Aktualności » Przypominamy inauguracje beniaminka
11-07-2016r.

W piątek Wisła Płock po raz piąty w historii zainauguruje rozgrywki Ekstraklasy z pozycji beniaminka. Nasze dotychczasowe doświadczenia nie są w tym względzie dobre, bo nigdy nie wygraliśmy, a w dodatku zdobyliśmy tylko jednego gola.

Nasz absolutny ekstraklasowy debiut miał miejsce w Pniewach
, gdzie ekipa Grzegorza Wenerskiego spotkała się z egzotycznym rywalem, który nazywał się Tygodnik Miliarder. Po bardzo wyrównanym meczu przegraliśmy w wyniku rzutu karnego, podyktowanego w doliczonym czasie pierwszej połowy przez sędziego Romana Walczaka, po przypadkowym zagraniu ręką Krzysztofa Kwasiborskiego.

30 lipca 1994 r.
Tygodnik Miliarder Pniewy - Petrochemia 1:0 (1:0)

1:0 Zenon Burzawa 45+1 (karny)
Tygodnik: Dariusz Płaczkiewicz - Tomasz Kos, Mirosław Rzepa, Jacek Chromiński - Piotr Kasperski (85. Paweł Gadziała), Robert Muchorski, Zbigniew Konieczko, Daniel Dyluś, Robert Wilk - Zenon Burzawa, Tomasz Rząsa.
Petrochemia: Krzysztof Koszarski - Janusz Dec, Mirosław Milewski, Artur Serocki - Krzysztof Kwasiborski, Piotr Soczewka (63. Dariusz Krzywkowski), Paweł Dylewski (71. Bogusław Pachelski), Adam Majewski, Jacek Majchrzak - Jacek Traczyk, Rafał Siadaczka.
Czerwona kartka: Kwasiborski 87. za drugą żółtą

Przy okazji przypominamy pierwszy mecz w historii w Płocku w Ekstraklasie i nasze pierwsze na najwyższym poziomie gole.

7 sierpnia 1994 r.
Petrochemia - ŁKS Łódź 2:2 (0:1)

0:1 Jarosław Soszyński 45.
0:2 Tomasz Wieszczycki 73.
1:2 Rafał Siadaczka 87.
2:2 Rafał Siadaczka 90.
Petrochemia: Krzysztof Koszarski - Janusz Dec, Mirosław Milewski, Artur Serocki - Jacek Majchrzak, Paweł Dylewski (75. Piotr Kowalski), Krzysztof Bukowski, Adam Majewski, Jacek Traczyk - Rafał Siadaczka, Bogusław Pachelski (46. Dariusz Krzywkowski).
ŁKS: Dariusz Gawroński - Rafał Pawlak, Witold Bendkowski, Tomasz Lenart - Dariusz Matusiak (78. Jarosław Dziedzic), Grzegorz Krysiak, Marek Chojnacki, Zdzisław Leszczyński, Tomasz Wieszczycki - Jarosław Soszyński (80 Dariusz Nowacki), Jacek Płuciennik.
 


 

Kolejny awans i kolejna inauguracja miały miejsce trzy lata później. I ponownie z tego wydarzenia wspomnień nie mamy dobrych. Rywalem zespołu prowadzonego przez Bogusława Kaczmarka był częstochowski Raków z trenerem Hubertem Kostką. Mecz, mimo naszej znacznej przewagi i wielu doskonałych okazji bramkowych zakończył się porażką, a największym pechowcem okazał się Artur Sejud, od którego odbiła się piłka po strzale Jana Spychalskiego.

 


10 sierpnia 1997 r.
Petrochemia - Raków Częstochowa 0:1 (0:1)

0:1 Artur Sejud 45. (samobójcza)
Petrochemia: Artur Sejud - Andrzej Przerada, Mirosław Milewski, Robert Głownia - Radosław Kowalczyk (50. Marcin Gocejna), Dariusz Podolski, Piotr Soczewka (57 Bogdan Jóźwiak), Marek Witkowski, Ryszard Remień - Paweł Sobczak (46. Marek Jakóbczak), Wojciech Małocha.
Raków: Marek Matuszek - Jaromir Wieprzęć, Tomasz Kiełbowicz, Marek Kołtko - Janusz Bodzioch, Prince Matore, Bogdan Pikuta (65 Paweł Potent), Andrzej Jasiński, Grzegorz Skwara (85 Sebastian Synoradzki) - Krzysztof Stępień (56. Robert Załęski), Jan Spychalski.

 


Po raz trzeci beniaminkiem Ekstraklasy byliśmy w 1999 r. i na starcie podejmowaliśmy Ruch Chorzów. Na pięknym, odnowionym już w całości stadionie przy Ł34 zasiadło ok. 6 tysięcy widzów, ale znów nie dane im było zobaczyć gola strzelonego przez ich zespół na inaugurację.

17 lipca 1999 r.
Petro - Ruch Chorzów 0:0

Petro: Jarosław Krupski - Jerzy Wojnecki, Eduard Bołtruszewicz, Radosław Sobolewski, Robert Wilk - Sékou Dramé, Paweł Miąszkiewicz (68. Piotr Soczewka), Mieczysław Agafon, Krzysztof Majda (77. Jacek Popek) - Mariusz Nosal, Waldemar Adamczyk (88. Artur Kapela).
Ruch: Jakub Wierzchowski - Marcin Baszczyński, Mariusz Masternak, Marek Wleciałowski, Bartłomiej Jamróz - Maciej Mizia, Mamia Dżikia, Łukasz Surma (77. Rafał Szwed), Rafał Kwieciński - Piotr Włodarczyk, Krzysztof Bizacki.

 

 

Ostatnia jak dotąd inauguracja miała miejsce przed 14. laty, kiedy to po dobrym, wyrównanym meczu z katowickim GKS ponownie wywalczyliśmy punkt i zdobyliśmy w końcu bramkę.

3 sierpnia 2002 r.
Wisła - GKS Katowice 1:1 (1:1)

0:1 Jacek Kowalczyk 10.
1:1 Marcin Janus 15.
Wisła: Artur Sejud - Marcin Wasilewski, Bartosz Jurkowski, Marcin Janus, Dariusz Romuzga (46. Piotr Mosór) - Ariel Jakubowski (87. Wojciech Łobodziński), Grzegorz Bonk, Paweł Holc, Jerzy Podbrożny - Sławomir Nazaruk (74. Raimondas Vilėniškis), Vahan Gevorgyan.
GKS: Jarosław Tkocz - Krzysztof Sadzawicki, Jacek Kowalczyk, Jacek Wysocki (46. Stanisław Wróbel), Mirosław Sznaucner - Paweł Adamczyk, Mirosław Widuch, Mariusz Muszalik (85. Adam Giesa), Adam Bała - Marcin Bojarski (90. Grzegorz Fonfara), Krzysztof Gajtkowski.

 


 

Tak więc z naszych beniaminkowych startów w najwyższej lidze nie mamy zbyt dobrych wspomnień.

Znamienne jest to, że w ogóle z 9. meczów jakie graliśmy na inaugurację rozgrywek Ekstraklasy wygraliśmy tylko jeden - w 2000 r. z Dyskobolią Grodzisk. Nie lubimy więc ekstraklasowych inauguracji..