Aktualności » Wielkie wiślackie derby dawnych stolic
30-09-2016r.

W pradawnej historii Polski Płock i Kraków pełniły najważniejsze role. Jak podkreślili na jednym z meczów zKrakusami płoccy kibice - przez wiele lat nasz mazowiecki gród „rywalizację” z Małopolską wygrywał, bo został wcześniej stolicą Polski (1079 rok). Płock jest również "najstarszym miastem ekstraklasy" - prawa miejskie uzyskał w 1237 r. (Kraków 20 lat później).

Tyle historii naszego kraju, jeśli chodzi o kwestie sportowe, to tu zdecydowanie lepszy jest Kraków z piękną tradycją Cracovii i Wisły, klubów o których osiągnięciach płocka piłka mogła tylko pomarzyć.

Białą Gwiazdą Nafciarze spotkali się dotychczas 20 razy i bilans meczów jest zdecydowanie korzystniejszy dla naszych najbliższych rywali, którzy wygrali 10 spotkań, przy tylko 3. naszych zwycięstwach (bramki 19:47).

Do pierwszej wiślackiej konfrontacji doszło w grupie wschodniej ówczesnej 2. Ligi w listopadzie 1986 r.
 Dla Płocka było to wielkie wydarzenie, a mecz, który był znakomitym widowiskiem, okraszonym mnóstwem bramek, rozpoczęła miła uroczystość w czasie której sekretarz generalny naszej Wisły Włodzimierz Duszyński wręczył kapitanowi gości piękny puchar oraz kwiaty z okazji 80. rocznicy powstania klubu z Krakowa.

 

 

8 listopada 1986 r.

Wisła Płock - Wisła Kraków 4:3 (2:1)
1:0 Artur Bożek (samobójcza) 31.
1:1 Marek Motyka 43.
2:1 Janusz Witkowski 44. (z rzutu wolnego)
3:1 Paweł Dylewski 48.
3:2 Kazimierz Moskal 50.
4:2 Leszek Harabasz 67.
4:3 Marek Świerczyński 79.
Płock: Zieliński - Ostrowski, Wachaczyk, Grzelak, Gapiński, Dylewski, Gostyński, Witkowski, Harabasz, Kałka (59. Wenerski), Majchrzak (59. Koba).
Kraków: Zajda - Motyka, Małek, Bożek, Markowski, Lipka, Moskal, Wójtowicz, Bzukała, Starościak (70. Świerczyński), Giszka (50. Krupiński).

W rewanżu 2:1 wygrali krakowianie, płocczanie spadli do 3. Ligi i kontakt obu zespołów się urwał.

W sezonie 1995/96 Wisły znów potykały się w 2. Lidze, remisując po 0:0 i były to dwa z trzech tylko meczów Wisełek w których nie padły gole.

W 1997 r. wiślacy w końcu spotkali się na najwyższym szczeblu rozgrywek i w Płocku "uczeń” - Bobo Kaczmarek rozgromił swojego "nauczyciela" - Wojciecha Łazarka. Po meczu nasz trener był wyraźnie zawstydzony łomotem jaki jego ekipa spuściła zespołowi "mistrza"..

16 listopada 1997
Petrochemia Płock - Wisła Kraków 3:0 (1:0)

1:0 Mirosław Milewski 40'
2:0 Paweł Miąszkiewicz 70'
3:0 Marek Witkowski 80'
Petra: Sejud - Przerada, Milewski, Janus, Remień (88. Kapela) - Soczewka, Podolski, Miąszkiewicz, Jóźwiak, Sobczak (85. Staniszewski), Gosik (71. Witkowski).
Wisła: Sarnat - Zając, Kazimierski, Pasionek (55. Wójcik), Adamczyk, Matyja - Weinar (46. Nowak), Surma, Kulawik - Koniarek (46. Świerad), Pater.

 


To wspaniałe zwycięstwo było niestety jedynym dotychczas triumfem Nafciarzy nad Białą Gwiazdą w ekstraklasie na własnym boisku.

Później zdecydowanie górowała Wisła krakowska,
 która większość meczów rozstrzygała na własną korzyść, często wygrywając bardzo wysoko, np. 5:0 w Płocku w sezonie 2000/01, czy 4:0 w Krakowie w sezonach 2002/03 i 2005/06.

 

Ostatni raz z krakowianami wygraliśmy 16 lat temu, 2:1, na stadionie przy ul. Reymonta.


Mecze Wisełek są z zasady bardzo interesujące, a do historii przeszedł pojedynek z kwietnia 2004 r.
, kiedy to po fantastycznym, pełnym dramaturgii spotkaniu padł w Płocku remis, mimo, że gospodarze prowadzili już 4:1. Sezon zakończył się mistrzostwem krakowian, nasz zespół natomiast osiągnął najlepsze w historii - 4. miejsce w rozgrywkach.

10 kwietnia 2004
Wisła Płock - Wisła Kraków 4:4 (4:2)

0:1 Kalu Uche 6.
1:1 Ireneusz Jeleń 10.
2:1 Ireneusz Jeleń 18.
3:1 Dariusz Gęsior 37.
4:1 Dariusz Gęsior 39.
4:2 Mirosław Szymkowiak 41.
4:3 Maciej Żurawski 76.
4:4 Tomasz Frankowski 88.
Płock: Kapsa - Wasilewski, Jurkowski, Duda, Kazimierczak, Gevorgyan (88. Jakubowski), Gęsior, Emmanuel Ekwueme, Kobylański (61. Terlecki), Peszko (84. Janus), Jeleń.
Kraków: Majdan - Kłos, Głowacki, Jop, Stolarczyk, Uche, Szymkowiak, Strąk (46. Martins Ekwueme), Brożek (46. Edno), Żurawski, Frankowski.




 


 

Wisła płocka potykała się również z krakowską w finale Pucharu Polski w sezonie 2002/03, w Krakowie wygrał Płock 1:0, w Płocku Kraków 3:0 i trofeum powędrowało pod Wawel.

Po raz ostatni z Wisłą Kraków spotkaliśmy się w smutnym dla nas sezonie 2006/07. Jesienią na własnym boisku 2:0 wygrała Biała Gwiazda, natomiast wiosenny rewanż nie przyniósł rozstrzygnięcia.

17 marca 2007 r.
Wisła Płock - Wisła Kraków 0:0

Płock: Robert Gubiec - Artur Wyczałkowski, Žarko Belada, Peter Lérant, Tomasz Parzy, Tomáš Michálek (88. Jakub Kujawka), Patryk Rachwał, Patrik Gedeon, Ireneusz Kowalski, Tomáš Došek (46. Vahan Gevorgyan), Sławomir Peszko (81. Paweł Sobczak).
Kraków: Emilian Dolha - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Adam Kokoszka, Maciej Stolarczyk, Konrad Gołoś (58 Jakub Błaszczykowski), Dariusz Dudka (63. Mauro Cantoro), Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk, Paweł Brożek, Jean Paulista (77 Marek Penksa).



 

Wspominając historię wiślackich meczów warto wspomnieć o kilku zawodnikach, którzy grali zarówno w Płocku, jak i Krakowie, a byli to m.in. Kelechi Iheanacho, Wojciech Łobodziński, Radosław Matusiak, Radosław Sobolewski, Paweł Strąk i Jakub Wierzchowski.

Od grudnia 2000 r. do kwietnia 2001 r. trenerem naszej Wisły był dzisiejszy szkoleniowiec krakowian - Dariusz Wdowczyk.


21. ligowy mecz Wisła Płock - Wisła Kraków już w sobotę o godz. 18.

Będzie wielkie widowisko - zapraszamy na trybuny!