Podopieczni Mieczysława Broniszewskiego zremisowali 2:2 ze Zniczem Pruszków. Bramki dla Wisły zdobyli Jakub Zabłocki i Marcin Nowacki.
Znicz Pruszków –Wisła Płock 2:2
Bramki: Znicz: Osoliński (14.), Witkowski (45.); Wisła: Zabłocki (7.), Nowacki (81.)
Znicz: Małecki, Król, Kopciński, Feliksiak (Kraska 87.), Witkowski (Tatara 67.), Januszewski, Osoliński, Rackiewicz (Bylak 87.), Makowski, Jędrzejczyk, Rybaczuk
Wisła: Bąk, Karwan, Nadolski, Pacan, Mariucci, Jaroń (Sekulski 88.), Sing (Biliński 65.), Matar, Wiśniewski, Twardowski (Nowacki 62.), Zabłocki (Chwastek 86.)
Trener Mieczysław Broniszewski: Nie udało się niestety zdobyć trzech punktów. W mojej ocenie początek spotkania był dobry. W drugiej odsłonie mieliśmy kilka sytuacji do zdobycia bramki, widac było także zalążki dobrej gry. Z zagranicznych zawodników najbardziej podobał mi się Mariucci, który nie popełnił żadnego błędu, Matar jest piłkarzem bardzo kreatywnym i inteligentnym. Jego walory przydadzą się zespołowi w każdym kolejnym spotkaniu. Nieco słabiej z całej trójki zagrał Sing, ale to z powodu kontuzji, która niedawno mu się przydarzyła. Podsumowując - z meczu na mecz musi być coraz lepiej.
Trener Michał Libich: Po bardzo dobrej grze w sparingach spodziewaliśmy się zupełnie innego startu rozgrywek ligowych. Niestety po dwóch porażkach musiałem zmienić taktykę zespołu i zagraliśmy dzisiaj antyfutbol. Cofnięci czekaliśmy na szansę do kontrataku. Dwie z nich wykorzystaliśmy a mogliśmy zdobyć w ostatniej minucie pierwszej połowy jeszcze jedną bramkę i wtedy byłoby po meczu. Nie mam pretensji do sędziów podobnie jak my wszyscy oni popełniają błędy.



