Aktualności » Wisła podejmuje Portowców
16-09-2016r.

Pogoń Szczecin to jeden z tych zespołów, z którymi Nafciarze mierzyli się najczęściej. W dwudziestu dwóch ligowych potyczkach jak dotąd wynik jest remisowy – dziewięć razy triumfowaliśmy my, dziewięć razy rywale, a cztery spotkania zakończyły podziałem punktów. Czy w sobotę któraś z drużyn przechyli szalę na swoją korzyść?

 


Po raz pierwszy zmierzyliśmy się na zapleczu I ligi w sezonie 1980/1981. Przy #Ł34 Pogoń musiałą uznać wyższość beniaminka i przegrała 0:1, ale w rewanżu w Szczecinie rywale pewnie wygrali 3:1. Pogoń wywalczyła wówczas awans do najwyższej klasy rozgrywkowej i przez kilkanaście lat nie było okazji do rywalizacji w lidze.

 


Do regularnych spotkań z Pogonią wróciliśmy w sezonie 1994/95, kiedy to i my wdrapaliśmy się do I ligi, czyli dzisiejszej Ekstraklasy. Wyjazd do Szczecina przypadł już w III kolejce, a Nafciarze z Pomorza Zachodniego wracali z przyzwoitym bezbramkowym remisem. W Płocku ponownie górą byli nasi zawodnicy, wygrywając 1:0 po bramce Romana Hryhorczuka.

 


Od tamtej pory z Portowcami graliśmy regularnie, aż do spadku z ligi. Obie drużyny spadły w sezonie 2006/07, ale Pogoń Szczecin nie otrzymała licencji na grę w II lidze i na następną konfrontację musieliśmy nieco poczekać.


Szczecinianie na zaplecze Ekstraklasy wrócili w sezonie 2009/10. Mimo kilku naprawdę dobrych sytuacji, płocczanie przegrali 0:1 po samobójczym trafieniu Pawła Pęczaka. W naszym zespole grali wówczas m.in. Bartłomiej Sielewski czy Łukasz Masłowski, a po przeciwnej stronie barykady stał Maksymilian Rogalski, dzisiejszy kapitan Wisły. Mecz w Szczecinie był ostatnim w tamtym sezonie. Zremisowaliśmy wówczas 3:3 i spadliśmy do II ligi.
Po raz ostatni zmierzyliśmy się w sezonie 2011/12. W Płocku był remis 0:0, a w rewanżu w Szczecinie przegraliśmy 0:3. Pogoń awansowała wówczas do Ekstraklasy, w której gra do dziś.

 


Pogoń ligę zaczęła słabo. Już po trzech minutach obecnego sezonu przegrywali z Wisłą Kraków i ostatecznie polegli przy Reymonta 1:2. Portowcy przez niemal miesiąc nie potrafili wygrać, ale kiedy już to zrobili to strzelili Bruk-Bet Termalice aż pięć bramek. Tydzień później wygrali w Gliwicach z Piastem i poprawili swoje miejsce w tabeli. W ostatnim meczu, mimo dobrej postawy, przegrali jednak z Lechem 1:3. Podopieczni Kazimierza Moskala mieli kilka dogodnych okazji do zdobycia bramki, w tym m.in. niewykorzystany rzut karny.

 


Transferowe lato w Szczecinie było umiarkowanie spokojne, choć doszło do zmiany szkoleniowca – z drużyną pożegnał się Czesław Michniewicz, a zastąpił go Kazimierz Moskal. Do drużyny dołączyli m.in. Spas Delew, Kamil Drygas, a z zespołu rezerw przesunięto Seiya Kitano. Kilka dni temu udało się także zakontraktować Cornela Rapę. W drugą stronę podążyli za to Jakub Czerwiński, Wladimer Dwaliszwili czy Miłosz Przybecki. Szczególnie bolesna może być strata stopera, po którego w końcówce okna transferowego zgłosiła się Legia Warszawa. Duet Czerwiński-Fojut był jednym z najlepszych w zeszłym sezonie Ekstraklasy.

 

 


Na kogo Nafciarze powinni szczególnie uważać? Z całą pewnością na Rafała Murawskiego, który mimo upływu lat, wciąż prezentuje wysoką formę i jest z kluczowym piłkarzem Portowców. Podobnie jak Jarosław Fojut, lider formacji defensywnej. Ważnym ogniwem jest też Adam Frączczak, który może być wystawiany na pozycji bocznego obrońcy lub skrzydłowego. W obu przypadkach stanowi zagrożenie dla bramki rywali. Z dobrej strony w Poznaniu pokazał się sprowadzony niedawno Spas Delev. Pogoń jest groźną drużyną, która potrafi grać także na wyjeździe. Szczecinianie będą mogli także liczyć na doping kilkuset swoich kibiców, którzy pojawią się na tym spotkaniu.

 


Wiślacy do meczu przystąpią zmotywowani zeszłotygodniowym zwycięstwem nad Zagłębiem Lubin. Nafciarze powoli się rozkręcają i otwarcie przyznają, że z Pogonią Szczecin chcą powalczyć o kolejne trzy punkty. Po 9. serii gier podopieczni Marcina Kaczmarka będą nadal w grupie mistrzowskiej? Przekonamy się już w sobotę wieczorem. Dodatkowego smaczku spotkaniu dodaje przeszłość kilku naszych piłkarzy i trenerów. Jeszcze niedawno z drużyną naszych rywali związany był drugi trener Sławomir Rafałowicz, kilka lat temu zespół prowadził Marcin Kaczmarek, a zawodnikami Portowców byli Dominik Kun i Maksymilian Rogalski. Z kolei naprzeciwko nam stanie były Nafciarz – Mateusz Lewandowski, wychowanek naszego klubu.


Mecz Wisła Płock – Pogoń Szczecin odbędzie się w sobotę 17 września o godzinie 18:00 na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja Canal+ Sport. Tradycyjnie zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej relacji „na żywo” na www.wisla-plock.pl/live.