
W meczu inaugurującym rozgrywki LOTTO Ekstraklasy 2016/17 Wisła Płock pokonała Lechię Gdańsk 2-1. W ocenie większości dziennikarzy, wygrana Wisły jest niespodzianką. Oto fragmenty kilku pomeczowych publikacji z gazet oraz portali internetowych.
Przegląd Sportowy
Odrodzenie Furmana. Wisła Płock wygrywa na inaugurację ligi z Lechią
Trzeba przyznać, że wypożyczony z francuskiego Toulouse pomocnik dał się poznać jako nowy lider płocczan. Najpierw zaliczył asystę, idealnie dośrodkowując piłkę na głowę Szymińskiego, a w drugiej połowie zapewnił wiślakom prowadzenie, wykorzystując jedenastkę sprytną podcinką. – Sam byłem w szoku, że spróbował „Panenki”. Oglądałem ostatni trening, na którym strzelane były karne i uderzał zawsze na siłę. Pokazał dużą klasę, ale gdyby nie strzelił tego karnego to bym go chyba… kopnął w tyłek – żartował Kruszewski.
Sportowe Fakty
Wisła-Lechia: niespodziana w Płocku, beniaminek pierwszym liderem!
Pierwszy mecz LOTTO Ekstraklasy od początku przebiegał pod dyktando gości, którzy niemal cały czas starali się rozgrywać piłkę na połowie beniaminka. Początkowo brakowało składnych akcji, jednak licznie zgromadzeni na stadionie kibice z Gdańska nie musieli długo czekać na pierwszego gola. Cezary Stefańczyk stracił piłkę w środku pola na rzecz Sławomira Peszki. Ten odegrał do Miloša Krasicia, który oddał ją z powrotem do reprezentanta Polski. Po dośrodkowaniu głowę dostawił Marco Paixao i bez problemów pokonał Seweryna Kiełpina.
Na odpowiedź Wisły nie trzeba było długo czekać. Po faulu Mario Malocy piłkę w pole karne wrzucił Dominik Furman. Wyskoczył do niej Przemysław Szymiński, który popisał się nieszablonowym uderzeniem głową, czym zaskoczył Vanję Milinkovicia-Savicia. W momencie strzelenia gola, płocczanie mieli zaledwie 27 procent posiadania piłki.
Płock.sport.pl
Lechia pokonana! Zwycięstwo Wisły Płock na początek ekstraklasy
Dokładnie po siedmiu tygodniach od meczu z Zawiszą, dającego awans do ekstraklasy, zespół z Płocka podejmował mającą ogromne aspiracje Lechię. Stadion przy ul. Łukasiewicza nie wypełnił się wprawdzie do końca, ale pustych miejsc było niewiele. Frekwencja wyniosła ok. 10 tys. widzów. Pół godziny przed meczem Bartłomiej Sielewski, wicekapitan Wisły odebrał pamiątkową, okazałą paterę za awans do ekstraklasy.
Trójmiasto.sport.pl
Lechia zaczęła jak zawsze. Porażka w Płocku na inaugurację sezonu
Druga połowa długimi fragmentami przypominała to co działo się na początku spotkania. Lechia przeważała, ale mimo kilku niezłych sytuacji nie potrafiła sforsować defensywy rywala. Grała zbyt wolno i przewidywalnie. I w najmniej spodziewanym momencie straciła gola. Po strzale z dystansu, w polu karnym ręką piłkę odbił Wawrzyniak, a "jedenastkę" na bramkę zamienił Furman. Słabnąca w oczach Lechia po tym ciosie podnieść się już nie potrafiła i znów zaliczyła falstart sezonu. Na inaugurację nie potrafi wygrać już od siedmiu lat...
Rzeczpospolita
Wisła Płock pokonała Lechię Gdańsk 2:1 w pierszym meczu nowego sezonu piłkarskiej Ekstraklasy
Dla beniaminka, Wisły Płock, to pierwszy mecz po dziewięciu latach w ekstraklasie. Przed meczem trener Marcin Kaczmarek zapewniał, że ma dobrze rozpracowaną drużynę gości i tylko od piłkarzy zależy, czy zdołają nawiązać równą walkę z zespołem, który ma zamiar walczyć o tytuł mistrza Polski.
Weszło.com
Kim jest gość, który uszczęśliwił Płock i nakrył czapką Lechię?
Wisła Płock z Furmanem w składzie wchodzi więc do Ekstraklasy. Gospodarze nie chcieli dziś dominować, mieli świadomość, że Lechia ma naprawdę niezłych technicznie, szybkich graczy w ofensywie. Otwarcie wyniku już po kwadransie przez Marco Paixao po naprawdę niezłym dograniu Peszki nie zmieniło pomysłu beniaminka. Oni doskonale wiedzieli, jak chcą grać, szybko wyrównał Szymiński. W końcu ręką w polu karnym zagrał jeszcze Wawrzyniak, by chwilę później Milinkovicia-Savicia mógł pokonać Furman.