie rozgrywaliśmy mecze sparingowe, m.in. z Polonią Warszawa, czy Stomilem Olsztyn.
Stadion Stoczniowca popadał w coraz większą ruinę, na szczęście Miasto zdecydowało się zainwestować w zawiślańskie obiekty i kilka tygodni temu oddało do użytku piękne, oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią i trybunami oraz nowe szatnie.
Płock zyskał kolejny obiekt sportowy, na którym, mimo, że to nie koniec inwestycji, mogą być także rozgrywane zawody IV ligi. W sobotę, po kilkunastu latach przerwy na Radziwiu pojawił się ponownie zespół Wisły, tym razem Młodej, który w przedostatniej kolejce rozgrywek sezonu 2015/16 podejmował Mławiankę Mława.
Mecz, który nie miał już żadnej stawki był, zwłaszcza po przerwie dość ciekawy, a lepiej punktujący w kończących się rozgrywkach rywale okazali się dla młodych Nafciarzy bardzo wymagającym rywalem.
W pierwszej odsłonie gra była dość wyrównana, ale znacznie lepsze okazje do zdobycia gola mieli goście. Dwukrotnie Karol Podliński nie potrafił umieścić piłki w siatce w doskonałych sytuacjach, ale w trzeciej skorzystał z prezentu Konrada Popławskiego i pokonał Jakuba Lemanowicza strzałem z kilku metrów.
Po przerwie na boisko weszły jakby inne zespoły. Młodzi wiślacy ambitnie atakowali, natomiast goście próbowali kontr, z których jednak nie stworzyli już większego zagrożenia.
Waleczność naszej młodzieży została nagrodzona.
W 72. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Filip Januszczak, piłka trafiła jeszcze w plecy Patryka Szczepańskiego, zmieniła kierunek i wpadła do siatki obok zdezorientowanego Michała Chmielewskiego. Wiślacy poszli za ciosem, 10 minut później Januszczak ograł przy bocznej linii pola karnego bramkarza Mławianki i wyłożył piłkę na 11. metr Szczepańskiemu, który spokojnie umieścił ją w siatce obok próbujących interweniować obrońców gości.
Młoda Wisła - Mławianka Mława 2:1 (0:1)
0:1 Karol Podliński 34.
1:1 Filip Januszczak 73.
2:1 Patryk Szczepański 83.
Wisła: Jakub Lemanowicz - Dawid Kieplin, Mateusz Tomaszewski, Konrad Popławski, Bartosz Wiśniewski (46. Marcin Mielczarski) - Seweryn Truskolaski, Radosław Gałązka (74. Sebastian Krajewski) - Piotr Majchrzak, Kamil Nowicki, Błażej Łagodziński (46. Patryk Szczepański) - Filip Januszczak.
Mławianka: Michał Chmielewski - Filip Francuz, Paweł Drzewiecki, Emil Brzozowski, Szymon Masiak - Paweł Alancewicz, Jakub Wróblewski (77. Maciej Komorowsk) - Patryk Lubański, Jarosław Sawicki, Krzysztof Dąbkowski - Karol Podliński (62. Mariusz Walczak).
Przed ostatnią kolejką, w której Młoda Wisła zagra 18 czerwca w Skórcu z Naprzodem, podopieczni Artura Serockiego z 56. punktami na koncie zajmują w tabeli grupy północnej 4. Ligi V miejsce. Fotel lidera objął z 67. punktami Huragan Wołomin, który wyprzedził prowadzący od wielu kolejek MKS Przasnysz.
Warto jeszcze dodać, że w niedzielę o godz. 14. na odnowionych obiektach przy ul. Kolejowej swój pierwszy po 8. latach mecz - w końcu „u siebie” zagra zespół Stoczniowca, który podejmie Wicher Cieszewo.






