Aktualności » Ivica Vrdoljak zawodnikiem Wisły Płock!
14-09-2016r.

 

Ivica Vrdoljak związał się z naszym klubem kontraktem obowiązującym do końca obecnego sezonu z opcją przedłużenia o kolejny rok. 32-letni Chorwat przez ostatnie sześć lat był zawodnikiem Legii Warszawa. 

 

Ivo urodził się 19 września 1983 r. w Nowym Sadzie (obecnie Serbia). Karierę rozpoczynał w lokalnej Vojvodinie, a w wieku 16 lat przeniósł się do NK Zagrzeb. Po kilku wypożyczeniach do innych chorwackich zespołów, w 2007 trafił do słynnego Dinama Zagrzeb, z którym w trzy lata wywalczył trzy tytuły mistrzowskie, a także puchary krajowe.

Latem 2010 roku, po przenosinach do Legii Warszawa, został najdroższym piłkarzem kupionym przez klub z Polski.  

 

32-letni pomocnik od razu został mianowany kapitanem warszawskiego klubu, a przez sześć lat spędzonych przy Łazienkowskiej dwukrotnie był mistrzem Polski, czterokrotnie podnosił też Puchar Polski.

W polskiej ekstraklasie zagrał jak dotąd w 128 spotkaniach, w których strzelił 20 bramek. Łącznie w barwach Legii zagrał w 191 meczach. 31 sierpnia Chorwat rozwiązał kontrakt z warszawskim klubem. 

 

W przypadku odnowienia się kontuzji kontrakt może zostać rozwiązany.

 

 

WP: Przez ostatni rok byłeś kontuzjowany, ale teraz jest już w porządku. Opowiedz nam o kulisach przejścia do Wisły Płock.

Ivica: Kiedy jeszcze byłem zawodnikiem Legii dostałem zgodę na leczenie w  Łodzi w klinice OrtoMed Sport. Wisła Płock współpracuje z tą kliniką. Około czterech tygodni temu skontaktował się ze mną dyrektor Łukasz Masłowski. Opowiedział mi o planach Wisły, także w stosunku do mnie. Poczułem zaufanie, dostrzegłem szansę powrotu na boisko i to dla mnie bardzo ważne. Cieszę się, że jestem w tym klubie. Jeszcze nie jestem w optymalnej formie, ale mam nadzieję, że już od października będę mógł pomóc drużynie w osiąganiu celów. 

1 października oficjalnie wracasz do pełnego treningu. Stawiasz sobie jakieś cele?

Sobie życzę wyłącznie zdrowia, bo ambicji mi nie brakuje. Odpocząłem trochę od piłki. Minęło już pięć tygodni od operacji, a przez ostatnie kilkanaście dni nie odczuwam już żadnego bólu. Zwiększam obciążenia, ale stopniowo. Myślę, że być może po przerwie kadrowej jest jakaś szansa na pojawienie się na boisku.

Jak oceniasz nasz zespół?

Od czasu pierwszego kontaktu śledzę mecze Wisły Płock. Podoba mi się gra zespołu, potencjał na górną ósemkę na pewno jest. Na tę chwilę tam jesteśmy i mam nadzieję, że tak pozostanie do końca rundy zasadniczej. 

 

 

Witamy w Płocku Ivo!