Latem do sztabu trenerskiego Wisły Płock dołączył Sławomir Rafałowicz, który przez kilka lat był związany z Pogonią Szczecin. W naszym zespole odpowiada m.in. za analizę przeciwników.
Dziś mecz z Pogonią Szczecin, z którą był pan dość długo związany. Spotkanie jak każde inne?
Jeśli chodzi o kwestie sportowe i przygotowania do meczu, to tak. Takie same treningi, odprawy, analizy i tu nic się nie zmienia. Nie ucieknę jednak od tego, że kawał czasu spędziłem w Pogoni Szczecin. Wiadomo, że jest jakiś dodatkowy smaczek, ale w sporcie wszystkie trzy punkty są takie same. Czy będą smakować podwójnie? Nie sądzę. Z Pogonią mam same dobre wspomnienia, więc to będzie kolejny ligowy mecz na zdrowych zasadach.
W naszym zespole odpowiada pan też za analizę rywali. Na kogo musimy uważać?
Przekazaliśmy już naszą analizę zawodnikami. Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem, że mają mocne skrzydła, gdzie bardzo dobrze wpasowali się obcokrajowcy Ádám Gyurcsó i Spas Delev. W środku pola gra trójka bardzo doświadczonych zawodników, mam tu na myśli Rafała Murawskiego, Kamila Drygasa i Mateusza Matrasa. Świetnie się rozumieją. Filarem obrony jest Jarosław Fojut, jeden z lepszych obrońców w naszej lidze. Na tym trzonie opierają swoją grę. Pogoń potrafi grać, ich styl jest bardzo ofensywny. Widać nastawienie na walkę o trzy punkty w każdym meczu, bez żadnej kalkukacji. Potrafią zmienić taktykę w czasie meczu, płynnie przejść z ataku do obrony. Krótko mówiąc - poukładany zespół. My po kilku meczach powtarzaliśmy, że mamy niedosyt i myślę, że podobnie jest w Pogoni. Mogli spokojnie zapunktować w niektórych meczach, jak ten ostatni z Lechem, ale zabrakło szczęścia. Na pewno miejsce w tabeli nie oddaje potencjału tego zespołu.
Pogoń długo nie mogła wygrać, a gdy już to zrobiła, pokonała Bruk-Bet Termalicę aż 5:0.
I to pokazuje jaki potencjał i możliwości są w tym zespole. Są cały czas na etapie "docierania się" i moim zdaniem są coraz bliżej. Mam nadzieję, że przeciwstawimy się ich atutom i wprowadzimy swoją strategię na mecz.
Czy odejście Jakuba Czerwińskiego pod koniec okna transferowego jest dużym osłabieniem?
To był ich kluczowy obrońca, ale cały czas był Sebastian Rudol, który jest jego zmiennikiem. To młodzieżowy reprezentant Polski, ma duże możliwości. Kuba Czerwiński grał z Jarkiem Fojutem cały poprzedni sezon, o ile na drodze nie stanęły kontuzje czy wykluczenia za kartki. Tworzyli bardzo dobrą parę stoperów, ale Sebastian ma potencjał. Myślę, że może godnie zastąpić Kubę.
Czy pierwszy pana mecz przeciwko Pogoni.
Tak. Każdy mecz chce się wygrać i tak samo ten, choć jak wspominałem ten smaczek jest. Cieszę się, że będę mógł spotkać kilka osób ze sztabu i zawodników, z którymi pracowałem w Szczecinie. Na pewno zamienimy parę słów. Po meczu z nami będę życzył Pogoni jak najlepiej, ale dziś będę robił wszystko, żeby wygrała Wisła.
