
fot. W. Sierakowski
Już w piątek Wisła w wyjazdowym meczu zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Barwy wrocławian reprezentuje Kamil Biliński, który jeszcze całkiem niedawno strzelał bramki dla Nafciarzy. Właśnie Kamila poprosiliśmy o zapowiedź spotkania.
Napastnik Śląska komplementował nasz zespół. „W Wiśle jest kilku naprawdę dobrych, groźnych piłkarzy z Dominikiem Furmanem i Giorgim Merebashvilim na czele. Uważam, że niebawem przebudzi się i potwierdzi nietuzinkowe zdolności Arek Reca. Oceniając drużynę jako całość mogę stwierdzić, że potencjał Wisły jest naprawdę bardzo duży i jeszcze nie w pełni ujawniony. Podobnie zresztą jak Śląska. Możliwości naszych drużyn są z pewnością większe niż wskazywałaby pozycja w tabeli” – powiedział Kamil.

fot. W. Sierakowski
„Nie sposób jednoznacznie wskazać faworyta meczu. Na korzyść wrocławian przemawia większe ligowe doświadczenie i własne boisko. Ale nie są to na tyle istotne atuty, by w Śląsku dostrzec pewnego kandydata do zwycięstwa. Silną stroną naszej gry jest dyscyplina, konsekwencja, pełne zaangażowanie w obowiązki ofensywne i defensywne. Wisła natomiast dysponuje znakomitymi stałymi fragmentami, które egzekwuje niezawodny Dominik Furman. Zapowiada się ciekawe spotkanie” – stwierdził Biliński, zapraszając kibiców na piątkowe starcie.
Kamil jest kolejnym eksnafciarzem, który podkreśla istotną rolę naszego klubu dla rozwoju swojej kariery. „Dzięki grze w Płocku wypłynąłem na szersze wody. Wypożyczenie ze Śląska było istotnym krokiem w mojej przygodzie z piłką. Wprawdzie płocki klub spadł wtedy do drugiej ligi, ale ja dzięki Wiśle bardzo się rozwinąłem. Dlatego na bieżąco interesuję się wynikami Nafciarzy. Chociaż nie mam bliższego kontaktu z byłymi kolegami, ale sentyment do Wisły i miasta pozostanie. Moja żona i jej rodzina pochodzą spod Płocka co dodatkowo wiąże mnie z regionem. Choćby z powodów emocjonalnych bardzo chciałbym w piątek zagrać przeciwko Wiśle i na pewno mecz będzie miał dla mnie dodatkowy smaczek. O składzie decyduje jednak trener, którego decyzje wszyscy w drużynie szanujemy” – o dodatkowej randze meczu mówił napastnik Śląska.

fot. W. Sierakowski
Po pięciu ligowych kolejkach trudno ocenić perspektywy Śląska i Wisły, ale zdaniem Kamila płocczan stać na spokojne utrzymanie się w ekstraklasie, a zadaniem gospodarzy najbliższego spotkania jest miejsce w pierwszej ósemce po zasadniczej części rozgrywek. Byłoby wspaniale gdyby przewidywania naszego byłego snajpera się potwierdziły.
Mecz 6. kolejki Lotto Ekstraklasy pomiędzy Śląskiem a Wisłą Płock we Wrocławiu już w najbliższy piątek. Początek o 18.00.