Aktualności » Dominik Furman: Czułem, że wejdzie Panenka
15-07-2016r.

W głosowaniu widzów Canal+ Dominik Furman został uznany najlepszym zawodnikiem meczu z Lechią Gdańsk. Pomocnik już w pierwszym meczu sezonu dopisał do swojego konta gola i asystę.

 

- Fajny wynik, inauguracja u siebie z trzema punktami. Tym bardziej, że z mocną drużyną, jaką jest Lechia. Dodałbym jeszcze do tego, że przegrywaliśmy, a niełatwo się podnieść. Pokazaliśmy charakter, wolę walki, walczyliśmy do końca. Lechia może miała przewagę w posiadaniu piłki, ale jeśli chodzi o sytuacje to chyba było po równo, a my na pewno mieliśmy lepsze - ocenił Furmi chwilę po końcowym gwizdku.

 

Przez kilkanaście minut pierwszej połowy goście zaciekle atakowali, a podopieczni Marcina Kaczmarka momentami mieli problemy z wyprowadzniem piłki z własnej połowy.

 

- Jako drużyna mieliśmy trochę tremę - że to Lechia, że gramy u siebie. Nie było może takiej płynności gry, jakbyśmy chcieli, ale jeżeli mamy grać z takim rywalem i wygrywać po nienalepszej grze... nie chcę używać mocnych słów, ale co będzie jak przyjdzie lepsza gra? Mogą się nas bać wszyscy w Polsce, bo poziom naszej ligi jest wyrównany.

 

Dominik Furman był pierwszym piłkarzem, który latem zasilił szeregi Wisły. W ciągu ostatnich kilku dni do naszego zespołu dołączyło kilku kolejnych graczy. - Kriwca wszyscy znamy, grał w Lechu i Ligue 1, świetny piłkarz. Osobiście nie kojarzyłem Merebashvilego, ale na treningach pokazuje dużą jakość i na pewno doda konkurencji - mówił najlepszy gracz meczu. 

 

 

Na niespełna kwadrans przed końcem Dominik podszedł do piłki ustawinej na jedenastym metrze i podcinką a la Panenka pokonał Milinkovicia-Savicia. - Dwa dni przed meczem uderzałem rzuty wolne i rożne - nic nie wychodziło. Na koniec podszedłem do karnego i wywaliłem piłkę za siatkę. Stwierdziłem, że albo wejdzie albo nie wejdzie. Nie chciałem ryzykować silnego strzału, bo czułem, że wejdzie Panenka. Dobrze, że wpadło, choć słyszałem że było blisko - uśmiecha się Furman. 

Na koniec poprosiliśmy o komentarz, dotyczący najbliższego spotkania z Piastem.

 

 

- Jesteśmy beniaminkiem i gramy o 3 pkt w każdym meczu. Kibice skandowali "W Gliwicach tylko zwycięstwo!". Jasne, jedziemy tam po zwycięstwo, bo jak wychodzisz po remis to przegrywasz. Dojdą Merebashvili, Kriviec, wróci Kamil Sylwestrzak. Nasza siła rażenia rośnie i oby tak dalej - zakończył pomocnik.