Aktualności » Przemysław Szymiński: Remis jest sprawiedliwym wynikiem
24-09-2016r.

W meczu inaugurującym 10. kolejkę Lotto Ekstraklasy zremisowaliśmy z Bruk-Bet Termalicą Niecieczą. O komentarz poprosiliśmy Przemysława Szyminskiego. 

 

- Byliśmy przygotowani na to, że Termalica cofnie się głęboko na własną połowę albo wręcz we własne pole karne w dziesięciu zawodników i będziemy musieli grać przez 90 minut w ataku pozycyjnym. W tygodniu przygotowywaliśmy się do tego i myślę, że nasza gra wyglądała całkiem nieźle. Przy tak skomasowanej obronie rywala ciężko się dostać pod bramkę i stworzyć sytuację. Zarówno my, jak i rywale mieliśmy po dwie dobre okazje, więc remis jest uczciwym rezultatem. Może dominwaliśmy w tym meczu, ale trzeba oddać przeciwnikom, że mądrze się bronili - zaczął nasz stoper. 



Nasz stoper podkreślał, że bardzo ważne jest następne czyste konto po stronie naszego zespołu. - Jestem zadowolony z kolejnego meczu bez straty gola. Dążymy do tego, żeby cała drużyna, a nie tylko linia obrony, pracowała w defensywie przez 90 minut i to się udaje. Potwierdzamy, że nasza gra z tyłu wygląda dobrze. Bramki nie strzeliliśmy, ale też nie straciliśmy i dzięki temu z Niecieczy wyjeżdżamy z punktem - mówił Szymi

 



Schodząc z boiska obrońca nieco utykał. - Pod koniec meczu podkręciłem kostkę, ale myślę, że nic nie poważnego - zapewnił.



Stoperzy Wisły grali dziś przeciwko Vladislavsowi Gutkovsisovi, jednemu z najskuteczniejszych napastników w tym sezonie Ekstraklasy. W meczu z Nafciarzami Łotysz bramki jednak nie zdobył, choć raz po jego strzale głową było naprawdę blisko. - W lidze są różni napastnicy. Jedni są bardziej waleczni, tak jak Vladislavls Gutkovskis, a inni wolą schodzić po piłkę do boku. Gutkovskis zastawiał się, starał się wygrywać pojedynki główkowe i czekać na partnerów. Na takich atakujących gra się chyba trudniej, ale z drugiej strony przeciwnicy nie byli dziś ofensywnie usposobieni - ocenił Przemek



Już za niespłena tydzień piłkarze Wisły podejmą na własnym boisku z Wisłą Kraków. - Na pewno będziemy dążyli do zwycięstwa. Gramy przed własną publicznością. Zawsze jest ważne, by u siebie zaprezentować się jeszcze lepiej niż na wyjeździe. W każdym meczu gramy o trzy punkty, ale przed własną publiką wygrane smakują trochę lepiej. Można się przypomnieć kibicom i zachęcić ich, by na stadion przychodzili. Mamy passę trzech meczów bez porażki i chcemy ją kontynuować - zakończył.