Aktualności » Głosem rywala #1
13-07-2016r.

Na inaugurację rozgrywek ekstraklasy Wisła zmierzy się na Stadionie imienia Kazimierza Górskiego z jednym z faworytów do Mistrzostwa Polski – Lechią Gdańsk. Mamy w Gdańsku swojego człowieka. Biało-zielone barwy przywdziewa wychowanek naszego klubu, wieloletni nafciarz Sławek Peszko. Nic dziwnego, że to właśnie Peszkina poprosiliśmy o przedmeczową opinię.

 

Fot. W. Sierakowski

 

Nie ukrywam, że czeka mnie wyjątkowy mecz. Wiśle zawdzięczam niemal wszystko jako piłkarz i ogromnie się cieszę, że wróciła do ekstraklasy. Tu kształtowałem się jako junior i dzięki doskonałym trenerom dojrzałem jako dorosły futbolista. Klub pomógł mi gdy pozostawałem bez kontraktu, mogłem trenować razem z zespołem i w dobrej formie szukać nowego pracodawcy. Na dodatek w piątek na trybunach zasiądzie co najmniej kilku członków mojej rodziny, z teściem wielkim kibicem nafciarzy na czele. Czuję dreszcz emocji, nie mogę już doczekać się pojedynku w Płocku, tym bardziej że nigdy przeciwko Wiśle nie grałem” – powiedział Sławek przed piątkowym meczem.


Skrzydłowy reprezentacji Polski dodał, że Lechia jedzie do Płocka w roli faworyta – „Lechia chce walczyć o najwyższe cele. W poprzednim sezonie nieco szwankowała nasza gra na wyjazdach. By skutecznie walczyć o mistrzostwo musimy poprawić ten element. Stąd celem na inaugurację jest zwycięstwo w Płocku” – stwierdził Peszko dodając, że chociaż Wiślakiem będzie zawsze, to w piątek przez dziewięćdziesiąt minut jego serce zabije dla Lechii. Na pytanie czy chciałby zdobyć gola udzielił … wymijającej odpowiedzi.

 

Fot. W. Sierakowski